Ja raczej wbrew pozorom przeważnie nie poruszam tego tematu, a zaczynam właśnie w związku z jakimiś paradami, albo gdy szanowni eurodeputowani wyrażają szczerze ubolewanie, że ciemnogród - Polska nie potrafił zaakceptować ich spojrzenia na kwestię tak przecież oczywistą i nie podlegającą żadnej dyskusji. Albo jeszcze gdy ktoś sam o nich zaczyna mówić, tak jak to było tym razem.
A wyobraźmy sobie społeczność, gdzie nikt by nigdy o żadnych homoseksualistach nie słyszał. Takie nawoływania z Brukseli zostałyby odebrane jako groteska.
no wiesz? a wspólne jedzenie pizzy w miejscach publicznych? toż to druga sodoma i gomora!!
No póki co to jeszcze nic, ale jeżeli Polacy dadzą sobą zamanipulować jak choćby w Hiszpani sie to stało, to wszystko to pójdzie nie o krok, ale o kilometr dalej. A kto wie, może kolejnym krokiem eurosocjalistów, będzie relatywne spojrzenie na sprawę tzw. ''zoofili''. A wtedy już naprawdę będziemy mieć do czynienia z sodomą i gomorą.
A żadnym 'homofobem' się nie czuję.
Ale trzeba przeciwdziałać i nie dawać absolutnie żadnych ustępstw. No do czegoś takiego mamy dążyć ?
http://www.youtube.com/watch?v=c0fXMnIfA2Q&eurl=