przez [nieaktywny] malk » 15-01-2006, 01:23
zespół dość kontrowersyjny, ze względu na postać wokalisty, człowieka skądinąd przeuroczego, briana molko. zatem let's see co wy sądzicie o placebo?
mnie się wydaje, że przed placebo jest jeszcze ich opus magnum. byli blisko na zjawiskowym without you i'm nothing, ale z perspektywy czasu tam jest jeden zgrzyt. debiut ciekawy, mocny, to jeszcze czasy gdy molko w kieckach paradował i robił z siebie hermafrodytę, ale za to niebywały talent ujawniał już prezentując takie kawałki jak bruise pristine. teraz w sumie najczęściej słucham black market music, płyty z kapitalnymi singlami, najpiękniejszymi utworami placebo w ogóle (taste in men - nota bene singiel, blue american, peeping tom), jednym przeciętnym (narcoleptic) i jedną pomyłką (spite & malice). sleeping with ghosts mimo, że dla niektórych niestrawne z uwagi na ilość elektroniki mnie nie podobało się zupełnie tylko w dwóch miejscach, reszta utworów albo świetna (singlówki - the bitter end, english summer rain, zajebiste special needs i this picture) albo przeciętna, ale jednak słuchalna (protect me from what i want, znośne i'll be yours, takie nijakie centrefolds).
czekając na nową płytę i po przesłuchaniu dwóch kawałków, stwierdzam, że trochę ciekawszy jest song to say goodbye z przepięknie chwytającym klawiszem w refrenie (obawiałem się, że dimitri tikovoi odpowiedzialny za produkcję płyty zrobi wielką techniawkę, ale chyba nie będzie źle), because i want you odsyła zaś na without you... ale bez fajerwerków. zobaczymy.
Ostatnio edytowany przez
[nieaktywny] malk, 25-04-2006, 14:52, edytowano w sumie 1 raz