Płyta nie jest może tak fajna, jak mi mówili, ale "są momenty".
Zespół kombinuje, ale dba, by nie przekroczyć pewnej granicy... Granicy, po której zespół może już liczyć tylko na sprzedaż jakiś 500 szt. ;D
Aranże są ciekawe, ale nie "przekombinowane", stylistycznie, wszystko rozgrywa się wokół hard rocka, skąd zespół robi wycieczki w - czasem bardzo - odłegłe stylistyki...
Wokalista jest niezły, słychać, że ma szkolony klasycznie głos(refren do Eye of the Storm, ale też inne miejsca). Linie wokalne są ciekawe, choć bywa że trochę "przegięte w drugą stronę"(Point of View, z momentami stylizowaną na musical linią wokalną, jest tu dobrym przykładem).
Oprócz wokalu, wyróżnia się też Gitarzysta, który nie jest - może - super szybki, ale wie do czego służy gitara, a co więcej tą wiedze wykorzystuje.
Generalnie, płyta dla ludzi któży mają już bardziej rozwinięte gusta, ale jeszcze czasem puszczają sobie klasyczne hard'n'heavy...