Muzyka na kaca...

Posty na dowolne tematy, dowolnej długości i o dowolnej porze

Muzyka na kaca...

Postprzez ninuś » 03-07-2005, 17:27

Nie ukrywam że z kaca najlepiej leczy mnie muzyka... I w zależności od rodzaju kaca, mam swoich żelaznych faworytów stawiających mnie na nogi (albo przynajmniej nie pogłębiających mnie głębiej):

1.Kac lekki - czyli lekko suszy troszkę brzęczy w główce, ale koło południa mija samo. Mi tu najlepiej robi muzyka dodająca energii...Czyli walę dajmy na to Smashing Pumpkins "Mellon Collie..."
Led Zeppelin "I" (choć działa tu niemal każdy cep)
U2 (może być "War")
Pearl Jam - dwie pierwsze płyty
Marilyn Manson (Mechanical Animals)
W sytacjach ekstremalnych (kac niemal nieodczuwalny)- Ministry "Psalm 69" albo NIN"Broken"

2.Kac średni- czyli jest ciężko, łeb boli ale człowiek jest w stanie coś zjeść i cokolwiek w ogóle zrobić...Męczy dajmy na to tak do 16h
I tu będzie dobra muzyka wyciszona, taka która sobie gdzieś tam lekko płynie i w pomaga człowiekowi przejść przez najgorsze...
U2 - Joshua Tree
Może być "Dark side of the Moon" ale trzeba przyciszyć wieżę przy początku "Time", może jeszcze Wish You were Here...
Mozę jakieś Porupine Tree
Blackfield

3. Kac MONSTRUM - czyli człowiek rzyga cały dzięń, zwraca nawet gorzką herbatę, łeb niemal eksploduje i w ogóle to się modli tylko o szybką śmierć...miałem takowego ze 2-3 x w zyciu
Tutaj wchodzi mi tylko "Caravanserai" Santany (najlepiej cicho)
ewentualnie "Grace" Buckley'a (ale to jeszcze ciszej)

Jak sobie coś przypomnę to jeszcze dopiszę...A jak u was??
a rien pa peut arrete moi
Awatar użytkownika
ninuś
Degustator
Degustator
 
Posty: 35
Rejestracja: 04-06-2005, 17:52
Miejscowość: Bochnia

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez [nieaktywny] malk » 03-07-2005, 18:24

Heh, świetny temat :) Ogólnie na kacu to puszczam jakieś alter-optymistyczne płytki ale nie napierdzielacze takie jak na przykład The Go! Team, które niestety nie sprawdziło mi się totalnie - włączyłem na lekkim kacu ostatnią płytę, myśląc naiwnie, że nastroi mnie pozytywnie, a tu jak mi przez pół godziny napieprzali to normalnie zwątpiłem :wink:

1. na kac lekki dobrze słucha mi się The Twilight Singers - Blackberry Belle
Porcupine Tree - Lightbulb Sun (wiadomo czemu :wink: )
The Waterboys ze względu na skrzypce są nieźli

2.Kac średni
Piano Magic - The Troubled Sleep Of Piano Magic ale może być też Writters Without Homes
Lupine Howl - Bar at the End of the World
Wszystkie The Cure, ale najlepiej sprawdza się Wish
Marek grechuta - Droga za Widnokres

3.Kac MONSTRUM
Jeff Buckley - Grace, wszystkie No-many i wszelki ambient
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez 44 » 03-07-2005, 20:00

Mi na każdy rodzaj kaca jaki przeżywalem najlepiej pomaga "Fade to Black" Metallici.
Awatar użytkownika
44
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 21
Rejestracja: 29-03-2004, 19:58
Miejscowość: Warszawa

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Michał L » 03-07-2005, 20:11

Ja nie mam jakichś ulubionych zespołów czy piosenek na kaca, ale wiadomo, że im cięższy kac to tym lżejsza muzyka, bo w przeciwnym razie może dojść do implozji.

Dzisiaj sobie słuchałem na kacu Metallicy, the black album, czasem wole, System, Rammstein, czasem techno, żeby się zamulić i nie myśleć o niczym. A często jest tak, że niczego nie słucham, bo nawet nie jestem w stanie o tym myśleć.
nie inaczej

Frizona.pl
Michał L
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 977
Rejestracja: 11-10-2003, 20:55
Miejscowość: Sosnowiec Pogoń

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez toM_ » 03-07-2005, 20:18

Kac Lekki - najlepiej jakiś wesoły blues - Soundtrack do Blues Brothers, albo Ray Vaughan, i się trochę poruszać przy tym ;)

Kac Średni - coś żywego ale lekkiego, może rock&roll, albo Dire Straits, te spokojniejsze kawałki

Kac Monstrum - NIC !!! nic bo umrzeć można, dołująca nie pasuje bo można jeszcze samobójstwo popełnić a żywa i wesoła sama człowieka zabije...
Ostatnio edytowany przez toM_, 03-07-2005, 20:24, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez [nieaktywny] malk » 03-07-2005, 20:22

ToMi napisał(a):Kac Monstrum - NIC !!! nic bo umrzeć można, dołująca nie pasuje bo można jeszcze samobójstwo popełnić a przy żywa i wesoła sama człowieka zabije...


na kac monstrum to tylko CIIIIIISZAAAAA :lol:
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Krieg » 04-07-2005, 08:59

Na wszystkie kace nie licząc monstrum pomaga mi płyta Arcturus`a La Masquerade Infernale.
Awatar użytkownika
Krieg
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 831
Rejestracja: 09-02-2005, 09:34
Miejscowość: Stherliz

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez [nieaktywny] malk » 04-07-2005, 13:32

Już wiem, co najlepiej pomaga mi na kaca...

Image

szczególnie wersja dwupłytowa. 140 minut najgenialniejszej muzyki z najgenialniejszego filmu. Do słuchania albo w nocy, albo właśnie na kaca :wink:
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez forlorn » 04-07-2005, 13:53

ja na kaca slcham najczesciej katatonii tak jak np. teraz wlasnie słucham "day"
Awatar użytkownika
forlorn
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 317
Rejestracja: 05-01-2005, 17:45
Miejscowość: olkusz

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez _lilith » 04-07-2005, 22:09

a ja nie slucham bo nie miewam :P

te kilka kacy w moim zyciu przezylam tylko dzieki stoperom i rolecie nie przepuszczajacej grama swiatla do pokoju, a no minerlace :P
ale o zadnej muzie nie bylo mowy
What price could you pay... for the changing your destiny...
Awatar użytkownika
_lilith
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2407
Rejestracja: 14-09-2003, 19:56
Miejscowość: los sosnowcos

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez blabla » 05-07-2005, 00:30

Napewno coś spokojnego, ale raczej nie zwracam uwagi na to, bo poprostu na kacu nie mam ochoty słuchać muzyki. Chociaż z piciem napewno kojaży mi się płyta "Panzerfaust" Dark Throne, a to dlatego, że kiedyś jak imprezowaliśmy z Brakiem i jeszcze jednym kumplem u mnie przez 2 dni, to jej intensywnie słuchaliśmy. No i chyba nigdy nie zapomnimy jak brzmi "Sno og granskog" (bodajże tak to się pisze) o zapitej 4 rano.
blabla
Degustator
Degustator
 
Posty: 65
Rejestracja: 08-10-2003, 17:35

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez [nieaktywny] malk » 20-07-2005, 21:20

ostatnio na kaca po rewelacyjnej imprezie w czteroosobowym składzie rewelacyjnie sprawdziły się Filosofem i Hlidskjalf Burzuma. Szykuje się powtórka w ten piątek, więc już przygotowuję płyty :wink:
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Brak » 20-07-2005, 22:07

Taaa... Haile, haile... Jeśli chodzi o muzykę do picia, to dobry jest jeszcze Quintessence Darkthronea, ale to raczej do śpiewania. I Windir. Miło się też śpiewa Kata. W ogóle śpiewanie po pijaku jest fajne i tru. A o muzyce na kaca niewiele wiem, bo nie ważne ile bym wypił, nigdy kaca nie mam. Mnie na wszystko pomaga Pagan Reign. Chyba.

...A tam gdzie łzy wiszące. Czas grać... psia kość, czas pić.
\../
Brak
Awatar użytkownika
Brak
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 4
Rejestracja: 14-08-2004, 21:31
Miejscowość: Gliwice

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez forlorn » 21-07-2005, 14:49

soundtrack do filmu "ostatni mohikanin" niema nic lepszego!!
Awatar użytkownika
forlorn
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 317
Rejestracja: 05-01-2005, 17:45
Miejscowość: olkusz

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Krieg » 21-07-2005, 19:09

Ja juz nie mialem kaca tak dawno ze zaczynam za tym stanem tesknic i cos czuje ze jeszcze poczekam sobie bo nie mam ochoty spijac sie w tym zjebanym panstwie zwanym Holandia
Awatar użytkownika
Krieg
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 831
Rejestracja: 09-02-2005, 09:34
Miejscowość: Stherliz

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez forlorn » 24-09-2005, 15:42

dzisiaj na kaca zasrwowalem sobie Black Sabbath "paranoid" polecam kazdemu "zkacowanemu" człowiekowi :D od razu kac znika :wink: :D
Awatar użytkownika
forlorn
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 317
Rejestracja: 05-01-2005, 17:45
Miejscowość: olkusz

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez klubus-zgrywus » 24-09-2005, 18:40

ja zadko miewam kaca - nie dlatego, ze nie pije, przeciwnie, ale moj organizm jakos nie reaguje na alkohol objawami kaca...
ale jak juz sie trafi, to jedna piosenka daje rade...
"High hopes"
"...i nikomu nie wolno sie z tego smiac..."
Awatar użytkownika
klubus-zgrywus
Degustator
Degustator
 
Posty: 80
Rejestracja: 22-09-2005, 17:59
Miejscowość: z nie twoj zasrany interes...

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Krieg » 25-09-2005, 09:13

Teraz mam kaca i pomaga mi przetrwać go muzyka Death
Awatar użytkownika
Krieg
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 831
Rejestracja: 09-02-2005, 09:34
Miejscowość: Stherliz

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez likipiki » 25-09-2005, 10:29

Krieg napisał(a):Teraz mam kaca i pomaga mi przetrwać go muzyka Death

:shock: rispekt

mi by już chyba głowa odpadla
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez [nieaktywny] malk » 25-09-2005, 10:31

likipiki napisał(a):
Krieg napisał(a):Teraz mam kaca i pomaga mi przetrwać go muzyka Death

:shock: rispekt

mi by już chyba głowa odpadla


na kaca imho dobrze burzum wchodzi. arcturus ten ostatni też wymiata z takich rzeczy metalicznych. ale przy death to chybabym odpadł.

krieg, respekt
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Krieg » 25-09-2005, 10:46

Malkavian napisał(a):[

na kaca imho dobrze burzum wchodzi. arcturus ten ostatni też wymiata z takich rzeczy metalicznych. ale przy death to chybabym odpadł.

krieg, respekt


Nowy Arcturus faktycznie wymiata ale jak juz mówiłem najlepszy na kaca na dzień dzisiejszy jest dla mnie Death, może to dziwne ale taki mam nastrój i ta muzyka Death mi pomaga
Awatar użytkownika
Krieg
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 831
Rejestracja: 09-02-2005, 09:34
Miejscowość: Stherliz

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Vasil » 25-09-2005, 13:13

Malkavian napisał(a):na kaca imho dobrze burzum wchodzi. arcturus ten ostatni też wymiata z takich rzeczy metalicznych. ale przy death to chybabym odpadł.krieg, respekt


Chyba dla masochistów... Na kaca najlepsza jest muzyka: "Kurwa, niech ktoś wyłączy tą jebaną muzę... gdzie moje nauszniki, gdzie moje łóżko, gdzie aspiryna... MOR33 B33R!!!"
"Te mato perro feo ?me entiendes estúpido? Tu eres un imbecil, te odio"

"Something good, something good... you look like Snoopy, and it makes me laugh..."
Awatar użytkownika
Vasil
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 429
Rejestracja: 29-08-2005, 19:00
Miejscowość: Kraków

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez upadłyAnioł » 25-09-2005, 13:20

NA kaca - Apocalipica...nic dodać nic ująć
...nie każdy anioł jest lub musi być dobry...
Awatar użytkownika
upadłyAnioł
Żłopacz
Żłopacz
 
Posty: 186
Rejestracja: 22-08-2005, 12:58
Miejscowość: Jasło

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Vasil » 25-09-2005, 13:22

upadłyAnioł napisał(a):NA kaca - Apocalipica...nic dodać nic ująć


W ogóle tak, ale nie na kaca. Nie chcę ich znienawidzić...
"Te mato perro feo ?me entiendes estúpido? Tu eres un imbecil, te odio"

"Something good, something good... you look like Snoopy, and it makes me laugh..."
Awatar użytkownika
Vasil
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 429
Rejestracja: 29-08-2005, 19:00
Miejscowość: Kraków

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez upadłyAnioł » 25-09-2005, 13:25

Vasil napisał(a):
upadłyAnioł napisał(a):NA kaca - Apocalipica...nic dodać nic ująć


W ogóle tak, ale nie na kaca. Nie chcę ich znienawidzić...


dlaczego??? mój kochany braciszek zawsze jak ma kaca to słucha tylko tego :D
...nie każdy anioł jest lub musi być dobry...
Awatar użytkownika
upadłyAnioł
Żłopacz
Żłopacz
 
Posty: 186
Rejestracja: 22-08-2005, 12:58
Miejscowość: Jasło

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Krieg » 26-09-2005, 07:30

kurwa znowu mam kaca znowu za dużo wypiłem :evil:
na dzień dzisiejszy Death nie jest najlepszym pomysłem, dzisiaj pomorze mi muzyka Burzum .
Awatar użytkownika
Krieg
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 831
Rejestracja: 09-02-2005, 09:34
Miejscowość: Stherliz

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez forlorn » 26-09-2005, 08:38

kolega z anglii wrocil z nowu sie spilem jak swinia :D kurwa mać problem w tym ze teraz na kaca to mi jzu zadna muzyka nie pomaga :D czyli bylo ostro a zeby smieszniej bylo to mam za giodzine w kochanym sosnowcu egzamin :D ustny trzeci termin i jak sie tu niew zalamac? :wink: :D
Awatar użytkownika
forlorn
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 317
Rejestracja: 05-01-2005, 17:45
Miejscowość: olkusz

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Emperorek » 26-09-2005, 09:41

nie mam kaca. Moge chlać codziennie przez dwa misiace i nie bede miał śżadnych objawów kaca. Warto miec czasem geny tatusia :wink:
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez Krieg » 07-10-2005, 06:17

Save me!!! :mutny:
Awatar użytkownika
Krieg
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 831
Rejestracja: 09-02-2005, 09:34
Miejscowość: Stherliz

Re: Muzyka na kaca...

Postprzez forlorn » 07-10-2005, 14:44

Krieg napisał(a):Save me!!! :mutny:

ay tak ostro :lol: :?:
Awatar użytkownika
forlorn
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 317
Rejestracja: 05-01-2005, 17:45
Miejscowość: olkusz

Następna

Wróć do Rozmowy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron
Ogłoszenia Koncerty