Indian Summer

Pejzaże i malowidła dźwiękowe

Indian Summer

Postprzez Jethro » 04-07-2006, 10:44

Mogę się pochwalić znajomością "aż" jednego albumu zespołu Indian Summer o tym samym tytule ("aż", bo to jedyna płyta tejże kapeli). Jeżeli chodzi o historię zespołu to praktycznie nic o nim nie wiem, oprócz tego, że został założony w lecie roku 1969 przez klawiszowca i wokalistę zespołu - Bob'a Jacksona, gitarzystę Collina Williamsa, perkusistę Paula Hoopera oraz basistę Malcolma Harkera. Na początku swojej kariery grali w przeróżnych uniwersytetach i szkołach, zdobywając coraz większe poważanie i sławę. Zostaliby niezauważeni przez szerszą publikę, gdyby nie usłyszał ich menager Jim Simpson, który zajmował się także m.in Black Sabbath. Właściwie to zdarzało im się nawet mieszkać z Sabbathami podczas tras koncertowych, gdy byli zbyt biedni na wynajęcie własnych mieszkań.



Kiedy płyta "Indian Summer" została wydana w 71' roku, nie przynisła grupie dużego rozgłosu ani ogromnych pieniędzy. Ale teraz, po latach można docenić jej świetność. Pierwsze co wpada w uszy podczas słuchania "Indian Summer" to fantastyczny wokal (szczególnie chodzi mi tu o barwę, która wyjątkowo mi przypasowała ;] ) Bob'a Jackson'a. Baardzo dobre wrażanie wywierają na mnie f e n o m e n a l n e klawisze na których także gra Jackson (choćby ten dialog z gitarą w "Glimpse"). Momentalnie nadają ich rozbudowanym kompozycją specyficznego klimatu. Podobają mi sie także te zespołowe improwizacje (jak np. środkowa część "Emotions of Men") w które włącza się gitara Collina Williamsa, a potrafi on świetnie pogrywać pełne pasji, rozbudowane solówki. Fajnie wypadają też takie "balladkowe" kawałki z gitarą akustyczną ("Half Changed Again"" albo "Secrets Reflected"), które powoli się rozkręcają. Ach, ten klimat ;]

Reasumują jest to naprawde wyjątkowa pozycja, mocno rozimprowizowana (nie wiem czemu, ale momentami te improwizacje przywodzą mi na myśl Wishbone Ash .... tyle, że u tych drugich klawiszy brak) z fajnymi klawiszami, a to wszystko okraszone jest świetnym wokalem. MUS! dla progowych maniaków ;D.

Znacie? Lubicie?
Jethro
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 15
Rejestracja: 03-07-2006, 19:42

Re: Indian Summer

Postprzez Emperorek » 04-07-2006, 11:56

nieznam tej płyty ale nie za bardzo przepadam za tak starymi rzeczami. wole poxniejszy prog
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: Indian Summer

Postprzez St. Alquerre » 12-07-2006, 02:12

No, bardzo dobra płyta. Zwłaszcza 'God is the dog' świetne. Bardzo to wiosenna, lekka muzyka, śweitnie zagrana. Polecam.
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: Indian Summer

Postprzez Metafizyk » 17-07-2006, 12:25

Naprawde niezla plyta,nie ma to jak stary dobry rock progresywny....
Metafizyk
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 24
Rejestracja: 27-12-2003, 17:15

Re: Indian Summer

Postprzez thehorse1 » 03-09-2006, 17:54

Bardzo mi ta płyta się podoba, od pierwszego aż do ostatniego taktu. Muzyka Indian Summer "powala" i "wciąga" dosłownie jak narkotyk. W zasadzie wszystkie utwory są genialne, nie ma słabych fragmentów.
Kapitalne solówki gitarowe i partie instrumentów klawiszowych
oraz "przenikający" i "przeszywający" głos wokalisty, to wszystko sprawia, że słucham tej płyty z "wypiekami na twarzy".
Czegóż tu nie ma, piękne ballady,zamyślenie, zadumanie i bardziej porywające,dynamiczne utwory.
Szkoda że wydali tylko jedną płytę i przepadli...ale dobrze że chociaż jedna płyta po nich została która jest prawdziwym brylantem w zasadzie nieznanego rocka progresywnego lat 70 -ych.
thehorse1
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 2
Rejestracja: 03-09-2006, 17:35


Wróć do Rock Progresywny

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron
Ogłoszenia Koncerty