Witam,
co sądzicie o nowej płycie Leszka Cichońskiego "Sobą gram".
Trochę mnie zaskoczył repertuar i goście na nią zaproszeni, np. Mateusz Krautwurst, którego zdecydowanie nie lubię, ale jest też Jorgos Skolias w jednym utworze, zresztą świetnym ("Zwracam do domu"). Dla mnie jest tam kilka świetnych, melodyjnych piosenek, nie ma tu może za dużo wirtuozerii i popisów gitarowych, znanych choćby z koncertów Thanks Jimi, jest to po prostu płyta bardzo piosenkowa, której całkiem przyjemnie słucha.
Świetny jest np. utwór "Twój czas", z takimi "odbjanymi" akordami (w sensie: pierwszy, drugi, trzeci, drugi, pierwszy) i ciekawym motywem wiodącym, granym przez cały utwór na gitarze.
Bardzo lubię też "Allman Brotherhood", szczególnie końcówkę. To najdłuższy kawałek na płycie, z gościnnym udziałem klawiszy Wojciecha Karolaka.
Moim zdaniem to całkiem udany album Leszka Cichońskiego, może nie wybitny, ale z mnóstwem wpadających w ucho melodii. Wychodzi na to, że Leszek Cichońskim jest równie dobrym kompozytorem jak instrumentalistą:)
Jestem ciekaw jak wy oceniacie tą płytę.




