Sting/The Police

Wszystko o muzyce rockowej każdego rodzaju

Sting/The Police

Postprzez [nieaktywny] malk » 22-11-2005, 21:39

the police to jakby inna inszość. mikstura punkowej zadziorności, rytmów reggae, niebywały feel muzyków i pięć przegenialnych płyt - outlandos d'amour, reggatta de blanc, zenyatta mondatta, ghost in the machine i synchronicity. osobiście najbardziej działają na mnie synchornicity (nosz takich świetnych kompozycji na jednym cedeku to w niewielu miejscach można znaleźć) i reggatta de blanc (message in a bottle, mój ukochany utwór police'ów ever).

natomiast stinga uważałem przez długi czas za nudziarza, który na popularności police wypłynął i stał się facetem, który za grubą kasę może nagrywać sobie okołojazzową muzę z dowolnymi muzykami. no dobra do czasu. odgrzebałem kasetówki mojej matki ze starymi płytami stinga i zaczynam zmieniać zdanie. znacie mnie i wiecie, że ja tak zwanych radiowych przebojów nienawidzę. ta prawidłowość się jednak w przypadku the dream of blue turtles nie sprawdza. można słuchać w nieskończoność, ten summoner's tales (kurwa, jaki zestaw tam jest - if i ever loose my faith in you, saint augustine in hell, it's probably me i nawet mnie na tle tych tracków nie denerwuje shape of my heart) podobnie (leci teraz). nothing like the sun jakoś mnie nigdy nie hecowało, pewnie dlatego, że englishman in new york i fragile są zarżnięte przez radio i skutecznie odstraszają mnie od reszty płyty, przyznam szczerze, że średniej reszty (sister moon i lazarus heart nie starcza, żeby chwytało). soul cages uwielbiam za brzmienie i przestrzeń (wild wild sea), ale i nienachalność singli - all this time i mad about you.

mercury falling słabiutko jak na mój gust, bezjajeczne kompozycje, no a potem zaczyna się (niestety) pop. na brand new day cokolwiek wart jest dla mnie after the rain has fallen, ponieważ odsyła prosto do ten summoner's tales. a ostatnia płyta czyli sacred love to jest po prostu żenada i żer na pieniądzach odbiorców muzyki.

w sumie to żadna płyta stinga w całości mi się nie podoba. nie ma albumu bezbłędnego, ale gdybym miał wybierać to blisko ideału jest debiut i ten summoner's tales.

wsio ode mnie. czas na was.
Ostatnio edytowany przez [nieaktywny] malk, 16-05-2006, 21:56, edytowano w sumie 1 raz
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Sting/The Police

Postprzez _lilith » 23-11-2005, 14:24

ja b.lubie police a stinga wprost uwielbiam za osobowosc i nastroj jaki potrafi stworzyc - radia nie slucham osobiscie zbyt czesto i zawsze tak bylo, wiec nie czuje, ze jakas jego piosenka jest zdarta przez nie, uwielbiam fragile, szczegolnie kiedy ktos mi to gra na gitarze i nie ma takiej sily ktora by zmienila moje zdanie - moj ojciec uwaza podobnie jak alex kiedys za nudziarza, ja natomiast uwielbiam sie relaksowac przy jego muzyce, nie tyle samych policow ile wlasnie jego solowych dokonan, bardzo wiele odnajduje w tekstach, czasem lubie sobie do nich pousmiechac sie przez lzy, nie jestem taka osoba ktora siedzi z krazkami w reku i analizuje je po kolei, nie oceniam czy plyta jest slabsza, mam swoj ulubiony zbior piosenek a do innych po prostu nie zagladam - szczerze mowiac nawet nie bardzo wiem z jakiej plyty jest dana piosenka ale wcale mi to nie przeszkadza :P
What price could you pay... for the changing your destiny...
Awatar użytkownika
_lilith
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2407
Rejestracja: 14-09-2003, 19:56
Miejscowość: los sosnowcos

Re: Sting/The Police

Postprzez wososh » 23-11-2005, 20:39

no widzisz, Malkav. rozumiem twoją niechęć do piosenek artysty, którego podobizna widnieje na wielkich bilboardach rmf-u. i dobrze że uświadomiłeś sobie skąd owa niechęć się wywodzi, albowiem twórczość Stinga to zacny kawałek muzyki lat 80 i 90 niepoddającej się banalnym trendom i uformowanej w przewspaniałe albumy, które mieć powinien każdy!
o! jak dobrze być pierdolniętym w głowę...
Awatar użytkownika
wososh
Degustator
Degustator
 
Posty: 38
Rejestracja: 10-01-2005, 20:56
Miejscowość: ka do er do ka

Re: Sting/The Police

Postprzez [nieaktywny] malk » 23-11-2005, 20:43

wososh napisał(a):no widzisz, Malkav. rozumiem twoją niechęć do piosenek artysty, którego podobizna widnieje na wielkich bilboardach rmf-u. i dobrze że uświadomiłeś sobie skąd owa niechęć się wywodzi


zawsze wolałem the police.

wososh napisał(a):albowiem twórczość Stinga to zacny kawałek muzyki lat 80 i 90 niepoddającej się banalnym trendom i uformowanej w przewspaniałe albumy, które mieć powinien każdy!


to jusz jest pierdolenie. szczególnie z tymi banalnymi trendami.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Sting/The Police

Postprzez wososh » 23-11-2005, 20:48

nie masz racji.
o! jak dobrze być pierdolniętym w głowę...
Awatar użytkownika
wososh
Degustator
Degustator
 
Posty: 38
Rejestracja: 10-01-2005, 20:56
Miejscowość: ka do er do ka

Re: Sting/The Police

Postprzez [nieaktywny] malk » 23-11-2005, 20:49

wososh napisał(a):nie masz racji.


kocham jednozdaniowe wypowiedzi. tupnąłeś już nóżką? może tak własne zdanie?
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Sting/The Police

Postprzez Fledge » 09-01-2006, 20:25

The Police to najlepszy zespół pierwszej polowy lat 80. Niesamowity, oryginalny, ponadczasowy...nowofalowy.
Niestety cos sie spierdoliło bo najwazniejszy jego czlonek uniusl sie ambicja. Tego stingowi nie wybacze nigdy- poprostu tego nie rozumiem. No ale stalo sie.
Solowa kariera wokalisty The Police jest niezla choc bardzo nierówna. W zasadzie na kazdej plycie znajdzie sie w najlepszym przypadku jeden totalny gniot. Lubie stinga ale jest kilka rzeczy które mnie wkurzają :

1. Najbardziej denerwujace sa te jego wokalne batalie i podciaganie dzwiekow do granic mozliwosci (kiedys wychodzilo mu to lepiej). O ozdobnikach nawet nie wspomne.

2. Niektore melodie sa przekombinowane, tak jakby sting na sile staral sie nie zrobic z piosenki przeboju.

3. Zachowanie tego palanta przechodzi obecnie wszelkie granice dobrego smaku (wystepy z hiphopowcami i w ogóle)

The Police to bylo cos, a piosenki stinga (chodzi mi o nowe plyty) sa zwyklym popem- jak ktos juz zauwazyl wczesniej.
I to byloby na tyle...
Fledge
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 9
Rejestracja: 09-01-2006, 20:08

Re: Sting/The Police

Postprzez [nieaktywny] malk » 09-01-2006, 20:44

Fledge napisał(a):piosenki stinga (chodzi mi o nowe plyty) sa zwyklym popem


dobrze, że dodałeś to zwykłym, bo pop popowi nierówny. dobre popularne piosenki też trzeba umieć tworzyć. imho najlepiej sobie radził w kwestiach kompozycyjnych sting solo na ten summoner's tales. te utwory były niejednoznaczne, zabarwione na jazzowo, czasem bardziej rockowo, zakręcone, poruszające, ale popowe. tyle, że to była muzyka z kręgu naprawdę dobrej.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Sting/The Police

Postprzez Mikołaj » 01-07-2006, 10:15

The police to był jeden z tych ponadczasowych zespołów które zmieniły oblicze muzyki.
Przytocze taką anegdote:D
Zdarzyło się to w latach 70 w usa. Jakiś zespół, którego nazwy nie pamietam, grał wielki koncert. Uznawany był za zespół wszewchczasów przez media. Podczas tego koncertu za kulisami pojawił się Bonzo ( john bonham - perk. led zeppelin). Of kors jako że był w trasie to był nawalony jak meserszmit ;). szłysząc jak gra ten zespół uznał że to jakas kpina by dawać im range wielkich. I wyszedł na scene podczas ich występu i krzyknoł do mikrofonu: "jesteście beznadziejni!! zepsołem wszechczasów są the police!!" i zszedł ze sceny :D

Dokładnie tę historyjke mozecie przeczytać w książce o Led zeppelin zatytułowaną "Młot Bogów" :)
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Mikołaj
Degustator
Degustator
 
Posty: 30
Rejestracja: 30-06-2006, 20:49

Re: Sting/The Police

Postprzez Fledge » 24-07-2006, 00:16

Zespół troche zapomniany i pomijany w rankingach pism w stylu Q, czy NME
Fledge
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 9
Rejestracja: 09-01-2006, 20:08


Wróć do Rock

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron
Ogłoszenia Koncerty