o qrna - ogniska na stadninie koni są zajebiste

Można poskakać przez przeszkody

a najlepsze jest to, że qmpel wyjebał się uciekając po prostej drodze, nie po torze przeszkód

szkoda dwóch browarów, z którymi biegł, ale obrazek był przedni

No i bitwa na browar

Wyszedłem z niej zwycięsko, bo miałem czarną koszulkę, po ciemnym piwie zostają plamy - mam nadzieję, ze mnie nie zabiją

Poza tym nie walczcie nigdy kijami do nabijania kiełbasek - można zarobić dziurę w nowej koszuli

A po pijaku zapomniałem nawet słów Arahji (jedynie refren pamiętałem), więc sobie nie pośpiewaliśmy przy ognichu
