genesis

Pejzaże i malowidła dźwiękowe

genesis

Postprzez [nieaktywny] malk » 05-02-2006, 21:55

temat rzeka. ale ja na wstępie chciałem o najbardziej niedocenionej a imho jednej z najpiękniejszych płyt genesis ever, mianowicie calling all stations. pamiętam, jak mając coś 10 czy 11 lat podkradłem matce dopiero co kupioną płytę, wrzuciłem do odtwarzacza i czekałem co się stanie. i jak pieprznęło. matowy piękny głos ray'a wilsona, świetne instrumentacje, niesamowita aura. w sumie od tego się zaczęło słuchanie na zasadzie odnajdywania piękna na całych albumach. deszczowy teledysk do congo? przepiękne rozbudowane there must be some other way i the dividing line? przecudnej urody not about us? wszystko tam było. ballady, suity, wymiatacze. a potem był koncert w urodziny mojego starszego. w spodku. jeden z najpiękniejszych jakie widziałem.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: genesis

Postprzez St. Alquerre » 06-02-2006, 02:00

a ja najbardziej lubię 'wind and wuthering', nie tylko za genialny utwór 'blood on the rooftops', chociaż słuchanie zaczęło się od 'we can't dance', na którym to jedno nagranie - fading lights zmiotło mnie wówczas z powierzchni ziemi.

co poza tym? na przykład baranek - piękna płyta, najlepsza z okresu collinsa. selling england ma jeden motyw - wiadomo ktory (firth of fifth).

lubię tą kapelę, chociaż rozwinęli się tak naprawdę dopiero pod koniec lat 70.
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: genesis

Postprzez retyper » 06-02-2006, 15:20

ja z epoki colinsa też najbardziej lubie 'wind and wuthering' - cała płyta mnie urzekła :) swojego czasu słuchałem na okrągło.
A płyta z Gabrielem - Selling England By The Pound - nie tylko za Firth Of Fifth, ale też za Dancing With The Moonlit Knight - reszta utworów nie wiele gorsza. Świetne Aisle Of Plenty na koniec :D takie krótkie - niby nic - a cieszy ucho.
Calling all stations lubie ale jakoś szczególnie nie przepadam, no i ma jedną z najcudowniejszych ballad w ogóle. Ładnie wykonane na płycie RPWL - Start The Fire przez samego Wilsona :)
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: genesis

Postprzez [nieaktywny] malk » 06-02-2006, 18:57

te płyty z collinsem nie były takie złe w sumie. okej, na we can't dance faktycznie było tylko fading lights, ale za to płyta genesis z 1983 była bardzo udana. sentyment wielki mam do invisible touch bo te kawałki są przesiąknięte cudownie latami 80-tymi. allmusic dał kolejno 4 i 4,5 gwiadki duke i abacab. tego nie zrozumiem za chiny. genesis z lat 70-tych wydaje mi się teraz strasznie archaiczny, zresztą jakoś nigdy nie przepadałem za tymi płytami. najbardziej pamiętam foxtrot i selling england.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: genesis

Postprzez retyper » 06-02-2006, 20:47

właśnie Foxtrota nie miałem przyjemności wysłuchac :/ warto??
bo Nursery Cryme jest niezłe :)

A z płyt bez gabriela lubie też A Trick Of The Tail
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: genesis

Postprzez St. Alquerre » 07-02-2006, 22:55

retyper napisał(a):właśnie Foxtrota nie miałem przyjemności wysłuchac :/ warto??


no cóż.. tobie się pewnie będzie podobać, zwłaszcza ta suitka 'Supper's Ready'. ja jakoś nigdy, nawet w okresie, gdy słuchałem dużo proga, nie lubiłem tej płyty. nursery crime też zresztą nie. jak napisałem dla mnie ten zespół zaczyna istnieć od "The Lamb Lies Down on Broadway"
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: genesis

Postprzez Emperorek » 08-02-2006, 15:08

Genesis jako zespół nigdy mnie nie rajcował zawsze wolałem solowego Gabriela a płyty z Colinsem poprostu mnie mdliły. NIe trawie jego głosu która kojaży mi sie tylko z jakąs gejowska potańcówką.
Calling all stations tą płyte lubie najbardziej przedewszystkim za głos Wolsona. Uwazam go za jednego z moich ulubionych wokalistów i do teraz nie moge zrozumiec dlaczego jest az tak niedoceniany w muzycznym swiadku.
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: genesis

Postprzez retyper » 08-02-2006, 17:03

St. Alquerre napisał(a):(...) dla mnie ten zespół zaczyna istnieć od "The Lamb Lies Down on Broadway"


ja z genesis raczej lubie płyty wybrane, a nie z któegoś konkretnego okresu. A co do "The Lamb..." - nie przepadam.
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: genesis

Postprzez Jonasz » 07-07-2006, 13:14

Dla mnie Genesis, jako progresywna grupa koczy się na Second Out, choć trzy albumy nagrane juz bez gabriela znacznie odbiegaja od poziomu wcześniejszych.

Zdecydowanie najlepszymi albumami z pierwszego okresu są Trespass i Selling England. Z tego drugiego usunołbym bym jednakże Fool Me No More i Battle of Eppin Forest. Trespass bez zarzutu. Trzeci skolei to Foxtrot, głównie dzieki Suppers Ready. Lamb Lied Down... - doskonale odbierany na scenie, ale w odsłuchiwaniu z płyty nieco nużacy.
I know what I like, and I like what I know
Jonasz
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 12
Rejestracja: 05-07-2006, 14:04

Re: genesis

Postprzez Metafizyk » 17-07-2006, 12:31

Genesis to jeden z najwazniejszych i najwybitniejszych zespolow w histori rocka w ogole,dokonali rzeczy przelomowych i wytyczyli nowe kierunki w muzyce ich znaczenie jes wrecz epokowe,wlasciwie wszystkie plyty z wyjatkiem moze pierwszej do Duke wlacznie sa wybitne i niezrownane....
Metafizyk
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 24
Rejestracja: 27-12-2003, 17:15

Re: genesis

Postprzez Jonasz » 17-07-2006, 15:09

Metafizyk napisał(a):Genesis to jeden z najwazniejszych i najwybitniejszych zespolow w histori rocka w ogole,dokonali rzeczy przelomowych i wytyczyli nowe kierunki w muzyce ich znaczenie jes wrecz epokowe,wlasciwie wszystkie plyty z wyjatkiem moze pierwszej do Duke wlacznie sa wybitne i niezrownane....


Pisząc o pierwszej masz na mysłi From Genesis to Revelation? To był pierwszy ich album, choć nie jest zaliczany do oficjalnego katalogu. Pierwszy oficjalny - Tresspas, jest zankomity.
I know what I like, and I like what I know
Jonasz
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 12
Rejestracja: 05-07-2006, 14:04

Re: genesis

Postprzez bigbitgnom » 31-08-2010, 22:42

Właśnie przesłuchałem nowy (2008 rok) remastering "Lamb Lies Down On Broadway" i... okazał się on inną płytą! Bardziej przestrzenną, symfoniczną, ale nie cukierkowatą...

Odkrywam ten album na nowo...
bigbitgnom
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 1
Rejestracja: 31-08-2010, 15:59


Wróć do Rock Progresywny

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron
Ogłoszenia Koncerty