malk-on-tent napisał(a):
myślę, że w okolicach czerwca sklecę wreszcie na rm jakąś listę singli dekady może, to wtedy podam swoje typy i będę argumentował.
QL
malk-on-tent napisał(a):
myślę, że w okolicach czerwca sklecę wreszcie na rm jakąś listę singli dekady może, to wtedy podam swoje typy i będę argumentował.




darex78 napisał(a):Szkoda,,, wygląda na to, że nazwa "RockMagazyn" powoli staje się cokolwiek myląca...ale jak się nie ma, co się lubi...

malk-on-tent napisał(a):nie zgodzę się na ogólnikowe określenie jacko mianem szitu. songwritersko jego piosenki są po prostu zajebiście skomponowane i nawet już nie chodzi o nazwiska jakie się pojawiają na płytach jacksona, bo jest i paul mccartney i quincy jones, steve lukather, eddie van halen (o czym nie wszyscy wiedzą, ale jest na thrillerze i wymiata), ale o to, że sam michael ma nieprawdopodobne czucie rytmu, aranżu wokali czy kompozycji (wystarczy sięgnąć do wkładek płyt i nagle surprise - jacko zagrał na nie większości instrumentów). na szczególne wyróżnienie zasługuje okres od off the wall do bad ( no może z włączeniem kilku utworów późniejszego dangerous) ewentualnie. w kategorii pop gość pozamiatał tak, że nawet rewelacyjne płyty duran duran, pet shop boys czy madonny się chowają. w sumie chyba tylko prince się zbliżył do poziomu jacko w latach 80-tych od 1979 do circa about 1987 po prostu nie ma słabego kawałka. każdy wykonawca by wziął z pocałowaniem ręki każdy song na własny singiel. oczywiście, że zdarzyło mu się puścić pawia, ale lata 80-te to okres jego prawdziwej świetności, i nie jakiejś ogólnospołecznej podniety gównem, ale poparty naprawdę kapitalnymi płytami i utworami.
od razu zaznaczam, że nie jestem znowu molestowanym w neverlandzie groupie jacksona, który chodzi z pomalowanym na biało pyskiem i podwiązuje sobie nos na gumce. dla mnie po prostu jego utwory są po prostu rewelacyjne. także też ciężko powiedzieć mi że np. z michaela nie wyrosłem - w końcu nie słuchałem go jakoś namiętnie.

malk-on-tent napisał(a):nie wiedziałem, że stylistyka post-rockowa, folkowa, alternatywna, shoegaze'owa nie jest związana z rockiem.
malk-on-tent napisał(a):czepiłeś się kylie jak suchej dupy piasek.
malk-on-tent napisał(a): a mówi ci coś nazwa my bloody valentine? jesus & the mary chain? sonic youth? velvet underground może? albo godspeed you! black emperor? silver mt. zion? neurosis? radiohead? microphones? hmm, modest mouse? albo twilight singers? the waterboys? tortoise? talk talk? spiritualized? sigur rós? broken social scene? wierzchołek góry, promil, jeśli nie mniej tak zwany. na black sabbath muzyka się nie kończy.

darex78 napisał(a):Co ja poradzę, że drażnią mnie artykuły o popowych "gwiazdkach" w rockowych magazynach...
Nigdy nie twierdziłem, że nie jest - chodziło mi o upychanie do rockowych zestawień płyt i wykonawców którzy faktycznie nic z rockiem wspólnego nie mają ...

lin napisał(a):
poczytaj metal hammer. tam się odnajdziesz.
lin napisał(a):klasyfikator, lol.
lin napisał(a):to napisz coś swojego, chętnie POCZYTAM

darex78 napisał(a):Gdybym nie był ateistą, to pewnie napisałbym, że to Bóg dał człowiekowi dar oceniania i klasyfikacji...poza tym, to nie ja dzielę muzykę rockową na: post-rockowa, folkowa, alternatywna, shoegaze'owa i inne dziwactwa...Dla mnie rock, to rock...

DTH napisał(a): a co to ma do rzeczy?? tutaj mówimy o pewnej muzyce, zespołach, gatunkach a nie o muzyce w ogóleNIEnie pijesz alkoholi??no owszem ale zmieniłem, wyrosłem z nich. tak samo jak wyrosłem z pewnej muzyki.Po prostu zmieniłeś te zabawy na inne.no widzisz, a mi już nie. Nie tak dawno temu puściłem sobie Brave New World i wydało mi się po prostu dziecinne i śmieszne. Nie wiem, niby dużo starszy nie jestem ale może coś w tym jest, że na wydziale studenci mi się kłaniająale jak już wspomniałem chociaż mój gust muzyczny ewoluuje w różne strony, to posłucham sobie chętnie od czasu do czasu tego, czego zwykłem w licu, gim słuchać...

lin napisał(a):
masz bardzo ograniczony punkt widzenia
lin napisał(a):a jak 'dziwactwa' to myślę że nie mamy o czym rozmawiać :]

darex78 napisał(a):uważasz więc, że sceptycyzm co do wymyślania coraz to nowszych szufladek dla muzyki świadczy o ograniczeniu punktu widzenia? Już gdzieś słyszałem podobną wypowiedź odnośnie filmu...bardzo mądre![]()

lin napisał(a):
wolę nie utożsamiać modest mouse z green day'em itp skoro wszystko co ma gitary wpisujesz pod słowem "rock"


darex78 napisał(a):lin napisał(a):
wolę nie utożsamiać modest mouse z green day'em itp skoro wszystko co ma gitary wpisujesz pod słowem "rock"
Do swojej narodowości też się nie przyznajesz? Przecież tylu morderców, gnoi i sk...synów jest Polakami....


Emperorek napisał(a):darex78 napisał(a):lin napisał(a):
wolę nie utożsamiać modest mouse z green day'em itp skoro wszystko co ma gitary wpisujesz pod słowem "rock"
Do swojej narodowości też się nie przyznajesz? Przecież tylu morderców, gnoi i sk...synów jest Polakami....
argument dojebany. naprawde podoba mi sie.
a co do tych pierdolonych szufladek to zgadzam sie z Darexem(kutwa chyba pierwszy raz) ze sa cąłkowicie zbedne. Bo do czeko sa one potrzebne ludziom do tego żeby łatwiej sie mówiło czy tez pisąło o muzyce??? zeby wytłumaczyć komus kto nie słuchał czym jest dana muzyka? po co? a moze to snobizm. w końcu lepiej brzmi gdy sie powie ze słucha sie post-rocka, folku, alternatywy, indie czy innego "zajebistego" gatunku niz uzywac tak wyswiechatnego i pospolitego słowa jak rock. w końcu rocka słuchaja miliony a niezalu "wybrani"
![]()

ToMi napisał(a):uważam że kilka podstawowych szyfladek być musi, no inaczej się nie da.

lin napisał(a):ToMi napisał(a):uważam że kilka podstawowych szyfladek być musi, no inaczej się nie da.
owszem.
ja słucham niemal każdego rodzaju muzyki i jednak imho utożsamianie np. slowdive z rockiem bezpośrednio albo haaa nowej apoptygmy berzerk jest nie na miejscu


lin napisał(a):cóż wy macie inny pogląd ja inny. wolę operować podgatunkami itp niż do jednego wora wszystko dawać gdy muzyka się dość od siebie różni.

hhhmmm... wydaje mi się, że do tego doszliśmy już w innym temacielin napisał(a):trochę dopisałeś ideologii do tego, może mi powiecie że jestem snobem jeszcze LOL

lin napisał(a):ToMi napisał(a):uważam że kilka podstawowych szyfladek być musi, no inaczej się nie da.
owszem.
ja słucham niemal każdego rodzaju muzyki i jednak imho utożsamianie np. slowdive z rockiem bezpośrednio albo haaa nowej apoptygmy berzerk jest nie na miejscu

ToMi napisał(a):... uważam że kilka podstawowych szyfladek być musi, no inaczej się nie da.

darex78 napisał(a):ToMi napisał(a):... uważam że kilka podstawowych szyfladek być musi, no inaczej się nie da.
Zgadzam się, że kilka szufladek powinno być, o ile służą one czemuś konkretnemu a nie tylko zaspokojeniu próżności szufladkującego...ale ja i tak ich raczej nie używam i chyba nie będę...jak już mówiłem: rock to rock


ToMi napisał(a):...no tak, ale jak zobaczysz kolesia z herami za ramiona, w ramonie, glany, cały ubrany na czarno, i koszulka dajmy na to mayhem to pomyślisz że słucha rocka czy metalu? bo rock to też metal, wiem, ale te dwa gatunki powinnoo się np. odróżniać. tak samo jak punk, blues, czy muza typowo folkowa(znaczy ludowa). Albo inny przykład: bitelsi to rock, no nie? ale do takiego ejsidisi użyłbym już terminu hard rock, bo takie okreśłanie prawie wszystkiego rockiem może prowadzić do nieporozumień.


Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników