przez [nieaktywny] malk » 18-07-2005, 15:09
Heh, jeden z najbardziej znanych zespołów rockowych świata. 4 facetów, którzy potrafią tworzyć niesamowite piosenki, współpracujący muzycznie z legendami brzmienia - Brianem Eno i Danielem Lanois oraz najlepszymi producentami Williamem Orbitem, Floodem czy Benem Hillierem. Bono znają wszyscy, gość się udziela w świecie polityki, gada z największymi szychami, no i właśnie, dlaczego? jedni mają go za hipokrytę, który dla zwiększenia popularności zespołu, zbicia na tym kasy pokazuje się wśród znanych, bogatych itd. inni widzą w nim osobę, która rzeczywiście pomaga ludziom. Co o tym myslicie?
Ale jak wiadomo, najważniejsza jest muzyka więc mały przekrój zrobię.
Boy 6.5 - debiut, niesamowicie mocny, wręcz bijący punkową energią, z fajnymi hymnowymi kompozycjami. zespół z talentem powstał jak słychać.
October 5.1 - trochę słabiej, bo za mocno, dźwięk przykrywa kompozycje i zabija piosenkowość. średniak.
War 8.5 - Sunday, Bloody Sunday i New Year's Day. Dwa hymny, protest-songi, cholernie dobrze znane, nie zmienia to faktu, że cała płyta niebywale piękna. Pasja i złość są w tych dźwiękach. Pierwsz wielka płyta.
The Unforgettable Fire 8.0 - po brudzie brzmienia nastąpiło wygładzenie. postawili na melodie i tak oto powstały utwory takie jak Pride, Bad czy Indian Summer Sky. no i oczywiście nadal polityka w tekstach.
Joshua Tree 10.0 - nie wymaga chyba komentarza, 4 genialne utwory promujące (I still haven't found, bullet the blue sky, with or without you i where the streets have no name), reszta niemniej udana i piękna. po prostu geniusz.
Rattle And Hum 6.4 - Funkcjonująca jako soundtrack do filmu dokumentalnego o amerykańskiej trasie U2. Covery Hendrixa, Lennona Beatlesów, nowe utwory, projekty, ich wykonania na żywo. Dziwna rzecz, wciągająca i hipnotyczna ale dosyć ciężkiego kalibru.
Achtung Baby 10.0 - Yeah, przebojowość, świeżość, radocha z grania, genialne utwory (no może poza... One, którego nie lubię). Nie ma co mówić, absolut.
Zooropa 7.0 - Trudna płyta, taka wydawałoby się trochę bez melodii. ale po kilku przesłuchaniach niesamowicie daje po uszach. pierwszy prawdziwy eksperyment U2.
Pop 9.9 - zabijajcie, kamienujcie za to stwierdzenie. to jest geniusz! KAPITALNE utwory, niesamowite połączenie brzmienia wręcz dyskotekowego z muzyką całkowicie i rdzennie rockową. Ani jednego słabego kawałka. Jak dla mnie to wszyscy ci, którzy teraz podniecają się Gorillaz w POP powinni odnaleźć wręcz biblię takiego brzmienia.
All That You Can't Leave Behind 5.0 - Dam 5.0 za 5 utworów, 4 single (Beautiful Day, Stuck In A Moment, Elevation i Walk On) oraz jeden przepiękny Grace. Reszty nie jestem w stanie słuchać. Podział na część z promocyjnymi killerami i resztę wypełniaczy jest nie do zniesienia po prostu. Czkawka straszna.
How To Dismantle An Atomic Bomb 1.2 - Dno dna, autoplagiat na autoplagiacie, żenujące utwory. Kicha.
I jak?