King Crimson

Pejzaże i malowidła dźwiękowe

King Crimson

Postprzez Jethro » 03-07-2006, 20:05

Zespół zapewne wszyscy znają ... no, ale warto coś skrobnąć:

King Crimson ... Moim skromnym zdaniem, jeden z najlepszych progresywnych zespołów wszech czasów (o ile nie najlepszy ; ) ) a także jedna z moich ulubionych kapel. (o ile nie ulubiona ; )) Każda płyta to dla mnie mistrzostwo świata, fantastyczne zróżnicowanie, bajeczny klimat, świetny wokal, wirtuozeria instrumentalna itp. Swoją pierwszą płytą "In The Court of The Crimson King" rozpoczęli nowy kierunek i rozdział w historii muzyki, wyznaczyli nowe ścieżki, którymi do dziś kroczy ogromna ilość nowych zespołów (choćby Tool). Robert Fripp - jest to napewno jeden z najlepszych gitarzystów jakich miałem okazję słuchać (Chcecie trochę się o nim dowiedzieć? Zapraszam na moją skromną stronkę), z prawie nieograniczonym umysłem muzycznym, a także mistrz melotronu, choć moim zdaniem nieco jednak apodyktyczna osoba. Zdecydowanie powinien pozwolić realizować swoje pomysły muzykom z którymi współpracował - Wettonowi, Brufordowi, McDonaldowi itp., którzy może nie byli takimi geniuszami jak Fripp, ale również mieli wiele ciekawych pomysłów (co możemy usłyszeć na ich znakomitych solowych płytach). Szkoda, że po "Red" Fripp rozwiązał zespół, bo zapewne gdyby nagrał kolejną tak genialną i przystępną płytę to mielibyśmy zespół znany tak jak Led Zeppelin, Jethro Tull, Pink Floyd itp., ale Fripp zawsze unikał blasku sławy i był wiecznym łamaczem form.

Ogromne wrażenie robią na mnie koncerty King Crimson. Fripp zawsze wspominał, że nagrywnie płyt studyjnych to dla niego "nudny obowiązek" i to koncerty są esencją muzyki Karmazynowego Króla. Osobiście do gustu najbardziej przypadł mi koncertowy (studyjny także) skład Fripp-Cross-Bruford-Wetton, oraz Fripp-Lake-Giles-McDonald. Ten pierwszy to po prostu cud, miód i orzeszki. Utwory w ich wykonaniu wypadają genialne, okraszone oczywiście ogromną dawką improwizacji, a także muzyczną i wokalną wirtuozerią. Szczególnie polecam box "The Great Deciever", a także łatwiej dostępne "USA". Skład pierwotny, nie bez przyczyny uznawany jest za najlepszy. Szczególnie powala tutaj wokal Lake'a oraz świetna gra na bębnach Giles'a. Tutaj zdecydowanie mogę polecic box "Epitaph". Bardzo ciekawe są rownież łatwo dostępne bootlegi Crimson'a (programy p2p), częśc niestety jest niesłuchalna przez fatalną jakość, ale można znaleźć kilka białych kruków jak np. "Live At A Beat Club" albo ten z Warszawy. Oba brzmią jak oficjalne albumy koncertowe, choc w tym pierwszym może smucić długość tegoż materiału, bo to zaledwie 40 minut. Z takich innych łatwiej dostępnych (sam nie mam tego zbyt dużo, bo mnie zwyczajnie nie stać ) to polecam - "The Night Watch", "Cirkus- The Young Persons Guide To King Crimson Live", "Ladies Of The Road" albo "Earthbound" (choć tutaj niezmiernie mnie denerwuje paskudna jakość tego materiału, a jest to płyta oficjalna !) itp.

Może teraz pokrótce omówię ulubione płyty:
:arrow: In The Court of The Crimson King - w tym przypadku nie da się napisać nic błyskotliwego. Tego po prostu trzeba posłuchać, gdyż jest to esencja stylu, niedościgniony wzór dla wielu kapel prog rockowych itd. "Epitaph", "21st Century Schizoid Man", "I Talk To The Wind", "ITCOTCK", "Moonchild" - łzy w oczach.
:arrow: In The Wake of Poseidon - wyjątkowo podobna do debiutu, czuć, że to ten sam zespół, choć tutaj był już właściwie w rozsypce. Bardzo dobra, a szczególnie zakręcona, jazz-rockowa kompozycja "Cat Food"
:arrow: Lizard - Bardzo ciężko przebrnąć przez ten krążek, ale jak już się go polubi, to na zawsze tak pozostanie. Dużo słychać tu wpływów jazzowych, pozornie chaotyczna, ale składająca się razem w jedną spójną całość. Odpowiednik "Ummagummy" albo "AHM" u Floyd'ów.
:arrow: Islands - Podobna do swojej poprzedniczki, choć nie uświadczymy już na niej tylku eksperymentów. "Ladies of The Road", powolnie rozwijająca się suita "Islands" itd. - czysty geniusz, jedna z moich ulubionych płyt Karmazynowego Króla.
:arrow: Lark's Tongues In Aspic - Fantastyczny krążek, debiutuje tutaj najlepszy (moim zdaniem) skład Cross-Bruford-Fripp-Wetton. Potężne riffy i fenomenalne brzmienie - dwie części "Lark's Tongues In Aspic" wgniatają w fotel, podobnie jak wspaniała "balladka" "Book of Saturday".
:arrow: Starless And Bible Black - Tak jak na poprzedniczce, wyjątkowo potężne brzmienie. Jest to w większości materiał zagrany na żywo, tyle że z wyciętymi odgłosami oklasków. No i jest tutaj jedna z najlepszych kompozycji Crimsonów - genialny "The Night Watch" i choćby dla tej kompozycji warto zakupić ten longplay.
:arrow: Red - Arcydzieło w skali wieku !!!!! Muzyka nie-do-opisania-słowami, coś takiego jak "The Dark Side of The Moon" Floydów, albo "Physical Graffiti" Zeppelinów.

Niezbyt odpowiada mi okres tzw. "Kolorowej Trylogii" w latach 80' (choć powoli zaczynam się przekonywać) Za dużo tu syntezatorów i za mało improwizacji. Wyjątkowo dobre są natomiast płyty z lat 90' tj. minialbum "VROOM" oraz "THRAK", które są bliźniaczo podobne do "Red" (jeżeli chodzi o brzmienie), tyle że zaadaptowane na lata 90'.

Podsumowując: genialny zespół, pierwsze 7 płyt to mus dla każdego fana prog rocka. Szczerze polecam

pozdrawiam

EDIT: Właśnie sobie przypomniałem o bardzo interesującym krązku King Crimson pt. "THRaKaTTaK", czyli materiale zarejestrowanym podczas zespołowych improwizacji na temat utworu "THRAK". Pierwsze wrażenie po jego przesłuchaniu może być bardzo negatywne, gdyż ten album to prawdziwa awangarda, Fripp penetruje tutaj zupełnie jeszcze niezbadane tereny muzyczne, często pozbawione struktury, melodii, harmoni a nawet rytmu. Po prostu nowy wymiar muzyczny w który warto "wejść", ale niekoniecznie żeby zrozumieć, tylko (jak to ujęto w "Teraz Rocku") przynajmniej się rozejrzeć.
Jethro
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 15
Rejestracja: 03-07-2006, 19:42

Re: King Crimson

Postprzez DX* » 03-07-2006, 20:28

Przyznaję się bez bicia: nigdy nie byłem fanem tzw.prog-rocka. Zawsze wpieniało mnie to zadęcie i przerost formy nad treścią,,,Ale pierwsza płyta Karmazynowego Króla powaliła mnie od perwszego przesłuchania. Najczęściej chyba coverowany[oprócz klasyków Black Sabbath] genialny 21st Century Schizoid Man, cudny Moonchild, tytułowy In the Court Of The Crimson King czy dołującyEpitaph...niestety, żadna późniejsza płyta KC nie była w stanie mnie zachwycić..ale bez wątpienia należy im się miejsce w Sali Tronowej Królów Rocka :wink:
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: King Crimson

Postprzez _lilith » 03-07-2006, 20:36

to ja sie chyba podpisze pod darexem, tyle, ze ja akurat ten prog, ale ni eten dzisiejszy prog tylko tamtejszy bardzo lubie

Jethro napisał(a):In The Court of The Crimson King - w tym przypadku nie da się napisać nic błyskotliwego. Tego po prostu trzeba posłuchać, gdyż jest to esencja stylu, niedościgniony wzór dla wielu kapel prog rockowych itd. "Epitaph", "21st Century Schizoid Man", "I Talk To The Wind", "ITCOTCK", "Moonchild" - łzy w oczach.


nic dodac nic ujac, zawsze si e urycze jak mi moj mezczyzna to puszcza, ale kocham to brzmienie tej plyty jest jedyne niepowtaerzalne i nic chyba w zyciu mnie tak nie powalilo no i epitaph.... eeeeh...... raz sluchalam jej non stop 16 godzin... dobrze, ze to dawno bylo
What price could you pay... for the changing your destiny...
Awatar użytkownika
_lilith
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2407
Rejestracja: 14-09-2003, 19:56
Miejscowość: los sosnowcos

Re: King Crimson

Postprzez Jethro » 03-07-2006, 21:36

W każdym razie - long live the Crimson King!
Jethro
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 15
Rejestracja: 03-07-2006, 19:42

Re: King Crimson

Postprzez pavlo_bassman » 04-07-2006, 07:22

ech... King Crimson... Po pierwszej płycie niczego już sie tak nie słuchało.
Obowiązkowa pozycja dla każdego kto interesuje się muzyką (niekoniecznie prog i niekoniecznie rockową), w ogóle zmienia pojęcie o muzyce.
"In The Wake..." jest faktycznie dość podobna do pierwszej, ale na swój sposób wyjątkowa :)
"Red" w ogóle odbiera mowe, chwilami jest bardziej metalowa.
Inne albumy pewnie też są świetne, ale nie wszystkie rozumiem słyszałem ;)

P.S.: To mój pierwszy post na tym forum więc: Hello Everybody! :D
Blood Sugar Sex Magic
pavlo_bassman
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 1
Rejestracja: 04-07-2006, 06:22
Miejscowość: Nowa Sarzyna

Re: King Crimson

Postprzez Emperorek » 04-07-2006, 09:41

SIEMA

Kiedys przeżywałem fascynacje Frippem, człowiek który zawsze był dla mnie wielka zagadką, dyktator absolutny, który niestety za bardzo chce rzadzić, przez co płyty K(F)C sa bardzo zróżnicowane. Mimo to nigdy ta muzyka nie potrafiła mnie powalic na tyle zebym zakochał sie w niej jak chociazby w marillion. Ostatnie albumy sa dlamnie prawie nie słuchania, Karmazynowy król zawsze pozostanie legendą moze troche trudna do zrozumienia, niedoceniana przez ogół społeczeństwa, moze troche przezemnie również.
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: King Crimson

Postprzez Jonasz » 05-07-2006, 15:54

King Crimson widziałem na scenie trzykrotnie. Raz w klubie, gdzie stałem dosłownie parę metrów od sceny. Cóz za kalsa intrsumentalna. Fripp - dziwak siedział z boku, praktycznie schowany za wzmacniaczem. Scena należała do Andrew Below. Ta muzyka tak naprawde eralizuję sie dopiero na scenie.
I know what I like, and I like what I know
Jonasz
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 12
Rejestracja: 05-07-2006, 14:04

Re: King Crimson

Postprzez Metafizyk » 17-07-2006, 12:40

Znam wszystkie plyty ale naprawde cenie tylko te do Red wlacznie,pozniejsze plyty nie wnosze wiele nowego jesli w ogole.....
Metafizyk
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 24
Rejestracja: 27-12-2003, 17:15

Re: King Crimson

Postprzez fraDiavolo » 03-09-2006, 22:19

Ja też znam mnóstow płyt KC (łącznie z ProjeKCtami i sporą częścią wydawnictw klubowych). Ale jest tego tyle, że nie ośmieliłbym się powiedzieć, że znam wszystkie. :)
I muszę powiedzieć, że w zasadzie wszystkie są dobre lub bardzo dobre - nawet te najczęściej krytykowane albumy z lat 80. mają w sobie muzyczną klasę. No i jest też parę absolutnych perełek: "In the Court of the Crimson King", "Lizard", "Larks' Tongues in Aspic", "Starless and Bible Black", "Red"... Nie każdy musi być fanem KC, ale po prostu wstyd nie znać tych płyt. To absolutne rockowe abecadło.
Jest to oczywiście klasyka, ale klasyka prawdziwa. Czyli taka, która wciąż żyje i przemawia do kolejnych pokoleń słuchaczy. Nie spotkałem nikogo, komu nie podobałaby się płyta "In The Court..." i kogo nie wzruszałby "Starless and Bible Black". 8)
fraDiavolo
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 5
Rejestracja: 03-09-2006, 22:02

Re: King Crimson

Postprzez retyper » 13-09-2006, 16:34

lubie king crimson. najlepsze albumy? na dworze karmazynowego króla i red - arcydzieła, płyty powalające.
za resztą nigdy specjalnie nie przepadałem a szczególnie za kolorową trylogią której nie lubiłem i nie lubie do dzis - chociaz juz akceptuje ;) - bo słyszałem elephant talk, frame by frame i pare innych utworów na koncercie Adriana Belewa, cos niesamowitego, zupełnie inne brzmienie niz na płytach, prawdziwy rock z pazurem a nie jakies sztuczne, typowe dla lat '80 granie, dopiero na żywo można usłyszeć potencjał jaki kryje sie w tych utworach.

a tak w ogole - witam po dłuższej przerwie :) na wakacjach nie ma czasu na internet:)
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: King Crimson

Postprzez mistermasyl » 08-11-2011, 00:31

Serdecznie zapraszam na szczególną i jedyną w swoim rodzaju audycję za PROGiem w całości poświęconą najważniejszej progresywnej płycie wszech czasów czyli In the Court of the Crimson King od King Crimson.

Image

Audycja odpowie na pytania dlaczego akurat ten album jest tak istotny w historii rocka progresywnego i jakie czynniki złożyły się na jej fundamentalne znaczenie dla rozwoju gatunku. Skrupulatnie zostanie przeanalizowana zawartość muzyczna krążka, a także pozamuzyczna otoczka dzieła, nie zabraknie również wielu szczegółów i ciekawostek dotyczących historii grupy, a także wiszącego na włosku istnieniu King Crimson po trasie koncertowej promującej In the Court of the Crimson King.

To wszystko już we wtorek 8 listopada o godzinie 23.00 na antenie Radia Aktywnego podczas audycji za PROGiem.
mistermasyl
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 3
Rejestracja: 25-02-2011, 13:34


Wróć do Rock Progresywny

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron
Ogłoszenia Koncerty