muzyka, z której się wyrasta

Wszystko o muzyce rockowej każdego rodzaju

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez Wojtek_ » 07-05-2006, 10:49

DTH napisał(a):Zgoda, zdarzają się przypadki starszych ludzi słuchajacych jakiegoś zespołu którego 99%fanów to 16-17latki ale to jest tylko wyjątek potwierdzający regułę. Jeżeli 90%fanów w pewnym wieku przestaje słuchać pewnej muzyki to chyba coś w tym jest? I taką powszechną zmianę gustu można chyba określić "wyrośnięciem" z tego rodzaju muzyki?

Taka powszechna zmiana gustu jest nadal tylko zmianą gustu... Dla mnie możesz mieć 40 lat i wszystkie płyty backstreetów. Nie ma czegoś takiego jak muzyka, której słuchają wszyscy 12-13 latkowie, później muzyka dla 14-16 latków, czy muzyka słuchana przez nastolatków od 17-19 lat. Gdyby takie ramy wiekowe istniały to zgodziłbym się, że z muzyki wyrosnąć można. Sęk w tym, że ograniczeń wiekowych na muzykę nie było, nie ma i chyba nie będzie. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od ciebie i twojego gustu.
EDIT: miałem dłuższy post, ale wyskoczył błąd i poszlo się czesać, zostaje więc tylko puenta...
jak tu w czasach dzisiaj uatrakcyjnić chcesz rocka,
rock to skamielina nie opoka!!
Wojtek_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 545
Rejestracja: 05-04-2004, 16:02
Miejscowość: Poznań

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez [nieaktywny] malk » 07-05-2006, 11:15

czyli w sumie dochodzimy do konstatacji, że zmiana gustu jest "wyrastaniem". kwestia nazwy zatem.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez Wojtek_ » 07-05-2006, 11:56

raczej kwestia rozumienia słowa wyrastanie. Poprzez wyrastanie rozumiem przekroczenie pewnej granicy wieku, do której coś jest dozwolone (np. pewne zachowania w towarzystwie), w muzyce, większości zabaw itd. nie ma takich barier wiekowych, więc jak można mówić o wyrastaniu? Z czym wam się kojarzy stwierdzenie: "Dorosłem do picia alkoholu?" Raczej z przekroczeniem bariery wiekowej 18 lat. Bo wtedy jesteśmy dorośli. Uważam, że lepiej mówić o różnicy gustów między pokoleniami, niż wyrastaniu z pewnej muzyki. Bo "wyrastaniem" sugerujemy, że ci "niewyrośnięci" są gorsi od nas (wszak słuchaliśmy tej muzyki będąc młodym i głupim). Po prostu mam takie odczucie, że powiedzenie komuś: "Słuchasz tego? łłłeee tam, ja kilka lat temu z tego wyrosłem" jest nie na miejscu i jakby żałosną próbą podbudowania się (może i ten ktoś jest młodszy, ale pokażę mu, że ja jestem bardziej doświadczony, wiem więcej itd.). Tak mi się wydaje...
jak tu w czasach dzisiaj uatrakcyjnić chcesz rocka,
rock to skamielina nie opoka!!
Wojtek_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 545
Rejestracja: 05-04-2004, 16:02
Miejscowość: Poznań

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DTH » 07-05-2006, 12:25

Woycieh napisał(a): Bo "wyrastaniem" sugerujemy, że ci "niewyrośnięci" są gorsi od nas (wszak słuchaliśmy tej muzyki będąc młodym i głupim). Po prostu mam takie odczucie, że powiedzenie komuś: "Słuchasz tego? łłłeee tam, ja kilka lat temu z tego wyrosłem" jest nie na miejscu i jakby żałosną próbą podbudowania się (może i ten ktoś jest młodszy, ale pokażę mu, że ja jestem bardziej doświadczony, wiem więcej itd.). Tak mi się wydaje...

Nie oznacza, że są gorsi. Po prostu słuchają muzyki której ja nie słucham bo osiągnąłem wiek w którym owa przestała mi się podobać. Wprawdzie nie zawsze jest to podyktowane wiekiem - ale jeśli w moim czy czyimkolwiek przypadku tak jest (lub ma się takie odczucie), po co udawać, że jest inaczej?
Najpiękniejsza ze wszystkich tajemnic: być geniuszem i tylko samemu o tym wiedzieć - Mark Twain
Awatar użytkownika
DTH
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2974
Rejestracja: 08-06-2004, 21:53
Miejscowość: Lublin

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez ufko » 07-05-2006, 12:39

czyli w sumie dochodzimy do konstatacji, że zmiana gustu jest "wyrastaniem". kwestia nazwy zatem.

lol. a gdybyś powiedział komuś, że słuchasz sonic youth i usłyszał "ja z tego już wyrosłem, teraz słucham britney. ty jeszcze do tego nie dorosłeś" to wcale byś się nie oburzył, prawda? w sumie nie wiem, może tobie by to nie przeszkadzało. więc: jeżeli ktoś przerzuca się ze słodkiego cukrowego jpopiku na rock to wyrasta z jpopu i dorasta do rocka. druga osoba porzuca rock na rzecz jpopiku, więc wyrasta z rocka i dorasta do jpopiku. w takim wypadku co to jest "muzyka, z której się wyrasta"? 8)
bounce macabre
Awatar użytkownika
ufko
Żłopacz
Żłopacz
 
Posty: 178
Rejestracja: 09-02-2006, 10:54
Miejscowość: fairyland

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 07-05-2006, 12:48

ufko napisał(a):lol. a gdybyś powiedział komuś, że słuchasz sonic youth i usłyszał "ja z tego już wyrosłem, teraz słucham britney. ty jeszcze do tego nie dorosłeś" )

Nie sądzę, by nauka znała takie przypadki...przy odrobinie "naciągania" można to nazwać ewolucją wsteczną - a taka następuje głównie na skutek jakiejś silnej traumy :wink:
Ostatnio edytowany przez DX*, 07-05-2006, 12:54, edytowano w sumie 1 raz
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez ufko » 07-05-2006, 12:50

znam masę takich przypadków. zwłaszcza jeżeli chodzi o rock-->jpop. śliczne japońskie buzie robią swoje.
bounce macabre
Awatar użytkownika
ufko
Żłopacz
Żłopacz
 
Posty: 178
Rejestracja: 09-02-2006, 10:54
Miejscowość: fairyland

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DTH » 07-05-2006, 13:02

darex78 napisał(a):ewolucją wsteczną - a taka następuje głównie na skutek jakiejś silnej traumy :wink:

LOL :D
Najpiękniejsza ze wszystkich tajemnic: być geniuszem i tylko samemu o tym wiedzieć - Mark Twain
Awatar użytkownika
DTH
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2974
Rejestracja: 08-06-2004, 21:53
Miejscowość: Lublin

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez DX* » 07-05-2006, 13:02

ufko napisał(a):znam masę takich przypadków. zwłaszcza jeżeli chodzi o rock-->jpop. śliczne japońskie buzie robią swoje.


japońskie buzie? :) te pokemony? :twisted: nie sądzę...jeśli człowiek naprawdę wsiąknie w muzykę, to buźki muzyków mają znaczenie trzeciorzędne, lub też wcale nie mają znaczenia...co innego, kiedy muzykę odbierasz powierzchownie... ale o takich przypadkach nie ma co rozmawiać :wink:
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez likipiki » 07-05-2006, 13:30

ufko napisał(a):
czyli w sumie dochodzimy do konstatacji, że zmiana gustu jest "wyrastaniem". kwestia nazwy zatem.

lol. a gdybyś powiedział komuś, że słuchasz sonic youth i usłyszał "ja z tego już wyrosłem, teraz słucham britney. ty jeszcze do tego nie dorosłeś" to wcale byś się nie oburzył, prawda? w sumie nie wiem, może tobie by to nie przeszkadzało. więc: jeżeli ktoś przerzuca się ze słodkiego cukrowego jpopiku na rock to wyrasta z jpopu i dorasta do rocka. druga osoba porzuca rock na rzecz jpopiku, więc wyrasta z rocka i dorasta do jpopiku. w takim wypadku co to jest "muzyka, z której się wyrasta"? 8)


a zadałaś sobie trud, by przeczytać tytuł tematu?
Kto tu mówi, że pop to muzyka z której się wyrasta, a np. jazz to muzyka do której trzeba dorosnąć? Przecież z założenia ten topic jest jak cholera indywidualny, i obiektywnie odpowiedziec się nie da.

W ogóle, nie kapuję skąd takie wielkie oburzenie. Przecież to jest normalne, że człowiek dojrzewając zmienia gust muzyczny, zaczyna dostrzegać inne ważniejsze dla niego elementy w muzyce. I to jest tak samo jak z zabawkami. Jak byłem niemowlęciem cieszyłem się pewnie z pluszaka, gdy byłem w podstawówce, ubóstwiałem klocki lego, a później przerzuciłem się na komputer. Normalne, oczekiwałem od rozrywki coraz więcej. Co więcej, teraz z pewnością tłuczenie głową pluszaka i podłogę z pewnością nie byłoby dla mnie rozrywką.
Jako dzicko oglądałem Tęczowy Music Box, teraz raczej bym tego nie zdzierżył. Lubiłem Smerfne Hity, a dziś to dla mnie niesłuchalne, acz sentymentalne. Skoro z fascynacji muzyki dzieciństwa można wyrosnąć, to dlaczego nie można wyrosnąć z muzyki okresu podstawówkego, gimnazjalnego, licealnego i tak dalej.
Powtarzam, z muzyki wyrasta się tak samo jak z koszulki. Jak się wyrośnie z koszulki, to znaczy że trzeba ja wyrzucić? Nie, mam parę ciuchów w domu, których nigdy nie pozwolę wyrzucić, a na ulicy raczej bym się w nich nie pokazał.
IM nigdy już chyba na poważnie słuchać nie będę. Ale sentyment do niektórych momentów już chyba na zawsze pozostanie.
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez ufko » 07-05-2006, 13:36

a zadałaś sobie trud, by przeczytać tytuł tematu?
Kto tu mówi, że pop to muzyka z której się wyrasta, a np. jazz to muzyka do której trzeba dorosnąć? Przecież z założenia ten topic jest jak cholera indywidualny, i obiektywnie odpowiedziec się nie da.

no, właśnie - kto :wink: ? wybacz, ale przyzwyczajenia z pewnego forum każą mi to napisać - nie zrozumiałeś.
bounce macabre
Awatar użytkownika
ufko
Żłopacz
Żłopacz
 
Posty: 178
Rejestracja: 09-02-2006, 10:54
Miejscowość: fairyland

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez likipiki » 07-05-2006, 13:41

hm... prezczytałem Twoją wypowiedź jeszcze raz. Nie wiem dlaczego nie zrozumiałem ;)
przecież ja wcale się nie pytam, tak na serio, o to kto to powiedział..

no dobra, ja mam maturę, więc małe czajenie ;)
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez Baldi » 15-05-2006, 16:11

Faktycznie jest chyba cos takiego jak wyrastanie z muzyki, ale to wynika raczej z tego, ze poznajemy nowe rzeczy. Nocnika nie zmieniliśmy z chwilą poznani kibla, więc odbywa sie to IMO inaczej troche niż dorastanie.
Fakt, Nirvany słucham troche żadziej niż ongiś, nigdy nie zajawiłem się na czczenie Cobaina, ale nie zamierzam zrywać naszywki z plecaka bo to nadal dla mnie jeden z ulubionych zespołów.
Punk to 30% muzyki której słucham, ale nigdy nie wiązałem muzyki z ideologią, więc istnieje prawdopodobieństwo, ze Dezerter nadal zostanie równiez jednym z moich ulubinych zespołów (BTW na koncercie Dezertera w marcu było mnóstwo ludzi którzy pili wino, gdy mnie na świecie nie było). "Przemoc rodzi przemoc" to kawałek dla którego kupie sobie elektryka :wink: .
Let's go to the punk-rock show.
Awatar użytkownika
Baldi
Degustator
Degustator
 
Posty: 57
Rejestracja: 16-01-2006, 16:26

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez Emperorek » 18-05-2006, 12:55

a ja uwazam że jest cos takiego jak wyrastanie z muzyki. gusta sie zmieniaja i nieraz gdy puszcze sobie jakies stare kasety to az sam sie nie moge nadziwic ze tego kiedys słuchałem(jakos w pamieci mam ta muzyke jako lepsza:P)tutaj nie chodzi o to że wywyższam sie nad ludzi którzy słuchaja jej w tej chwili i mówie ze sa tepi bo słuychaja takiego czegos a ja z tego wyrosłem. Muzyka dosc znacznie zawsze wpływała na moje życie, w akzdym stadium mojego posranego zycia towarzyszyły mi troche inne dźwieki, a wyrastam z niej tak samo jak dorastam do bycia dorosłym. Nie można tutaj mowić ze danej kapeli sie słucha w danym wieku tak jak osiagniecie pełnoletnosci nie oznacza że ktos jest dorosły. nisetety ludzie czesto zachowuja sie gorzej niz ich młodsi znajomi. Wyrastanie z muzyki, zabawek ,zainteresowań to rzecz absolutnie indywidualna i nie mozna sie wywyższac czy cos w tym stylu bo nie mozna tego porównac z żadną inna osoba
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez woof » 18-05-2006, 16:59

do danej muzyki trzeba tak samo jak do innych rzeczy dorasnac psychicznie.
wiek ma tylko tyle wspolnego, ze z reguly wraz z wiekiem czlowiek staje sie dojrzalszy psychicznie nabywa nowych doswiadczen i poznaje nowe odcienie sukcesow i porazek, a co za tym idzie poszerzaja sie jego horyzonty utozsamiania sie z danym tekstem czy przezywania danych solowek.

ja np. zauwazylem ze im jestem starszy tym starszej muzyki slucham.. teraz zatrzymalem sie na latach 60. potem pewnie bedzie inny wiek w ogole :]
11.500
Jedenascie, pieńset.
11 500
Awatar użytkownika
woof
Popijacz
Popijacz
 
Posty: 119
Rejestracja: 07-02-2006, 21:36
Miejscowość: Wawa

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez Mikołaj » 01-07-2006, 09:38

Wyrastać z muzyki to chyba... starzeć się ;D
Sa zespoły które fascynują tylko przez chwile. Ale to swiadczy o ich jakości.

nawiązując do przedpisarza ;) żeby zacząc słuchać led zep i deep purple musiałem dorosnąć, bo jako 15 latek jej nie rozumiałem. Wtedy tylko punk rock dla mnie istniał :D
Awatar użytkownika
Mikołaj
Degustator
Degustator
 
Posty: 30
Rejestracja: 30-06-2006, 20:49

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez Filippa » 13-07-2006, 18:12

Dosłownie wyrosnąć można chyba tylko z muzyki takiej jak Fasolki czy coś w tym stylu :D Chociaż kiedyś na imprezie z kumplami bawiliśmy się przednio przy "Dyskotece Pana Jacka" :twisted:, więc kto wie...
Z muzyki można "wyrosnąć" (bo przecież trochę inaczej niż w dosłownym znaczeniu) , ale uważam, że to kwestia indywidualna. Kiedy mówię, że wyrosłam z Nirvany, oznacza to dla mnie, że zespół ten podczas mojej "muzycznej ewolucji" odpadł i już poprostu nie wróci, bo już nic mi się w nim nie podoba. Jeśli mam do czegoś sentyment, nie mówię, że z tego wyrosłam.
Stay Negative!
Awatar użytkownika
Filippa
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 9
Rejestracja: 13-07-2006, 17:33
Miejscowość: Kraków

Re: muzyka, z której się wyrasta

Postprzez Nikodem15 » 01-04-2007, 14:01

Swoją przygodę z rockiem zacząłem do Perfectu i Lady Pank - fascynacja oboma kapelami mi przeszła, choć do LP ostatnia chętbnie wracam. A jeszcze wcześniej lubiłem Jacksona i Brathanki...
...krzyk tysięcy gardeł, światła, wielki szmal - już nikt nie chce zmieniać świata, czegoś tylko żal...

Kult - Malta 2005 (nie ja wrzucałem, ale informuję. Pełen koncert, świetna jakośc.)http://www.megaupload.com/?d=NCWCANEW
Nikodem15
Zapijacz
Zapijacz
 
Posty: 246
Rejestracja: 20-05-2003, 14:46
Miejscowość: Ołobok

Poprzednia

Wróć do Rock

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron
Ogłoszenia Koncerty