Dobra nie wazne,.
Co myslicie o tym uczuciu? Czy znalezliscie swoja droga polowke? Czy uwarzacie ze milosc jest slepa? Czy dobrze jest jak czlowiek sie zakochuje?
Bo mnie jest to tak:
Moge kochac i kocham moja aktualna dziewczyne, wczesniej bylem w zwiazku przez 2 lata myslalem ze zycie oddam dla niej ze jest moim calym swiatem, przeslonila mi oczy na ten caly swiat, myslalem o niej obsesyjnie. Bylo dobrze az do czasu kiedy mnie w chuja nie zrobila i zerwala, straszne meki musialem przezywac. Na szczescie teraz podchodze do tego uczucia z dystansem i wiem ze milosc jest slepa ale teraz mam okulary na sercu (oczywiscie czarnym sercu
Lepiej kochac i byc kochanym, mozemy przez to cierpiec, ale przeciez kto powiedzial ze zycie to same rozkosze? Badzmy wytrwali w swoje istnienie i w to ze jestesmy istotami ludzkimi ze mozemy czuc cos co inne stworzenia nie moga czyli milosc KURWAA
Ja kocham moja laske (pozdro dla niej) i muzyke oczywiscie to inna milosc:P







