myslovitz

Wszystko o muzyce rockowej każdego rodzaju

myslovitz

Postprzez [nieaktywny] malk » 24-05-2006, 20:44

http://www.mtv.pl/img/243/210/_zoom/209_myslowitz-main.gif

okazja do pogadania na temat jest, bo właśnie pojawiła się nowa płyta zatytułowana 'happiness is easy' (najprawdopodobniej nawiązanie do openera płyty 'the colour of spirng' zespołu talk talk), z którą średnio wiem co zrobić, bo czuję każdym receptorem mojego ciała jej gównianość, ale coś nie pozwala mi jej zatrzymać.

no cóż, najpierw myslovitz był dla mnie zespołem radiowych list, gdzie królowały jakieś długości dźwięku samotności czy inni chłopcy. po części z powodu eksploatacji tych utworów w eterze nie znoszę ich do tej pory. zresztą, dla mnie 'miłość w czasach popkultury' do przede wszystkim nienawiść, alexander i gdzieś. najbardziej lubię chyba 'z rozmyślań przy śniadaniu' bo fajnie i zabawnie nawiązywała, zarówno tytułami jak i muzyką do brytyjskiej sceny (kończący płytę james, radiogłowi i żuk z rewolwerem jadą do nikąd).

dwóch pierwszych płyt nie pamiętam w ogóle i jakoś nie zamierzam zmieniać tego stanu. na 'korova milky bar' (jak się uwielbia 'mechaniczną pomarańczę' to człowiek przyjaźnie strzyże uszami) otwarcie mieli po prostu zajebiste - sprzedawcy marzeń imho to wzór brytolskiego grania na najwyższym poziomie. no, ale było jednak potem trochę gorzej. za zamkniętymi oczami i nigdy nie znajdziesz sobie przyjaciół jeśli nie będziesz taki jak wszyscy to chyba jednak za mało (od razu zaznaczam, że przekazu chciałbym umrzeć z miłości i szklanego człowieka nie kupuję za cholerę, a tytułowiec mnie nudzi).

'skalary, mieczyki, neonki' to kwestia sporna bo wybitnie nie lubię tej płyty, przez długi czas nie wiedziałem dlaczego i się w zeznaniach plątałem. ale odkurzenie tego longplay'a pozwoliło mi dotrzeć do istoty mojej niechęci. nad myslovitz wisi chyba takie dziwne przeświadczenie, że w polsce nikt tak nie gra - z jednej strony psychodelicznie, rockowo, tu-wpisać-jakąkolwiek-szufladkę (co samo w sobie jest błędne, wystarczy sięgnąć po ściankę) z drugiej czerpiąc z alternatywy światowej etc, etc. no faktycznie, wielkiego wyboru to my poza myslovitz nie mamy, tyle, że podczas gdy rojek i spółka wchodzą w nowe (w ich mniemaniu) rejony, cała muzyczna scena już te miejsca wysyciła. i trochę bezcelowe wydaje się nagrywanie kolejny raz tego samego.

a co wy myślicie?
Ostatnio edytowany przez [nieaktywny] malk, 25-05-2006, 20:27, edytowano w sumie 1 raz
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: myslovitz

Postprzez toM_ » 24-05-2006, 20:56

jam jest człowiek prosty, ale powiem krótko: nie znam dokładniej żadnej ich płyty, tylko to co słyszałem w tv, ew. radiu... i nie mam najmniejszego zamiaru ni ochoty wgłębiać się w ich twórczość. Dlaczego? Bo kurewsko... nie, przepraszam - KUREWSKO!!! drażni mnie wokal Rojka, właściwie nie potrafię powiedzieć dlaczego, ale jak słyszę tego kolesia to od razu wyłączam. Tak więc sory malk, ale ze mną nie pogadasz.
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: myslovitz

Postprzez misseria » 24-05-2006, 21:01

ja płyty żadnej dokładnie nie znam też, z songów, które mi zapadły w minda: 'siódmy koktajl' z 'k/o/rovy' i 'zamiana'... w sumie głównie przez lyricsy :)
bangbangczterykulewmojejgłowie
Awatar użytkownika
misseria
Popijacz
Popijacz
 
Posty: 118
Rejestracja: 26-02-2005, 19:33

Re: myslovitz

Postprzez DX* » 24-05-2006, 21:21

Wnętrzności mi się przewracają, gdy słyszę Rojka..Parę lat temu słuchałem nocą radia(tak do snu :wink:), i "leciał" jakiś zajebisty utwór- takie instrumentalne, schizofreniczne granie, już zacząłem kurwiać pod nosem(bo 'record' zapomniałem w decku wcisnąć) gdy nagle (gdzieś w 3 minucie utworu) wpieprzył się ten eunuch ze swoim powalającym wokalem...no i cała noc psu w zad :evil: To chyba jedyny wokalista na świecie (poza Chuckiem Mosley'em) który tak potrafi posuć fajną w gruncie rzeczy muzę...
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: myslovitz

Postprzez GRacuch » 24-05-2006, 22:30

dokladnie, wokal jest okropny... zimnioki mi w piwnicy gnija przy glosie tego czleka...(kurna nawet ja lepiej spiewam...)
takze nie przesluchalam wszystkich ich plyt...i chyba nie mam zamiaru tego zrobic....
"i nagle skonczy sie to wszystko w co wierzysz co kochasz zasypie snieg
dziki uniesie cie wiatr upusci cie nagle uderzysz ufales mu tak..
ale ty nigdy nie poddasz sie...."
nienawisc... tylko ten utwor znam najlepiej....
...Sexual Deviance Is Only Good When It Is Hidden Behind The Mask Of Elegance And Style...
Awatar użytkownika
GRacuch
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1138
Rejestracja: 13-10-2005, 16:20
Miejscowość: Krakow

Re: myslovitz

Postprzez puzio » 24-05-2006, 22:46

nigdy nie rozumiałem fenomenu tego zespołu... parę piosenek mi się podoba, ale ogólnie odpada. faktycznie, moze to wina wokalu, bo sam instrumental miejscami dobry.
"-stary, pożycz 100 zł.
- ...nie pożycze ci...
- a czemu mi nie pożyczysz?
- ...bo mi nie oddasz...
- czemu sądzisz że ci nie oddam??!!
- ...bo ci nie pożyczę..."

by Andrzej Poniedzielski :)
Awatar użytkownika
puzio
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 996
Rejestracja: 02-12-2004, 20:08
Miejscowość: Lublin

Re: myslovitz

Postprzez lin » 25-05-2006, 07:37

dla mnie wokal rojka jest nędznym kserem thoma yorke'a i po prostu znieść nie mogę muzyki tego zespołu. już nie mówię o warstwie tekstowej _-_
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: myslovitz

Postprzez DTH » 25-05-2006, 08:46

Cóż się tu będę rozpisywał - nie lubie ich. Nie podoba mi się wokal, muzyka a najbardziej to, że ten zespół jest tak kurewsko popularny - normalnie prawie jak ich troje. Ja naprawde nie wiem co ludzie w nich widzą.
Najpiękniejsza ze wszystkich tajemnic: być geniuszem i tylko samemu o tym wiedzieć - Mark Twain
Awatar użytkownika
DTH
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2974
Rejestracja: 08-06-2004, 21:53
Miejscowość: Lublin

Re: myslovitz

Postprzez DX* » 25-05-2006, 08:54

Hasło na dziś " Balce..Rojek Musi Odejść" :lol:
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: myslovitz

Postprzez St. Alquerre » 25-05-2006, 10:40

Tak, też nie lubię Rojka. Ale zapomnieliście o jednym - oni nie tylko nie umieją śpiewać, oni grać też nie potrafią. O how I hate this band!
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: myslovitz

Postprzez Karotka » 25-05-2006, 14:01

ej ej ej :!: Myslovitz to kawałek dobrej polskiej muzyki. Płyty nowej jeszcze nie słyszałam, ale starsze projekty to dla mnie naprawdę ważne albumy, ile ja się napłakałam przy 'Korovie', a ile nasmuciłam przy 'Miłości w czasach popkultury'... Muzyka doskonała do dołowania się (czasami i taka jest potrzebna), nie wyobrażam sobie polskiej sceny bez tej formacji i coś mam wrażenie, że wasze argumenty za NIELUBIENIEM ROJKA są podyktowane w głównej mierze tym, że ta kapela jest popularna, a popularność nie jest niezal, prawda? :? nie wiem, może 'Happiness is easy' jest naprawdę kiepska, ale przecież nawet najlepszym zespołom trafiają się płyty lepsze i gorsze, nie wymagajmy od nich cudów, przecież oni są tylko ludzmi! rozumiem, że mozna nie lubić Myslovitz, ale proszę jakieś argumenty :!:
po akcie przemocy nastąpiła cisza
kimże jesteśmy żeby tak się mylić
Awatar użytkownika
Karotka
Popijacz
Popijacz
 
Posty: 86
Rejestracja: 30-04-2006, 23:46
Miejscowość: nvmd

Re: myslovitz

Postprzez toM_ » 25-05-2006, 14:09

Karotka napisał(a): coś mam wrażenie, że wasze argumenty za NIELUBIENIEM ROJKA są podyktowane w głównej mierze tym, że ta kapela jest popularna, a popularność nie jest niezal, prawda? :?

nie, nie prawda, dlaczego ich nie lubię napisałem, jesli to do ciebie nie trafia to przykro mi...

Karotka napisał(a):rozumiem, że mozna nie lubić Myslovitz, ale proszę jakieś argumenty :!:

ale jakie argumenty? napisałem że wokal mnie cholernie drażni i po prostu nie mogę kolesia słuchać, bo skrętu kiszek dostaję, co mam jeszcze napisać? po prostu nie gustuje w jego wokalu, muza, nie powiem, nawet coś sobą reprezentuje, ale przez wokal to u mnie ten band jest totalnie przekreślony, zwłaszcza dlatego że muzycznie też nie jest jakoś wybitny
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: myslovitz

Postprzez retyper » 25-05-2006, 14:26

Karotka napisał(a):coś mam wrażenie, że wasze argumenty za NIELUBIENIEM ROJKA są podyktowane w głównej mierze tym, że ta kapela jest popularna, a popularność nie jest niezal, prawda?


też tak sądze ;P
apropo wokalu rojka - rozumiem że może sie barwa głosu nie podobać, ale śpiewa nieźle.
Lubie Korove. żadko odpalam, ale jak już włącze słucham całą.
świetne "sprzedawcy marzeń", "wieza melancholii". A "chciałbym umrzeń z miłości" - muzycznie pięknie (ta gitara...)
no i na koniec "pocztówka z lotniska" cudo.

innych płyt nie znam, ze słyszanych w radiu podoba mi sie "to nie był film"

nowej płyty jeszcze nie słyszałem...
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: myslovitz

Postprzez DX* » 25-05-2006, 16:58

Karotka napisał(a): ... Muzyka doskonała do dołowania się

tu się zgodzę...gdy słyszę Myslovitz, głęboko dołuję się świadomością tak mizernego poziomu polskiej sceny rockowej,
Karotka napisał(a):nie wyobrażam sobie polskiej sceny bez tej formacji

fakt, ciężko sobie wyobrazić słysząc na każdym kroku dziesiątki jeszcze gorszych klonów Rojka i ferajny...
Karotka napisał(a):coś mam wrażenie, że wasze argumenty za NIELUBIENIEM ROJKA są podyktowane w głównej mierze tym, że ta kapela jest popularna, a popularność nie jest niezal,

i jeszcze jeden strzał w 10...zawsze uważałem, że dobra kapela powinna nagrać tylko jedną płytę(najlepiej w chujowym studiu), wydać ją w 100 egzempl.(w badziewnej wytwórni) i promować ją co nawyżej w zinach pisanych po pijaku przez Jasia Pacześniaka z Końskiej Wólki :? To jest dopiero niezal...każda inna płyta, to komercyjny shit niegodny pobytu na mojej półce :D
Karotka napisał(a): rozumiem, że mozna nie lubić Myslovitz, ale proszę jakieś argumenty :!:

...wtórność, pretensjonalność, monotonia tekstowa, wokalne pedalstwo...nie bycie niezal :wink: dla mnie tyle wystarczy
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: myslovitz

Postprzez puzio » 25-05-2006, 17:07

darex78 napisał(a):
Karotka napisał(a): ... Muzyka doskonała do dołowania się

tu się zgodzę...gdy słyszę Myslovitz, głęboko dołuję się świadomością tak mizernego poziomu polskiej sceny rockowej


żeż kurwa, spadłem z krzesła, tekst powalający :D

ech, nie rozumiem...jak ktoś piszę że nie lubi, to po prostu może nie lubić. nie pasuje mi ten zespół po prostu. jak ktoś nie lubi dajmu na to zupy ogórkowej, to się go nie pytam dlaczego i jakie ma argumenty przeciwko niej...

i żeby nie było: naprawdę nie patrze na zespół pod kątem jego niezależności, lubię parę pardzo popularnych zespołów...wręcz nie lubię niepopularnych i niezależnych, bo jak na imprezie zapuścisz to każdy przełączy :P :wink:
"-stary, pożycz 100 zł.
- ...nie pożycze ci...
- a czemu mi nie pożyczysz?
- ...bo mi nie oddasz...
- czemu sądzisz że ci nie oddam??!!
- ...bo ci nie pożyczę..."

by Andrzej Poniedzielski :)
Awatar użytkownika
puzio
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 996
Rejestracja: 02-12-2004, 20:08
Miejscowość: Lublin

Re: myslovitz

Postprzez [nieaktywny] malk » 25-05-2006, 17:51

darex, brawo za tekst o poziomie sceny, poległem!

te karotka, sami niezale po prostu jadą po myslovitz - darex, tomi. no puzio to jest po prostu przeniezal do spóły z detehem (który i tak jest najbardziej niezal bo słucha muzyki poważnej). także nie ma co przeginać.

kawałek polskiej muzyki? no jeśli operuje się kilkoma nazwami i nazwiskami bo nic innego nie ma, to się nie dziwię, że myslovitz funkcjonuje jako sztandarowa kapela.

fakt, ciężko sobie wyobrazić słysząc na każdym kroku dziesiątki jeszcze gorszych klonów Rojka i ferajny...


mnie się czasem wydaje, że mietall ma większą charyzmę niż rojek, rotfl.

a jeśli już płakać to chyba tylko przy 'closer' joy division i 'disintegration' the cure.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: myslovitz

Postprzez Karotka » 25-05-2006, 19:27

malk napisał(a):a jeśli już płakać to chyba tylko przy 'closer' joy division i 'disintegration' the cure.

wiesz, jakoś nigdy nie zdarzylo mi się płakać przy tych dwóch płytach, a Myslovitz swojego czasu to wiele łez wycisnęło... nie mówie, że jestem Myslovitzowym Betonem, bo ich płyty nie zapuściłam sobie od jakiegoś roku, po prostu nie lubię bluzgania po kapeli, którą zna się jedynie z radia z jednego kawałka! i dalej twierdzę, że inaczej byście pisali o Myslovitz, gdyby była mniej popularna i bardziej NIEZAL, Malkav :roll:
po akcie przemocy nastąpiła cisza
kimże jesteśmy żeby tak się mylić
Awatar użytkownika
Karotka
Popijacz
Popijacz
 
Posty: 86
Rejestracja: 30-04-2006, 23:46
Miejscowość: nvmd

Re: myslovitz

Postprzez [nieaktywny] malk » 25-05-2006, 19:47

Karotka napisał(a):a Myslovitz swojego czasu to wiele łez wycisnęło...


współczuję.

Karotka napisał(a):po prostu nie lubię bluzgania po kapeli, którą zna się jedynie z radia z jednego kawałka!


uff, ten zarzut to nie do mnie. no reszta, krzyżem leżeć! tałatajstwo! włosienicę przywdziać i miesiąc na posadzce kościoła!

Karotka napisał(a):i dalej twierdzę, że inaczej byście pisali o Myslovitz, gdyby była mniej popularna i bardziej NIEZAL, Malkav :roll:


z mojego punktu widzenia niemożliwe, sigur rós też są jakby nie było popularni i wszem i wobec znani, a słucham ich z przyjemnością, w przeciwieństwie do myslovitz, którzy z przyjemnego niezobowiązującego britowego grania postanowili na siłę wejść w dawno odkryte obszary alternatywy. zresztą, co ja się będę powtarzał, w pierwszym poście napisałem.
Ostatnio edytowany przez [nieaktywny] malk, 25-05-2006, 20:07, edytowano w sumie 1 raz
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: myslovitz

Postprzez St. Alquerre » 25-05-2006, 20:04

Karotka napisał(a):
malk napisał(a):a jeśli już płakać to chyba tylko przy 'closer' joy division i 'disintegration' the cure.

wiesz, jakoś nigdy nie zdarzylo mi się płakać przy tych dwóch płytach


to przykre, ale jakoś to przeżyję
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: myslovitz

Postprzez toM_ » 25-05-2006, 20:05

Karotka napisał(a):po prostu nie lubię bluzgania po kapeli, którą zna się jedynie z radia z jednego kawałka!

nie z jednego, ale jakieś 5-6, a po drugie dlaczego mam się zmuszać do czegoś co mi, delikatnie mówiąc, zupełnie nie odpowiada? sory ale sado maso nie jestem, słucham tego co mi się podoba.
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: myslovitz

Postprzez wososh » 25-05-2006, 20:12

myślo, gdy miałem te kilkanaście lat, nawiedzał prowincje i dawał taki hajp na koncertach, że zapominało się o zapyziałości i zaściankowości miasta i gustów muzycznych ludzi go zasiedlających. słońce zachodziło, nisko przy ziemi zbliżał się nieznośny chłód, a miki brzmiał i ładował w mózgi oszołomienie...
o! jak dobrze być pierdolniętym w głowę...
Awatar użytkownika
wososh
Degustator
Degustator
 
Posty: 38
Rejestracja: 10-01-2005, 20:56
Miejscowość: ka do er do ka

Re: myslovitz

Postprzez Emperorek » 25-05-2006, 20:23

a ja zawsze lubiłem myslovitz. słyszałem i mam wszystkie płyty. Moze niektórych draznić wokal rojka ok moze sie nie podobac muzyka szczerze to mnie to mało interesuje. Lubie ich moze dlatego że spiewaja po polskiemu a ja lubie gdy ktos spiewa po polskiemu :wink: pozatym wychowywałem sie przy ich muzyce i jakos z biegiem lat nie wydała mi sie tandetna i słaba jak w przypadku paru innych kapel a to juz plus. A ze wiekszosc ludzi kojazy myslovitz z miłość w czasach popkultury to nie dziwota bo to była ich najlepiej sprzedajaca sie płyta na której tak naprawde wypłyneli. nie słyszałem jeszce cąłej nowej płyty a tylko singiel w radiu ale napewno po nia siegne bo to w sam raz muzyczka na wakacje. gdzie w gronie znajomych mozna usiasc przy ognisku wziąć gitare i najebani odspiewac pare ich piosenek. a takich sigur nby było trudniej bo juz nie akżdy zna tekst
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: myslovitz

Postprzez [nieaktywny] malk » 25-05-2006, 20:28

ja tam najbardziej lubię 'z rozmyślań przy śniadaniu'.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: myslovitz

Postprzez Emperorek » 25-05-2006, 20:43

malk napisał(a):ja tam najbardziej lubię 'z rozmyślań przy śniadaniu'.

dobrze mówi dać mu wódki.
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: myslovitz

Postprzez Karotka » 25-05-2006, 20:58

St. Alquerre napisał(a):
Karotka napisał(a):
malk napisał(a):a jeśli już płakać to chyba tylko przy 'closer' joy division i 'disintegration' the cure.

wiesz, jakoś nigdy nie zdarzylo mi się płakać przy tych dwóch płytach

to przykre, ale jakoś to przeżyję

hmmmm, przykre, że przy tych płytach nie płakalam? Wiesz, Stalker, ja uwielbiam Disintegration, a to, że płaczę przy Myslovitz a nie przy Cure to już chyba zależy od...hmm..wrażliwości?

malk napisał(a):ja tam najbardziej lubię 'z rozmyślań przy śniadaniu'.

no to jak, nie czaje, lubisz Ty Myslovitz czy ich bluzgasz z góry na dół? :?

Salahadin napisał(a):nie z jednego, ale jakieś 5-6

też się masz czym pochwalić

malk napisał(a):z mojego punktu widzenia niemożliwe, sigur rós też są jakby nie było popularni i wszem i wobec znani

wiesz, jeżeli popularność Sigurów przyrównujesz do Myslovitz, to człowieku!!! w moim otoczeniu nie znam osoby, która nie zanuciłaby "Długość Dzwieku Samotności", a osoby znającej, chociażby z nazwy Sigur Ros osobiście znam jedną! i co, glupio Ci teraz? :roll:
po akcie przemocy nastąpiła cisza
kimże jesteśmy żeby tak się mylić
Awatar użytkownika
Karotka
Popijacz
Popijacz
 
Posty: 86
Rejestracja: 30-04-2006, 23:46
Miejscowość: nvmd

Re: myslovitz

Postprzez DX* » 25-05-2006, 21:06

Karotka napisał(a):
malk napisał(a):z mojego punktu widzenia niemożliwe, sigur rós też są jakby nie było popularni i wszem i wobec znani

wiesz, jeżeli popularność Sigurów przyrównujesz do Myslovitz, to człowieku!!! w moim otoczeniu nie znam osoby, która nie zanuciłaby "Długość Dzwieku Samotności", a osoby znającej, chociażby z nazwy Sigur Ros osobiście znam jedną! i co, glupio Ci teraz? :roll:

ale arg :lol: ja kiedyś znałem grupę ludzi, którzy znali wszystkie teksty Ignite czy Madball, a gdy ktoś ich pytał o The Rolling Stones, to po dłuższym zastanowieniu twierdzili, że to nazwa jakiegoś brytyjskiego zina 8)
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: myslovitz

Postprzez [nieaktywny] malk » 25-05-2006, 21:07

Karotka napisał(a):no to jak, nie czaje, lubisz Ty Myslovitz czy ich bluzgasz z góry na dół? :?


żeby się dowiedzieć, wystarczy przeczytać uważnie, to co napisałem w pierwszym poście rozpoczynając ten temat

Karotka napisał(a):wiesz, jeżeli popularność Sigurów przyrównujesz do Myslovitz, to człowieku!!! w moim otoczeniu nie znam osoby, która nie zanuciłaby "Długość Dzwieku Samotności", a osoby znającej, chociażby z nazwy Sigur Ros osobiście znam jedną! i co, glupio Ci teraz? :roll:


zief, różnica pomiędzy liceum/zawdówką/technikum a uniwersytetem polega na tym, że w tym drugim miejscu jest stosunkowo mniej muzycznych tępot. ale spokojnie karotko, zdziwisz sie pewnego dnia otwartością sophomore's, yet graduated i pierwszoroczniaków uczelni wyższej.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: myslovitz

Postprzez puzio » 25-05-2006, 21:08

Karotka napisał(a):(...)i co, glupio Ci teraz? :roll:


jak znam malkava, to pewnie niemiłosiernie :twisted: :wink:
"-stary, pożycz 100 zł.
- ...nie pożycze ci...
- a czemu mi nie pożyczysz?
- ...bo mi nie oddasz...
- czemu sądzisz że ci nie oddam??!!
- ...bo ci nie pożyczę..."

by Andrzej Poniedzielski :)
Awatar użytkownika
puzio
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 996
Rejestracja: 02-12-2004, 20:08
Miejscowość: Lublin

Re: myslovitz

Postprzez [nieaktywny] malk » 25-05-2006, 21:14

puzio napisał(a):
Karotka napisał(a):(...)i co, glupio Ci teraz? :roll:


jak znam malkava, to pewnie niemiłosiernie :twisted: :wink:


MISZCZ SUSPENSU. aż emota użyję :D

ten post pozamiatał.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: myslovitz

Postprzez toM_ » 25-05-2006, 21:16

Karotka napisał(a):
Salahadin napisał(a):nie z jednego, ale jakieś 5-6

też się masz czym pochwalić


zupełnie nie było to miom zamiarem, chyba nie zrozumiałaś mojego postu, ale nie mam pojęcia jak to prościej napisać...
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Następna

Wróć do Rock

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron
Ogłoszenia Koncerty