


hmm nie chcę robić offtopa ale dlaczego zakładasz, że twoja moralność jest bardziej moralna od moralności aktorki porno?puzio napisał(a):bo ja wiem... może kulawa etyka i moralność ().

DTH napisał(a):hmm nie chcę robić offtopa ale dlaczego zakładasz, że twoja moralność jest bardziej moralna od moralności aktorki porno?

puzio napisał(a):DTH napisał(a):hmm nie chcę robić offtopa ale dlaczego zakładasz, że twoja moralność jest bardziej moralna od moralności aktorki porno?
to aksjomat


DTH napisał(a):Moim zdaniem spora część z tych pań, nie widzi w tym po prostu nic złego, nic uwłaczającego ich godności czy niestosownego. Traktują to jako normalną pracę. Zwyczajne prawa rynku - podaż dyktuje popyt. Ludzie chcą oglądać filmy porno i ktoś musi im to umożliwić. Jeżeli ktoś nie czuje oporów przed seksem przed kamerami to dlaczego ma na tym jeszcze nie zarobić?


DX* napisał(a):w zasadzie można było sformułować temat następująco: "Czym się różni gra w filmach XXX od prostytucji"...

DTH napisał(a): Natomiast w przemyśle pornograficznym są aktorki i aktorzy którzy się znają,

hehe, nie chodzi mi o to, że są tutaj potrzebne jakieś szczególne wymagania (tzn są, ale nieco inne niż w innych zawodachtoM_ napisał(a):aleś zajebał terazDTH napisał(a): Natomiast w przemyśle pornograficznym są aktorki i aktorzy którzy się znają,![]()
![]()
rzeczywiście, pięć lat studiów trzeba skończyć
![]()

DTH napisał(a):ps. z tymi "nie angielskimi" pijesz do kogoś konkretnego?![]()


chyba nie chcesz wiedziećDX* napisał(a):podobno zdarzają się historie, że dentystę na planie mają(choć nie wiem po jaki kij)



DX* napisał(a):Ja tak sobie myślę, że przemysłu porno nie można rozpatrywać tak ogólnikowo, bo zupełnie inaczej on wygląda w USA, inaczej w Europie Zachodniej, a inaczej w Polsce. Zresztą w przypadku naszego kraju ciężko tu mówić o jakimkolwiek przemyśle. Z tego co czytałem- tzw. aktorki, to zwykle panie pracujące na codzień w kiepskich agencjach towarzyskich lub obsługujące kierowców tirów. Aktorzy, to najczęściej od pługa oderwane buractwo szczerzące zęby na myśl o zadupczeniu i zarobieniu przy tym paru zetów.
Na zachodzie zaś wszystko wygląda jak najbardziej profesjonalnie... scenografie, kostimy, charakteryzacja, fachowa ekipa filmowców, ...faceci zadbani..podobno zdarzają się historie, że dentystę na planie mają(choć nie wiem po jaki kij). Aktorka xxx z pewnością inaczej będzie się czuła w takiej atmosferze, a inaczej dojeżdzając na "plan" autostopem a potem robiąc laskę "reżyserowi"w oczekiwaniu na wytrzeźwienie ekranowego partnera, któremu akurat zdarzyło się zapić wczoraj na imprezie u szwagra...

A jak wyglądają losy aktorów porno?
Wolność a porno
Linda Boreman zmuszana była przez Chucka Traynora do uległości za pomoca pistoletu i bita. Większość kobiet werbowanych do przemysłu porno trafia tam wskutek kłopotów finansowych. Tak było z Karen Bach (Karen Lancaume) - miała długi i zgodziła się występować w pornolach. Skończyło się to dla niej najpierw rozwodem, a później samobójstwem w wieku 32 lat. Shannon Wilsey (Savannah) popełniła samobójstwo po wypadku samochodowym - złamała nos i wydawało jej się, że jej kariera w filmach porno jest skończona. Miała 24 lata. Również Bianca Trump trafiła do pornobiznesu wskiutek braku pieniędzy po oszukaniu jej przez sprytnego oszusta.
Do fimów serii Bangbus trafiłą dziewczyna w ciąży, która potrzebowała pieniędzy na aborcję. Podpisałą umowę, ale nie powiedzieli jej, że trafi do Bangbusa, gdzie jest przemoc i poniżanie. Jej chłopak, który "namówił" ją na tę "pracę", uciekł z pieniędzmi (opisane w Miami Times: "The ride to perdition"). Film porno miał być z nią na WWW przez 2 tygodnie, oczywiście był dłużej. Można też przeczytać jak trafiła do porno Marianna Rokita: tez nie miała pieniędzy na utrzymanie się w Warszawie (można przeczytać z Wyborczej: "Seks z emocjami głębszej natury"). Mało która z "aktorek" porno chciała zastać "pornogwiazdą". W Większośći zwerbowano je w w trudnej sytucji życiowej.
Praktycznie kobiety grające w porno nie mają szans na normalną pracę (Brandy Alexandre wyrzucona została z pracy w zarządzie cmentarza, kiedy ktoś powiadomił dyrekcję o jej porno przeszłości). Większość albo zostaje luksusowymi prostytutkami, albo producentami porno, albo z upływem czasu gra w coraz bardziej perwersyjnych produkcjach. Większość nie znajduje partnera życiowego lub znajduje go w kręgu ludzi "z branży".
Jeśli więc mowa o wolności, to w pierwszej kolejności należałoby zapytać o wolność osób wykorzystywanych w przemyśle porno.
~pornosceptyk , 07.07.2005 17:25

Taaa, tylko trzeba zwrócić uwagę, że nie ejst to żadna 'oficialna' publikacja a jedynie subiektywna opinia jednego z onetowskich forumowiczów. Równoważna z opiniami naszymi. W ogóle to trochę mi to zalatuje filozofią łańcuszkową "Józio nie wysłał i na drugi dzień złamał nogę.."toM_ napisał(a):takie coś znalazłem na onecie, jakby trochę przeczyło temu co tu napisaliśmy do tej pory. Z tym że niektóre aktorki nie wydają się specjalnie przejmować tym że są kim są...



Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników