Szpas to żart... jak podkładasz komuś nogę (lub coś) to robisz mu "szpas"






DX* napisał(a):hmm...'wyjebanie', to [pot.] raczej ciąg intensywnych stosunków seksualnych, skutkujący dłuższym opadnięciem zapotrzebowania na kolejne u 'wyjebanego' partnera .


toM_ napisał(a):deteh, no co ty o ściepie narodowej nie słyszałeś??


_lilith napisał(a):ja sie zawsze zbijam z krakusow [nie to zebym sama nei byla w polowie krakuska] jak mowia flizy, normlanie nie moge wtedy ze smiechu, jak mielismy remont wujek w koncu zaczal mowic plytki z tego wszytskiego


toM_ napisał(a):Laskowik: zróbmy ściepe narodową...
Smoleń:... i kupmy bombę atomową


_lilith napisał(a):flizy to plytki ceramiczneglazura mowiac ogolniej



DTH napisał(a):co kafelki? Kafelki to raczej na piecach się spotyka... spotykało, bo znajdź ty dzisiaj piec

No niczym... tzn. te na piecach są żaroodporne:P ale chdozi o kwestię nazewnictwa. Jak idziesz do sklepu (w Lublinie) i chcesz kupić sobie płytki ceramiczne na ścianę to prosisz o glazurę, a nie o fliz czy kafelki. Nawet jak powiesz "chciałem kupić, to to tamto na wystawie" to sprzdawca raczej zapyta "tą, tę glazurę, znaczy się?"Mojżesz napisał(a):DTH napisał(a):co kafelki? Kafelki to raczej na piecach się spotyka... spotykało, bo znajdź ty dzisiaj piec
Te w łazience to też kafelki... Czym one się różnią od tych na piecach?
no tak, tylko tutaj, w przypadku płytek czy innych flizów mamy do czynienia z czymś uniwersalnym, czynazwiemy to tak czy inaczej to zawsze to będzie to coś co przykleja, względnie przycementowuje się do ściany w łazience. Większość z nas wie co to jest, jak nie z własnej łazienki to chociazby z reklamówek obi - jeżeli są nihilistami tudzież lanseramiZauważyliście to jak dokładnie opisujecie różne definicje jednego dziadostwa? Nagle flizy, płytki ceramiczne, terakota, kafelki i glazura okreslają zupełnie inne ustrojstwa, między którymi ustalacie granice, przesuwacie je, zmieniacie zakres, przeinaczacie, interpretujecie, korygujecie itd...
A kiedy rozmawiacie o miłości, przyjaźni i innych duperelach, których definicja nie jest jednoznaczna - ograniczacie się do "wierzę" lub "nie wierzę"..
A to mnie rozpierdzieliłoAlbo wersja nihilistyczno-lansiarska: "Nie wierzę w łazienkę."

DTH napisał(a):Natomiast miłość jest sprawą indywidualną. Nie można jej zważyć ani zmierzyć. Nie można opisać wzorem, zrzutować rysunkiem technicznym, wrzucić do Cada i przedstawić tak komuś kto jej jeszcze nie doświadczył.
DTH napisał(a):Na konkretnych pojęciach można operować jak każdy to samo pojęcie tak samo interpretuje. W przypadku kafelków każdy wie jak one wygladają, a jak nawet nie wie, to sobie wpisuje w gogle/images "kafelki" i już wie. A teraz wpisz stary w goglach "miłość"! i pokaż na obrazku komuś kto nie wie co to jest







Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot]