przez Nikodem15 » 30-03-2007, 20:40
DTH - mam podobne przemyślenia, ale z drugiej strony nie pamiętasz przecież nawet swojego chrztu, więc nie możesz mieć pewności, że przed Twoim narodzeniem nic nie było... Są ludzie, którzy twierdzą, że pamiętają swoje "poprzednie wcielenia" albo że opuścili swoje ciało nie tracąc świadomości i zmysłów i wrócili do niego, ciekawe ile prawdy jest w takich wieściach, ale mogą one dawać nadzieję, że śmierć to nie definitywny koniec. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie jakoś funkcjonowania jako dusza bez ciała. Chyba śmierć budzi taki lęk, bo jest totalnie niepewna, człowiek za życia może tylko przypuszczać, co jest potem, ale to tak jakby ślepi dyskutoeali o kolorach. W każdym razie chciałbym żyć długo i szczęśliwie...
...krzyk tysięcy gardeł, światła, wielki szmal - już nikt nie chce zmieniać świata, czegoś tylko żal...
Kult - Malta 2005 (nie ja wrzucałem, ale informuję. Pełen koncert, świetna jakośc.)http://www.megaupload.com/?d=NCWCANEW