



Woycieh napisał(a):ale tydzień temu wpadła mi w łapki seria Neon Genesis Evangelion... Całkiem fajowe, chociaż zakończenie serii przyznaję, że było denne i rozumiem dlaczego został nakręcony film z zakończeniem alternatywnym




lin napisał(a):boszsz jak mnie wpienia jak ktoś mówi bajka albo kreskówka _-_
nie wiem czy wiecie ale w 2000r bodajże manga została uznana za sztukę


darex78 napisał(a):jasne,,dzisiaj wystarczy pierdnąć w butelkę by stworzyć dzieło sztuki o porażającej nazwie "Flaszka Pandory"

lin napisał(a):darex78 napisał(a):jasne,,dzisiaj wystarczy pierdnąć w butelkę by stworzyć dzieło sztuki o porażającej nazwie "Flaszka Pandory"
sorry ziomuś ale twoje żarciki mnie nie ruszają


lin napisał(a):boszsz jak mnie wpienia jak ktoś mówi bajka albo kreskówka _-_
nie wiem czy wiecie ale w 2000r bodajże manga została uznana za sztukę

malk napisał(a):setnie mnie rozbawiło kiedyś, gdy czytałem ósmy tom evangeliona, kilka zainteresowanych osób nagle podbiło i chyba 8 na 9 osób zaczęło czytać tom od końca, nie wiem, może wy także nie lubicie mangi, bo po prostu nie znacie kolejności obrazków

puzio napisał(a):DTH, swoją drogą, interesujesz się japonią... a japonia bez mangi i anime to nie jest japonia...to tak jakby mówic że interesuje się malarstwem ale nie znam żadnego impresjonisty. coś tu jest nie tak...

puzio napisał(a):DTH, swoją drogą, interesujesz się japonią... a japonia bez mangi i anime to nie jest japonia...to tak jakby mówic że interesuje się malarstwem ale nie znam żadnego impresjonisty. coś tu jest nie tak...

DTH napisał(a):nie ośmieszaj się, to, że ktoś czymś się interesuje nie oznacza, że musi LUBIĆ wszystko co jest z tym czymś związane. ty "interesujesz się"alkoholem a nie lubisz koniaku i whiskey.

już to przecież napisałempuzio napisał(a):musisz przyznać że manga ma cholerny wpływ na japońską kulturę.
nie oceniam na podstawie bajek. Wiem o tym czym jest manga np. z artykułów o kulturze Japonii. Nie musze się specjalnie w to zagłębiać skoro mnie się nie podoba. Poza tym kreujesz się na wielkiego znawcę tematu, a powiedz mi proszę czy oglądałeś/czytałeś coś ambitniejszego niż wspomniany już tutaj Dragonball?i ktoś interesujący się tym krajem powinien przynajmniej wiedzieć o czym mówi. no ale jak sie ocenia anime po bajkach oglądanych w wieku 9 lat to nic dziwnego...
w twoim przypadku porównanie chyba dość dobreporównanie do alkoholu to strzał jak kulą w płot

Czytać nie umiesz to wróć do szkoły lin... będę szczery do bólu: męczy mnie twoje nakręcanie sie na wszystkich, bo czegoś nie doczytałaś. Tak było z Gracuchem i już sapiesz do mnie, bo "Całkiem fajowe, chociaż zakończenie serii przyznaję, że było denne i rozumiem dlaczego został nakręcony film z zakończeniem alternatywnymlin napisał(a):odejdź i już nic nie mów
jak możesz mówić że NGE jest denne? chyba nie zrozumiałeś serii
a EoE jest najważniejszym filmem w całej historii anime, i nawet 'bajkowe' filmy miyazakiego nie przebijają popularności EoE (chociaż nie o to tu chodzi). EoE ryje psychikę na najwyższym stopniu i do końca dalej nie wiadomo o co chodziło Sadamoto z zakończeniem.
hhhmm... bo m/a nie jest już niezal?ale też wkurza mnie nagły hype na m/a. nagle z dupy wszyscy się tym zaczynają interesować a przecież anime leci w polskich stacjach od lat

DTH napisał(a):Poza tym kreujesz się na wielkiego znawcę tematu
a powiedz mi proszę czy oglądałeś/czytałeś coś ambitniejszego niż wspomniany już tutaj Dragonball?![]()

No dragon ball to mi zupełnie nie podszedł - nie lubiłem tego serialu, nie wiem do dzisiaj, czym się wszyscy zachwycalipuzio napisał(a):a poważnie mówiąc oglądałem. niewiele, ale mimo to nie skończyłem na dragon ballu

bardzo proszę:puzio napisał(a):hmm?? gdzie?? pokaż mi palcemznawcą w temacie mangi nie byłem i nie będe, nie jestem aż takim fanatykiem
![]()
puzio napisał(a):jest na peczki takich anime i mang, które biją na głowę fabułą, klimatem i wszystkim innym produkcje światowe. no ale dla niektórych anime to już zawsze będzie tylko dragon ball, dzidzi, tygrysia maska czy tsubasa. i takich ludzi sie nie przekona. większość anime i mang wcale nie jest dla dzieci


lin napisał(a):nie chce mi się odpisywać już na posta trochę wyżej bo widocznie ktoś mnie tu nie lubi, bo widać że moja wypowiedź była z przymrużeniem oka pisana
już nie wspominam o ciągłym pisaniu o niezalu z którym ja mam niewiele do czynienia _-_" cóż


skąd ja to znam??toM_ napisał(a):(mimo krucjat mojego kumpla, który chciał mnie w ten sposób nawrócić na oglądanie tego, czasami katował mnie tym przez pół dnia)

toM_ napisał(a):nie lubię, nigdy nie lubłem(mimo krucjat mojego kumpla, który chciał mnie w ten sposób nawrócić na oglądanie tego, czasami katował mnie tym przez pół dnia)i najprawdopodobniej lubić nie będę
jak dla mnie te bajki to, in vast majority, żenada.

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników