Jeśli chodzi o zwierzęta, to ja mam absolutnie odjechanego bzika na punkcie wielkich kotów, you know: lwów, gepardów, rysiów, a przede wszystkim tygrysów. spójrzcie tylko:
tutaj
czyż nie jest piękny
jeśli chodzi o skóry, futra itd. to nie mam nic przeciwko pod dwoma warunkami:
1)nie może skóra/futro być z zagrożonego gatunku (jakby mi ktoś np. skórę tygrysa gdzieś trzymał... sam bym tego kogoś obdarł ze skóry)
2)futro/skóra ma być "zdejmowane" w sposób wyłączający sadyzm (a nie jak niektórzy to robią na żywca, bo lepsza "zabawa"
a tak wracając jeszcze do tigrów; chciałem ostatnio poszukać informacji o tym ile syberysjkich zostało na wolności(naczy na dziko), wiedziałem że jest ich bardzo mało, ale byłem ciekaw jak bardzo i w jednym źródle podają że ok. 2000, w innym że ok. 500, jeszcze w innym że 200 aż w końcu ostatnie podało że ok. 150... i komu tu teraz wierzyć?






