muzyka, z której się wyrasta

Wszystko o muzyce rockowej każdego rodzaju

muzyka, z której się wyrasta

Postprzez Karotka » 01-05-2006, 00:27

kiedyś dałam taki temat na innym forum, ale jestem ciekawa, jakie jest wasze zdanie na ten temat.
Jesli chodzi o mnie, to wyrosłam ze wszelkich 'zbuntowanych' kapel, punku, reggee i wszystkich ich odmian, Kornów, Nirvan, etc, polskiego rock w stylu Perfect i chamskiego, niesłuchalnego już dla mnie growlującego metalu.
po akcie przemocy nastąpiła cisza
kimże jesteśmy żeby tak się mylić
Awatar użytkownika
Karotka
Popijacz
Popijacz
 
Posty: 86
Rejestracja: 30-04-2006, 23:46
Miejscowość: nvmd

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez retyper » 01-05-2006, 11:00

nie moge powiedzieć żebym wyrósł z jakiejkolwiek muzyki... zawsze słuchałem rock, z czasem zaczełem też sluchać i metal (ale z tych growlujacych tylko Opeth jestem w stanie sluchac) i różną inną muzyke, blues, jazz i jakieś inne dziwne rzeczy. "Zbuntowanych" kapel punkowych, nirvan i innych tego typu nigdy nie słuchałem (tych ostatnich cenie, ale posłuchać lubie tylko Unplugged)
Wg mnie z muzyki sie nie wyrasta, wiadomo - zmieniłem zainteresowania w stosunku do tych jakie miałem wcześniej, ale lubie wracać np do Queen - zespół który był ze mną zawsze ;) teraz mi sie przejadł ale z sentymentem wracam do ich płyt - zresztą nadal je bardzo lubie.
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 01-05-2006, 11:24

Karotka napisał(a):Jesli chodzi o mnie, to wyrosłam ze wszelkich 'zbuntowanych' kapel, punku, reggee i wszystkich ich odmian, Kornów, Nirvan, etc, polskiego rock w stylu Perfect i chamskiego, niesłuchalnego już dla mnie growlującego metalu.


eee tam...co to znaczy "wyrosłam"? Wyrosnąć to można z ze starych spodni albo koszuli :)
Co do "zbuntowanych kapel"- to jasne, że człowiek nie będzie w wieku trzydziestu czy czterdziestu lat śmigał z irokezem czy koszulce z Cobainem...jeśli jednak jakaś muzyka odcisnęła piętno na jego osobowości, to trudno ot tak wyrzucić albo sprzedać komuś takie płyty,,,mnie Nirvana nigdy nie zachwycała, ale już w płyty Korna to za dużo kaski zaiwestowałem, by do nich czasem nie powrócić..."chamski, growlujący metal" też mi się czasem zdarza zapuścić(jakiś Immortal, Death czy Vader), kurde - nawet jak gdzieś Fasolki usłyszę, to się łezka w oku zakręci :lol: Na pewno człowiek ewoluuje muzycznie i takie rzeczy które słuchał z zapałem 10 lat temu, coraz częściej będą go śmieszyć, ale jakiś sentyment tam zostanie....
Ostatnio edytowany przez DX*, 01-05-2006, 15:22, edytowano w sumie 1 raz
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez likipiki » 01-05-2006, 11:47

Temat wydaje mi się ciekawy.

Po pierwsze, moim zdaniem wyrastanie z muzyki można śmiało porównać do wyrastania z koszulki. Mam taką jedną, której nigdy nie wyrzucę bo moją ulubioną swego czasu była, a jednak jej już nie noszę. Tak samo z muzyką. Przeżyłem wiele fascynacji muzycznych, pewnie wiele jeszcze przeżyję.
Największy okres buntu upłynął przy takich buntownikach jak Cobain, stawiałem ołtarzyki takim płytom jak pearl jam 'ten'. I dziś rzadko do nich powracam, ciężko traktować mi je inaczej niż sentymentalnie.

Słuchałem kiedyś heavy/hard rocka. Iron Maiden, Judas Priest, Black Sabbath, Deep Purple, czy polskie TSA to byli moi guru muzyczni. Dziś bym po nich raczej nie sięgnął (z małymi wyjątkami), a jednak sentyment wielki mam i nigdy, przenigdy nie będę się wstydził tych fascynacji muzycznych.

Gusta ewoluują. I to jest całkiem pozytywne zjawisko. Bo nie ma chyba nic gorszego niż zasiedziały http://sting.oddech.com/forum/images/smiles/beton.gif, który od parenastu lat ciagle podnieca się jedną dyskografią zespołu, całkowicie ignorując to co dzieje się w muzyce poza tym zespołem.
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez [nieaktywny] malk » 01-05-2006, 12:00

jak wszyscy przeszedłem okres nirvanowy, jednakże nie utożsamiałem się nigdy z grunge'owymi ciotkami. pewnie dlatego, że nazwy pearl jam używam synonimicznie z binaural.

czuję, że wyrosłem z prog-rocka, chociaż, gdyby nie ta gówniarska zajawka,nie poszedłbym w muzykę alternatywną, także sentyment pozostał.

metalu nigdy nie słuchałem, mimo moich długich kudłów.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez jan » 01-05-2006, 13:58

W 1998 kumpel przyniosl mi do szkoly muzycznej plyte Kalibra 44, sluchalem wowczas wszystkiego- przewaznie rapu, rmf.fm, do czasu, gdy natrafilem na VIVĘ II. Tool, Nirvana, Depeche Mode, Placebo... akceptowalem niemal wszystko puszczane przez ta stacje. Pozniej, gdy juz zabraklo tego programu, ktos pokazal mi Iron Maiden. Sluchalem sporo metalu, ale i rocka klasycznego- stad tez i (oczywiscie! :wink: ) krotka droga do prog-rocka. Rok temu bylem na etapie, ze 80-90% tamtej muzyki mi sie znudzilo, totez zaczalem poszukiwac i poszukuje innych brzmien (post-rock, krautrock, takze alternatywa). Czyli historia dosc zblizona do wiekszosci Was, wyroslem z wiekszosci prog-rocka i metalu, co nie zmienia faktu, ze lubie wracac do poszczegolnych pozycji.

Niniejszym witam wszystkich forumowiczów, no i tyle tytulem przedstawienia sie ;) :)
jan
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 9
Rejestracja: 01-05-2006, 13:14
Miejscowość: gdynia

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez dominik » 01-05-2006, 15:17

No coz,moja historia jest podobna.Ja zaczalem od hip-hopu,rapu i takich tam podobnych bzdet,ale ile mozna bylo sluchac prawie ze jednego i tego samego,czlowiek raczej probuje odkryc cos nowego ciekawszego,blizszego jego sercu...nagle zycie obrocilo sie o 180d's. Moje ucho zaczelo sie meczyc przy punku(Wloczaty,Dezerter,byla tez Cela nr3 itp. :) ) Moje gusta muzyczne popedzily dalej,chociaz mam paru znajomych,ktorzy do dzis sluchaja Dezertera,no ja,osobiscie juz jakos nie moge...Farben Lehre,Zabili mi zolwia,Kult,mozna by wymieniac w nieskonczonosc,co nie.Fakt,uwazam ze z muzyki sie nie wyrasta,nietore zespoly(a raczej poszczegolne utwory) wlaczy sie z sentymentu,onegdaj moze wielkiego przywiazania,ale co prawda to prawda mam juz dosc Nirvany czy jakiegos tam Fu :D
Awatar użytkownika
dominik
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 24
Rejestracja: 10-02-2006, 18:16
Miejscowość: Chełmno

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DTH » 01-05-2006, 18:37

hmm Nirvany nigdy specjalnie nie lubiłem, wręcz dziwiłem się ludziom którzy ubustwiają ten zespół i myślą, że słuchając go są tacy alternatywni i niezal.
Przez pewien okres czasu słuchałem heavy: Iron Maiden, Judas Priest, Grave Digger, itd. itp. Wtedy ta muzyka mnie bardzo rajcowała :) nigdy nie słuchałem jej dla szpanu, wykreowania się na kogoś innego niż jestem. Jednak przynajmniej od jakiś dwuch (może i 3) lat zacząłem stopniowo odchodzić od (tak) ciężkiego grania w stronę czegoś znacznie spokojniejszego. Od ponad roku w ogóle nie słuchałem tego typu zespołów (z małymi wyjątkami) i wiem, że dzisiaj taka muzyka już by mnie tylko męczyła.
Punkrock jakoś lepiej się trzyma. Nie żebym słuchał jeszcze go namiętnie ale jak czasami w radio puszczą coś Pistolsów czy the Clash bardzo mnie to cieszy :)

Gdybym miał podać jakieś zestawienie zespołów z których się wyrasta naprwno zaczą bym od Nirvany (mimo, że sam nie słuchałem specjalnie napewno większość fanów w pewnym momęcie wyrasta) i reszty "buntowniczo-alternatywnego" rocka, później zapewne IM i inne zespoły heavy, z pedalsko-błazeńskim image. Większość "konserwatywnego" punkrocka - chociaż nie wiem, czasami spotyka się i 40letnich punków :D

Mimo to czasami warto sobie powspominać
Najpiękniejsza ze wszystkich tajemnic: być geniuszem i tylko samemu o tym wiedzieć - Mark Twain
Awatar użytkownika
DTH
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2974
Rejestracja: 08-06-2004, 21:53
Miejscowość: Lublin

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 01-05-2006, 20:46

DTH napisał(a): czasami spotyka się i 40letnich punków :D



...owszem, spotyka się..tylko, że "punk" to 90% ideologii + 10% muzyki(w odróżnieniu od takiego metalu czy grunge). A z ideologii nie tak łatwo wyrosnąć(chyba, że jest tak idiotyczna jak ta skinhead'ów)...sam spotykam czasem "starych" punków na imprezkach plenerowych, ale ci goście nie przychodzą posłuchać muzy, tylko spotkać się ze starymi kumplami, pogadać, winka się napić itp.
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez [nieaktywny] malk » 01-05-2006, 21:07

darex78 napisał(a):...owszem, spotyka się..tylko, że "punk" to 90% ideologii + 10% muzyki(w odróżnieniu od takiego metalu czy grunge). A z ideologii nie tak łatwo wyrosnąć(chyba, że jest tak idiotyczna jak ta skinhead'ów)


każda muzyka ma w sobie ideologię, a ty podałeś 'dla odróżnienia' dwa przykłady bardzo po linii. weźmy na tapetę metal - 90% ideologii? oczywiście - czarne ciuszki, mroczne spojrzenie, długie włosy, glany, zwierzęcy ryk w odpowiedzi na 'cześć', ave satan itd. okazuje się nagle, że growlowe wymioty i repetowane gitarowe riffy zajmują 10% całego image'u. podobnie grunge, wieczny bunt, flanelki, tanie wino w parku i też wszystkie te nirvany, pearl jamy czy alice in chainsy złażą na drugi plan. chcąc nie chcąc, ładujesz się po uszy w ideologię słuchając jakiejkolwiek muzyki. scena niezależna to nic innego jak snobizm, mozart i haydn podobnie.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 01-05-2006, 21:32

malkavian napisał(a):każda muzyka ma w sobie ideologię, a ty podałeś 'dla odróżnienia' dwa przykłady bardzo po linii. weźmy na tapetę metal - 90% ideologii? oczywiście - czarne ciuszki, mroczne spojrzenie, długie włosy, glany, zwierzęcy ryk w odpowiedzi na 'cześć', ave satan itd. okazuje się nagle, że growlowe wymioty i repetowane gitarowe riffy zajmują 10% całego image'u. podobnie grunge, wieczny bunt, flanelki, tanie wino w parku i też wszystkie te nirvany, pearl jamy czy alice in chainsy złażą na drugi plan. chcąc nie chcąc, ładujesz się po uszy w ideologię słuchając jakiejkolwiek muzyki. scena niezależna to nic innego jak snobizm, mozart i haydn podobnie.


Zgadzam się, że każda muzyka ma w sobie ideologię..myślę jednak, że złe proporcje podałeś. Kiedyś sporo czasu spędzałem w środowiskach pukowych i streight-edge'owych - zapewniam Cię, że o muzyce tam za wiele dyskusji nie było(ze znajomymi metalami i postgrunge'owcami zawsze jakiś temat muzyczny wypłynie). Weźmy też teksty kapel punkowych, hardcore'owych czy emo - ewidentny przerost treści nad formą - tu naprawdę nie o muzykę chodzi... Poza tym mylisz ideologię z image'em... Sądzisz, że wystarczy dajmy na to: postawić sobie irokeza założyć stare glany i przyswoić kilka charakterystycznych gestów, żeby momentalnie stać się ideowo punkiem? Znam paru ludzi którzy fanatycznie słuchają black metalu, a wyglądają na codzień jak stali bywalcy kółka różańcowego...
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez [nieaktywny] malk » 01-05-2006, 22:49

darex78 napisał(a):Sądzisz, że wystarczy dajmy na to: postawić sobie irokeza założyć stare glany i przyswoić kilka charakterystycznych gestów, żeby momentalnie stać się ideowo punkiem? Znam paru ludzi którzy fanatycznie słuchają black metalu, a wyglądają na codzień jak stali bywalcy kółka różańcowego...


www.poganie.webpark.pl

tutaj rozchodzi się o bycie tru, dude.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 02-05-2006, 21:55

malkavian napisał(a):
www.poganie.webpark.pl

tutaj rozchodzi się o bycie tru, dude.


Fajna stronka :) Za moich czasów nie było website'ów z poradnikami dla początkujących metali (pewnie dlatego kiepskim metalem byłem :lol: ) ...A "bycie tru"...kiedyś nazyło się to chyba "bycie na pokaz" 8)
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez [nieaktywny] malk » 02-05-2006, 21:58

no i właśnie dla mnie wszelkie dopinanie ideologii do muzyki jest byciem na pokaz.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 02-05-2006, 22:10

malkavian napisał(a):no i właśnie dla mnie wszelkie dopinanie ideologii do muzyki jest byciem na pokaz.


Dla mnie też, ja pisałem raczej o dopinaniu muzyki do ideologii...a to już coś zupełnie innego...
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez retyper » 03-05-2006, 10:36

malkavian napisał(a):no i właśnie dla mnie wszelkie dopinanie ideologii do muzyki jest byciem na pokaz.


oglądalem ktoregos razu jakis kabaret: na scenie stoi w słuchawkach metal.. (wyglądał tru :P) jakiś koleś podchodzi i próbuje do niego zagadać, po paru nieudanych próbach zdejmuje metalowi słuchawki a tam... disco polo :)

więc niektórzy nawet nie podpinają ideologi pod muzyke (albo na odwrót) ale "używają" samej ideologi (tylko po co? :|)
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 03-05-2006, 12:04

retyper napisał(a):
malkavian napisał(a):...więc niektórzy nawet nie podpinają ideologi pod muzyke (albo na odwrót) ale "używają" samej ideologi (tylko po co? :|)

Trochę teraz zamotałeś...tacy typi jak ten koleś ze słuchawkami, to nie temat dyskusji, a raczej obiekt badań psychiatrii 8)
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez retyper » 03-05-2006, 12:45

rzeczywiście :P
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez _lilith » 03-05-2006, 14:38

jak dla mnie teamat powinien brzmiec na jakiej muzyce wyrosliscie a nie z jakies, bo to wlasnie jak z tymi spodniami

ja wyroslam glownie na lady panku kulcie i mainstreamowych brzmieniach [ czasy kiedy chodzilam do przedszkola], w podstawowce bylam zafascynowana speltura i prodigy [:shock: - do dzis sie dziwie co sie dziecku idacemu do komunii moze w tym spodobac], potem mialam przerwe chwilowa ale moja kumpela zafascynowana nirvana i metallica znow wciagnela mnie w te brzmienia, o ile nirvana nigdy mnie nie zachwycala [szczegolnie otoczka swietosci kurta] to metallica owszem przypadla mi do gustu, stad juz byl tylko krok to zachwycania sie nightwishem [tu moge powiedziec, ze to zespolz ktorego wyrosolam, bo nie slucham go juz wcale, nawet sie dziwie co w takim wyciu moglam widziec, no ale widzialam, mialam nawet koszulki, potem bylo zafascynowanie katem

teraz mozna powiedziec ze moje zainteresowania muzyczne w pewnym sensie zatoczyly kolo, bo dzs namietnie slucham mainstreamu, do tego w miedzy czasie floydow, the cure i depeche mode, do tego jazz i troszke kultu - metalu nie slucham juz prawie wcale, chyba ze pojedyncze kawalki do ktorych mam sentyment, probowano tez ze mnei zrobic sluchacza 'chamskiego growlujacego metalu', ale nie wyszlo - choc czasem jak mnie najdzie to poslucham mayhem al bo bathorego, ale b. rzadko

byl jeszcze moment zakochania w bon jovi, ale tym lepiej nie wspominac :wink:


a zem sie rozpisala
What price could you pay... for the changing your destiny...
Awatar użytkownika
_lilith
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2407
Rejestracja: 14-09-2003, 19:56
Miejscowość: los sosnowcos

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez St. Alquerre » 03-05-2006, 15:08

darex78 napisał(a):jasne, że człowiek nie będzie w wieku trzydziestu czy czterdziestu lat śmigał z irokezem


akurat irokez o niczym nie świadczy. kapele punkowe stanowią najwyżej 10% słuchanej przeze mnie muzyki, a noszę irokeza.

a co do wyrastania - to logiczne że są rzeczy odwołujące się do wrażliwości 15 latka - i są rzeczy, które wymagają większej dojrzałości życiowej.

prosty przykład - Nirvany może słuchać każdy,. ale żeby w pełni zrozumieć The Velvet Underground to trzeba już coś tam kumać życiowo i muzycznie.

każdy ma w swoim życiu jakieś tam okresy i każdemu wydaje się, że oto odkrył muzykę swojego życia. ktoś kto w wieku 17 lat paraduje z koszulką Dream Theater mógł jeszcze 6 lat temu słuchać Spice Girls, a jeszcze wcześniej Mydełka Fa - a za 4 lata chwyci za dyskografię Lou Reeda i powie że to jest to, by będąc 40letnim pierdzielem słuchać tylko Zappy i Mozarta.

fajna sprawa.
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 03-05-2006, 15:17

_lilith napisał(a):
byl jeszcze moment zakochania w bon jovi, ale tym lepiej nie wspominac :wink:



Eee tam...czego tu się wstydzić? Gdybym nie dostał na początku lat '90 ich winyla 'New Jersey", to nie wiem czy nie podążyłbym w stronę pozamuzycznych pasji :wink: Każda fascynacja w większym albo mniejszym stopniu kształtuje Twoją osobowość..
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez retyper » 03-05-2006, 15:35

upodobania sie zmieniają... u niektórych rzeczywiście bardzo drastycznie - chociaz te ze spice girls i dream theater chyba przesadzone :P

a czy nie macie jakiś konkretnych fascynacji muzycznych (np konkretna płyta, zespół) którą lubicie od lat i nadal was fascynuje? (z tym że odpalacie ją rzadko, w końcu ciągle tego samego słuchać nie można)

moje upodobania sie zmienily, nie stoje w miejscu, ale są płyty które robią na mnie te same duże wrażenie od nastu lat
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez St. Alquerre » 03-05-2006, 15:40

retyper napisał(a):a czy nie macie jakiś konkretnych fascynacji muzycznych (np konkretna płyta, zespół) którą lubicie od lat i nadal was fascynuje? (z tym że odpalacie ją rzadko, w końcu ciągle tego samego słuchać nie można)


jasne, "Daydream Nation" Sonic Youth, "Never mind the Bollocks" Sex Pistols, "London Calling" The Clash, "King of Bongo" Mano Negry, wiele jest płyt których słucham od czasów podstawówki do dzisiaj.
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 03-05-2006, 15:50

retyper napisał(a):
a czy nie macie jakiś konkretnych fascynacji muzycznych (np konkretna płyta, zespół) którą lubicie od lat i nadal was fascynuje? (z tym że odpalacie ją rzadko, w końcu ciągle tego samego słuchać nie można)

moje upodobania sie zmienily, nie stoje w miejscu, ale są płyty które robią na mnie te same duże wrażenie od nastu lat


jasne....ja np. od wieków mam zajoba na punkcie "The Real Thing" Faith No More i "Blood Sugar Sex Magic" RHCP i "Wrong" Nomeansno...
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez likipiki » 03-05-2006, 15:53

jasne ( :lol:). 'Never Mind The Bollocks' pistolsi, 'Waiting for the sun' doorsi, 'Into the labirynth' DCD, 'RATM' RATM, 'Album of the year' Faith No More, 'Ten' Pearl Jam, 'Unplugged...' Nirvana. może znalazłoby się jeszcze kilka.
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez lin » 03-05-2006, 16:10

likipiki napisał(a):RATM' RATM


a ja lubię ratm!! :P
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez likipiki » 03-05-2006, 16:16

no przecież piszę że przy tym dorastałem i że to mnie rozpierdala do dziś, nie? 8)
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez St. Alquerre » 03-05-2006, 16:20

likipiki napisał(a):no przecież piszę że przy tym dorastałem i że to mnie rozpierdala do dziś, nie? 8)


o właśnie, ratm też.
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 03-05-2006, 16:41

Przyznać, że się Rage Against nie lubi to tak, jakby zadeklarować się jako "grzeczny chłopczyk" :wink:
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez lin » 03-05-2006, 16:43

każdy ma w swoim życiu jakieś tam okresy i każdemu wydaje się, że oto odkrył muzykę swojego życia. ktoś kto w wieku 17 lat paraduje z koszulką Dream Theater mógł jeszcze 6 lat temu słuchać Spice Girls, a jeszcze wcześniej Mydełka Fa - a za 4 lata chwyci za dyskografię Lou Reeda i powie że to jest to, by będąc 40letnim pierdzielem słuchać tylko Zappy i Mozarta.


!!!!
ja słuchałam spice girls jak miałam 10 lat hehehehee przyznaję się bez bicia :D
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Następna

Wróć do Rock

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot]

cron
Ogłoszenia Koncerty