







sędzią? więc to chyba jakieś zawody, a nie spływMichał L napisał(a):Moja mama jest sędzią w spływie kajakowym nad Dunajcem,
nie wiem czy odważyłbym się wsiąść do kajaka na tych odcinkach Dunajca które widziałem,,,chyba że do "dwójki" i to z kimś z kim wcześniej długo pływałemMichał L napisał(a): jak byłem mniejszy to nieraz z nią jeździłem i było fajnie, chociaż takie typowo górskie rzeki do łatwych nie należą, więc trzeba uważać.
te małże w jeziorku i sranie w lesie brzmią niezwykle kusząco_lilith napisał(a):o Sandomierz to tez polecam i wogole mi sie przypomniala taka wiocha - Sforne Gacie [] sie nazywa, jest w borach tucholskich naj jeziorkiem takim, zajebista sprawa, mieszka sie w namiocie albo przyczepie, kapie w jeziorku [zina woda i malze tez sa] a sra w lesie, jakies 5 km jak sie w las pojdzie znajduje sie wieeeelkie jezioro, naprawde ladne i odseparowane od ludzi miejsce


Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników