

Karotka napisał(a):Jesli chodzi o mnie, to wyrosłam ze wszelkich 'zbuntowanych' kapel, punku, reggee i wszystkich ich odmian, Kornów, Nirvan, etc, polskiego rock w stylu Perfect i chamskiego, niesłuchalnego już dla mnie growlującego metalu.






DTH napisał(a): czasami spotyka się i 40letnich punków

darex78 napisał(a):...owszem, spotyka się..tylko, że "punk" to 90% ideologii + 10% muzyki(w odróżnieniu od takiego metalu czy grunge). A z ideologii nie tak łatwo wyrosnąć(chyba, że jest tak idiotyczna jak ta skinhead'ów)

malkavian napisał(a):każda muzyka ma w sobie ideologię, a ty podałeś 'dla odróżnienia' dwa przykłady bardzo po linii. weźmy na tapetę metal - 90% ideologii? oczywiście - czarne ciuszki, mroczne spojrzenie, długie włosy, glany, zwierzęcy ryk w odpowiedzi na 'cześć', ave satan itd. okazuje się nagle, że growlowe wymioty i repetowane gitarowe riffy zajmują 10% całego image'u. podobnie grunge, wieczny bunt, flanelki, tanie wino w parku i też wszystkie te nirvany, pearl jamy czy alice in chainsy złażą na drugi plan. chcąc nie chcąc, ładujesz się po uszy w ideologię słuchając jakiejkolwiek muzyki. scena niezależna to nic innego jak snobizm, mozart i haydn podobnie.

darex78 napisał(a):Sądzisz, że wystarczy dajmy na to: postawić sobie irokeza założyć stare glany i przyswoić kilka charakterystycznych gestów, żeby momentalnie stać się ideowo punkiem? Znam paru ludzi którzy fanatycznie słuchają black metalu, a wyglądają na codzień jak stali bywalcy kółka różańcowego...



malkavian napisał(a):no i właśnie dla mnie wszelkie dopinanie ideologii do muzyki jest byciem na pokaz.

malkavian napisał(a):no i właśnie dla mnie wszelkie dopinanie ideologii do muzyki jest byciem na pokaz.

retyper napisał(a):malkavian napisał(a):...więc niektórzy nawet nie podpinają ideologi pod muzyke (albo na odwrót) ale "używają" samej ideologi (tylko po co?)



darex78 napisał(a):jasne, że człowiek nie będzie w wieku trzydziestu czy czterdziestu lat śmigał z irokezem

_lilith napisał(a):
byl jeszcze moment zakochania w bon jovi, ale tym lepiej nie wspominac![]()


retyper napisał(a):a czy nie macie jakiś konkretnych fascynacji muzycznych (np konkretna płyta, zespół) którą lubicie od lat i nadal was fascynuje? (z tym że odpalacie ją rzadko, w końcu ciągle tego samego słuchać nie można)

retyper napisał(a):
a czy nie macie jakiś konkretnych fascynacji muzycznych (np konkretna płyta, zespół) którą lubicie od lat i nadal was fascynuje? (z tym że odpalacie ją rzadko, w końcu ciągle tego samego słuchać nie można)
moje upodobania sie zmienily, nie stoje w miejscu, ale są płyty które robią na mnie te same duże wrażenie od nastu lat


likipiki napisał(a):RATM' RATM


likipiki napisał(a):no przecież piszę że przy tym dorastałem i że to mnie rozpierdala do dziś, nie?


każdy ma w swoim życiu jakieś tam okresy i każdemu wydaje się, że oto odkrył muzykę swojego życia. ktoś kto w wieku 17 lat paraduje z koszulką Dream Theater mógł jeszcze 6 lat temu słuchać Spice Girls, a jeszcze wcześniej Mydełka Fa - a za 4 lata chwyci za dyskografię Lou Reeda i powie że to jest to, by będąc 40letnim pierdzielem słuchać tylko Zappy i Mozarta.

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot]