


lin napisał(a):czy ja wiem czy Cobain był takim profesjonalistą znowu, jak dla mnie to on przypieprzał w gitarę kiedy mu się podobało i luz

Malkav napisał(a): tę drugą za niebywały punch kompozycji i profesjonalność.

lin napisał(a):to chyba ktoś musiał być profesjonalistą,tak?:P




lin napisał(a):może go czcili bo był chłopak alternatywny?

_lilith napisał(a):ToMi czy ty tez zczciles osobe kurta? moze wreszcie sie dowiem na czym to polega






Malkavian napisał(a):uwielbiam natomiast bleach i in utero - tę pierwszą za brud, surowicę, niekontrolowane wyrzygi, tę drugą za niebywały punch kompozycji i profesjonalność.
Malkavian napisał(a):mtv unplugged to jest zupełnie inna bajka. imho najważniejsza koncertowa płyta świata.
Malkavian napisał(a):wyznawcą kultu Cobaina nie jestem, ale twierdzę, że był niezwykle utalentowanym człowiekiem.

likipiki napisał(a):In Utero to bardzo dobra płyta bardzo słabego zespołu. Bleach to rzyg i kupa. Ja dziękuję, kupy nie jadam![]()
likipiki napisał(a):Ale nie ma co ukrywać, najlepiej wypadają kawałki niekurtowskie.
likipiki napisał(a):Z pewnością załączyłbym ją do 15, 20 najważniejszych albumów koncertowych. Ale nigdy nie postawiłbym na pierwszym miejscu
likipiki napisał(a):ta, utalentowanym.. Przede wszystkim to był niezwykle nagłośnionym człowiekiem. Talentu to miał w sobie jednak troszkę mniej.

Malkavian napisał(a):likipiki napisał(a):Z pewnością załączyłbym ją do 15, 20 najważniejszych albumów koncertowych. Ale nigdy nie postawiłbym na pierwszym miejscu
a co byś postawił na pudle? bo ja jak nie lubię koncertówek tak ta mnie powala.

retyper napisał(a):Deep Purple - Made in Japan









Guśka napisał(a):A co do Eminema to gościu powiedział, że śpiewa dla wszystkich oprócz Żydów i Polaków...

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników