Kobiety w muzyce rockowej..

Wszystko o muzyce rockowej każdego rodzaju

Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez DX* » 25-04-2006, 19:43

Widząc, że ostatnio na forum wkradł się lekki zastój , pozwoliłem sobie zabłysnąć inwencją i sporządziłem taki mały ranking.. Jest to taki mój top kobiet zasłużonych dla rozwoju szeroko pojętej muzyki rockowej. Jako, że mam już swoje lata :D (a skleroza to popularna przypadłość staruszków) mogłem zapomnieć o jakiejś ważnej Pani..proszę więc mi nie grozić, nie wyzywać od ignorantów tylko podać własne typy z krótkim uzasadnieniem...Moje zestawienie obejmuje 13 pozycji (jedynie)..nie miałem odwagi uszeregować ich pod kątem ważności, gdyż musiałbym pewnie pierwsze miejsce dla Janis Joplin zaklepać, a serce by mi na to nie pozwoliło ;D Nazwiska posegregowałem alfabetycznie. Proszę się też nie bulwersować, że nie ma tu Dody albo Chucka Norrisa...

* Alanis Morissette - za szczerość i energię na koncertach i za to fajnie wkurzające zaciąganie głosem
* Beth Gibbons - za klimat filmów o Bondzie z płyt Portishead ( ale ten głosik to mogłaby poprawić)
* Elizabeth Fraser - za udowodnienie mi, że równowaga formy i treści w muzyce nie zawsze musi być zachowana.
* Janis Joplin - jeśli ktoś nie wie za co - to niech się zastanowi, co tak naprawdę wie...
* Kate Bush - jeśli ktoś mi jednoznacznie określi granice rocka, to mu wyjaśnię ten wybór
* Lisa Gerard - to co wyżej
* Marianne Faithfull - za głos, jak słowik o poranku
* Mira Kubasińska - bo Polakiem jestem i patriotą(w głębi duszy), a Doda jest zbyt wielką gwiazdą na taką skromną listę...
* Patti Smith - chwytające za serce kompozycje i przełamanie pewnych stereotypów w śpiewaniu
* Polly Jean Harvey - za mały wzrost, małe piersi i wielki głos, za 5 rewelacyjnych płyt(solowych), i pokazanie klasy na płycie Cave'a (Kylie przy niej to nędza)
* Sheryl Crow - za to, że nie pokazała piersi na Woodstock
* Sinead O' Connor - za cudny głos i uratowanie nim ostatniej płyty Massive Attack (na pewno nie za fanatyzm religijny)
* Yoko Ono - wielkich dokonań artystycznych to może i nie miała, ale narobiła dymu w The Beatles, a Lennon dzięki niej fajne piosenki nagrywał
... i to koniec mojej szczęśliwej trzynastki

Wiem, że są jeszcze takie panie jak: Bjork, Laurie Anderson, Suzie Quatro, Ella Fizgerald, Joni Mitchell, Cerys Matthews, Anneke van Giersbergen, ale z takich czy innych względów nie pasowały mi do tego zestawienia...Wszelka konstruktywna krytyka mile widziana...Niekonstruktywna krytyka (np. bo to głupia cipa, bo to sterta gówna itp.) niemile widziana;D
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez [nieaktywny] malk » 25-04-2006, 19:55

gdzie kim gordon? - odezwał się przedstawiciel sonic youthowej społeczności na tym forum.

obecnie cat power chyba mnie najbardziej wokalnie kręci. wystarczy posłuchać ostatniej the greatest (taki tytuł, jakby kto nie wiedział).

beth gibbons moim zdaniem zabrzmiała o wiele ciekawiej na out of seasons z rustin manem, a widzieć ją palącą szluga i nucącą przecudne akustyczne, barwione niemą gitarą kawałki z tej przepięknej płyty. za to samo kocham joni mitchell, tyle, że 25 lat wstecz. liz frazer zawsze powalała wokalizami i oby dalej tak się działo. pj harvey za osobowość, rewelacyjnie akcentowaną kobiecość (nie w tym sensie, przestać się ślinić, pokazała, że można śpiewać o menstruacji, seksie i rodzinie na dry). u kate bush uwielbiam eterykę. marianne faithfull, ha, proste, że za głos (i plusik dla pj raz jeszcze, bo napisała część piosenek na jej ostatnią płytę). kylie minogue uwielbiam, bo w zalewie popowego shitu potrafi zawsze zrobić płytę na niebotycznie wysokim poziomie, podobnie madonna. a bjork uwielbiam za to samo co stalker.

fionę apple jeszcze lubię. i głębię głosu skin jeszcze za czasów skunk anansie.

płyt alanis w całości nie jestem w stanie przesłuchać.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez DX* » 25-04-2006, 20:53

malkavian napisał(a):... kylie minogue uwielbiam, bo w zalewie popowego shitu potrafi zawsze zrobić płytę na niebotycznie wysokim poziomie...

:shock: ...w swojej klasie chyba tzn. w klasie popowego shitu,,, ale shit niezależnie od tego jak go podać, zawsze zostanie tylko shitem... Jakiś czas temu włączenie przeboju Kylie, było niezawodnym sposobem na pozbycie się mnie z knajpy albo imprezy :D Nawiasem mówiąc, nikt mnie nie przekona, że te płyty Minoque sama sobie robi, czy chociaż komponuje,,,byłbym w szoku gdyby okazało się, że zna podstawowe podziały rytmiczne, o nutach nie wspominając nawet,,,a może jestem tylko uprzedzony

A co do Kim Gordon - wspominałem na wstępie o sklerozie :oops:
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez [nieaktywny] malk » 25-04-2006, 21:03

dlaczego uwielbiam kylie argumentowałem już w arcie dotyczącym beściaków lat 2000-2004 wiszącym na rockmagazynie od pół roku chyba. wystarczy czeknąć. zresztą te podsumowania 2000-2004, zestawienie ze stalkiem płyt 2005 i kilkanaście czy kilkadziesiąt recek na portalu odzwierciedla moje muzyczne upodobania.

a, next time, gdy pozwalasz sobie na oceny, to radzę najpierw wnikliwie przesłuchać a potem reckować.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez DX* » 25-04-2006, 22:18

malkavian napisał(a):dlaczego uwielbiam kylie argumentowałem już w arcie dotyczącym beściaków lat 2000-2004 wiszącym na rockmagazynie od pół roku chyba. wystarczy czeknąć. zresztą te podsumowania 2000-2004, zestawienie ze stalkiem płyt 2005 i kilkanaście czy kilkadziesiąt recek na portalu odzwierciedla moje muzyczne upodobania.

a, next time, gdy pozwalasz sobie na oceny, to radzę najpierw wnikliwie przesłuchać a potem reckować.


1. art z beściaków przeczytałem i przyjąłem do wiadomości ,wciąż jednak nie rozumiem co ona takiego uczyniła dla muzyki rockowej(temat topiku)
2. trochę recenzji przeczytałem, bardzo ciekawe i nietendencyjne(szczególnie ta- trzeciej płyty Creed :lol: )
3. Nigdy nie oceniam czegoś, z czym wcześniej nie miałem dostatecznej styczności(2 młodsze siostry-fanki Kylie i Mandaryny-więc płytę przesłuchałem jakieś 101 razy-chyba wystarczy do oceny ),a recenzji płyty i tak nie pisałem
...kurcze...no nie mogę...gdy widzę prawie 40-letnią babkę machającą pod jakimś prześcieradłem sztucznymi cyckami i śpiewającą mdląco słodkim głosikiem nastolatki "I just can't get you out of my head, Boy, your lovin' is all I,m thinkin' 'bout La,la,la la,la,la,la,la", to dostaję potężnych odruchów wymiotnych( nie to co widok " wokalisty-pakusia na sterydach, ale o gołębim sercu") :)
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez likipiki » 25-04-2006, 22:20

Fakt jest faktem, ze z "Fever" miałem styczność nie raz, ale w ogóle nie chwyciło. Why? Bo to nie jest dobra muzyka :D no musi być prowokująco ;)
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez St. Alquerre » 25-04-2006, 22:24

malkavian napisał(a):gdzie kim gordon? - odezwał się przedstawiciel sonic youthowej społeczności na tym forum.


a poza nami dwoma i lin ktoś tu jeszcze SY słucha? bo coś mi się wydaje że ta społeczność to mała niestety :lol:

malkavian napisał(a):a bjork uwielbiam za to samo co stalker.


ba!

ale tak ogólnie to mnie nie kręcą specjalnie kobiece głosy. no dobra, za noc z marianne faithfull zrobiłbym wszystko 8)
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez likipiki » 25-04-2006, 22:37

St. Alquerre napisał(a):
malkavian napisał(a):gdzie kim gordon? - odezwał się przedstawiciel sonic youthowej społeczności na tym forum.


a poza nami dwoma i lin ktoś tu jeszcze SY słucha? bo coś mi się wydaje że ta społeczność to mała niestety :lol:


co prawda nie miałem tego szczęścia i w okresie największego buntu gimnazjalnego słuchałem nirvany, ale za to teraz SY uwielbiam ;)
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez St. Alquerre » 25-04-2006, 22:52

likipiki napisał(a):co prawda nie miałem tego szczęścia i w okresie największego buntu gimnazjalnego słuchałem nirvany


ależ nie ma się czego wstydzić. ja w ósmej klasie też czasem słuchałem tej kapeli.

likipiki napisał(a):ale za to teraz SY uwielbiam ;)


i o to chodzi, miszczuniu.
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez likipiki » 25-04-2006, 23:17

Tu nie chodzi o wstyd z samego słuchania tego zespołu.
Z sympatią i sentymentem patrzę na tamten czas. Śmieszy mnie jednak trochę to, że buntem jak dla mnie wtedy było same słuchanie nirvany. Nie dostrzegałem buntu w muzyce, chodziło żeby być innym niż hiphopująca wtedy szkoła ;)
Kurna, jak sobie teraz pomyślę, to był świetny okres w moim życiu...
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez St. Alquerre » 25-04-2006, 23:39

Sentymenty - rzecz święta. Mnie ostatnio bierze na słuchanie progrockowych płyt wielbionych w liceum (najlepszy okres w moim życiu). Jeszcze trochę i Transatlantic poleci (chociaż to już by była przesada :lol: )
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez DX* » 26-04-2006, 09:56

Za moich czasów w LO, jak ktoś manifestował inną wiarę niż Metallica albo Guns 'N' Roses -automatycznie był ścigany...oj, polało się trochę krwi za koszulkę Kultu :wink: ...Później punków się narobiło niewiadomo skąd, to i jakby luźniej się zrobiło i weselej.. cóż- to se ne vrati :(
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez de5150 » 26-04-2006, 19:44

Hmmm JA moge dodac Lite Ford.. swietna przedstawicielke hard rockowego grania.a takze Suzi Quatro pop-rock lat 70 i 80 .
RONNIE JAMES DIO !!!

"Heaven And Hell"
"Ten ktory jest pierwszy bedzie pierwszy. Ten ktory jest drugi bedzie zerem".
de5150
Degustator
Degustator
 
Posty: 25
Rejestracja: 07-02-2005, 12:43
Miejscowość: In Hell !

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez DX* » 27-04-2006, 11:37

de5150 napisał(a):Hmmm JA moge dodac Lite Ford.. swietna przedstawicielke hard rockowego grania.a takze Suzi Quatro pop-rock lat 70 i 80 .


Lite Ford? Pierwsze słyszę... W necie też nie mogę znaleźć,,, O Suzie Quatro wspominałem krótko ,,, jakiś wpływ na rozwój rocka pewnie miała,,ale nigdy nie słyszałem pełnej płyty tej artystki, więc nie kombinowałem...
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez de5150 » 27-04-2006, 20:32

tak napewno wielkiego wkladu nie miala... Lita ford w stanach bardzo popularna ... moge Ciebie jakas poratowac ;)
Ma super wokal.
Ostatnio edytowany przez de5150, 27-04-2006, 21:36, edytowano w sumie 1 raz
RONNIE JAMES DIO !!!

"Heaven And Hell"
"Ten ktory jest pierwszy bedzie pierwszy. Ten ktory jest drugi bedzie zerem".
de5150
Degustator
Degustator
 
Posty: 25
Rejestracja: 07-02-2005, 12:43
Miejscowość: In Hell !

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez DX* » 27-04-2006, 21:04

Dzięki, znam tę stronkę, ale pod inną nazwą :) (takie linki to lepiej na priv wysyłać :wink: )...którą płytkę poleciłbyś na początek?
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez de5150 » 27-04-2006, 21:35

spokojnie zaraz edytuje ;)DAncin on the edge.jezeli znasz jeszcze jakis magiczne strony z "czyms"to mozesz mi podac ;)chetnie przegladne
RONNIE JAMES DIO !!!

"Heaven And Hell"
"Ten ktory jest pierwszy bedzie pierwszy. Ten ktory jest drugi bedzie zerem".
de5150
Degustator
Degustator
 
Posty: 25
Rejestracja: 07-02-2005, 12:43
Miejscowość: In Hell !

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez DX* » 27-04-2006, 23:20

de5150 napisał(a):DAncin on the edge.


Widzę, że ta Lita Ford, to taki typowy produkt amerykańskiego rynku połowy lat '80; Wtedy takie zespoły powstawały codziennie...życie było prostsze- można było iść do sklepu z winylami, wybrać cokolwiek z tlenioną blondyną na okładce a dostawałeś zawsze tą samą muzykę, dziś to trzeba się nakombinować :lol: Kiedyś słuchało się takich rzeczy w "pogoni za Ameryką" :) ..teraz szmirą to zalatuje, aczkolwiek zdarza mi się czasem stare Bon Jovi zapuścić z sentymentu :oops:
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez de5150 » 28-04-2006, 17:49

Ja jestem milosnikiem wlasnie takiej gry..Te powtarzajace sie riffy bardzo melodyjne, bardzo techniczne, mocne, glosy, proste stukanie w bebny. Wtedy zarabiali oni miliony... niestety taki styl wymarl... ale dla mnie pozostanie czyms naprawde wyjatkowym..moze nawet jest czescia mnie. wlasnie lata '80 zrobili na mnie wielke wrazenie. Szkoda jednak ze nasz ustroj nie pozwalal na wieksze zapoznanie sie z muzyka tamtych lat.
RONNIE JAMES DIO !!!

"Heaven And Hell"
"Ten ktory jest pierwszy bedzie pierwszy. Ten ktory jest drugi bedzie zerem".
de5150
Degustator
Degustator
 
Posty: 25
Rejestracja: 07-02-2005, 12:43
Miejscowość: In Hell !

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez Karotka » 01-05-2006, 00:21

St. Alquerre napisał(a):
malkavian napisał(a):gdzie kim gordon? - odezwał się przedstawiciel sonic youthowej społeczności na tym forum.


a poza nami dwoma i lin ktoś tu jeszcze SY słucha? bo coś mi się wydaje że ta społeczność to mała niestety :lol:


społecznośc powiększyła się o jedną osóbkę :P odkąd dostałam Sonic Nurse od Połówki nie mogę się doczekać aż znajdę chwilkę czasu by posłuchać reszty...
po akcie przemocy nastąpiła cisza
kimże jesteśmy żeby tak się mylić
Awatar użytkownika
Karotka
Popijacz
Popijacz
 
Posty: 86
Rejestracja: 30-04-2006, 23:46
Miejscowość: nvmd

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez jan » 01-05-2006, 14:15

No to spolecznosc powiekszyla sie o dwie osobki :wink: , mimo, ze do tej pory znam tylko "Evol" i "Goo". Skoro juz te rejony, to dorzucilbym Nico (chociaz znam tylko VU&Nico), a także Bilinde Butcher (MBV)- za lekkosc i onirycznosc, a z innej beczki to Dolores O'Riordan, za drapieznosc glosu.
Procz tego bardzo lubie m.in. Lise Gerrard, Elisabeth Fraser, Janis Joplin, Mire Kubasinska, ale one zostaly juz wymienione. Nikogo innego sobie teraz nie przypominam, najwyzej cos dopisze. A Kylie i Madonna sa ok, nie szaleje wprawdzie, ale lubie posluchac od czasu do czasu :wink:
jan
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 9
Rejestracja: 01-05-2006, 13:14
Miejscowość: gdynia

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez DX* » 01-05-2006, 14:59

jan napisał(a):No to spolecznosc powiekszyla sie o dwie osobki :wink: , mimo, ze do tej pory znam tylko "Evol" i "Goo". Skoro juz te rejony, to dorzucilbym Nico (chociaz znam tylko VU&Nico), a także Bilinde Butcher (MBV)- za lekkosc i onirycznosc, a z innej beczki to Dolores O'Riordan, za drapieznosc glosu.


Kurcze, jeszcze kilku sonicyouth'owców się tu zadeklaruje, to partię będzie można zarejestrować :lol: Dolores to fajna babka, ale zupełnie nie sprawdza się na koncertach(raz fałszuje, innym razem usypia), poza tym drapieżność w głosie, to wolę u Patti Smith albo Sinead O'Connor(od której zresztą Dolores zapożyczyła to i tamto)
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez [nieaktywny] malk » 01-05-2006, 15:06

jan napisał(a):Bilinde Butcher (MBV)


bilinda wiadomo, może jeszcze debbie dorzuć?
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez jan » 01-05-2006, 15:22

Wlasciwie dorzuce, przez wzglad na sympatie dla zespolu, ale to wlasnie Bilinda i Shields to byly najsilniejsze elementy MBV i mimo wszystko watpie, czy bez nich udaloby sie gdzies jej wybic.
jan
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 9
Rejestracja: 01-05-2006, 13:14
Miejscowość: gdynia

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez [nieaktywny] malk » 01-05-2006, 16:07

jan napisał(a):Wlasciwie dorzuce, przez wzglad na sympatie dla zespolu, ale to wlasnie Bilinda i Shields to byly najsilniejsze elementy MBV i mimo wszystko watpie, czy bez nich udaloby sie gdzies jej wybic.


dla mnie mbv pozostanie na wieki wieków nierozerwalnym kolektywem i autorami na pewno najważniejszej płyty w historii niezależnego grania. joł.

w kwestii kobiet - hope sandoval i kate radley. mazzy star i spiritualized kiedyś, jakby kto nie wiedział.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez likipiki » 02-05-2006, 01:56

penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez [nieaktywny] malk » 02-05-2006, 10:25

nie dość że śliczna, to jeszcze śpiewać potrafi.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez lin » 02-05-2006, 11:17

brzydka.
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez likipiki » 02-05-2006, 11:39

:lol:
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: Kobiety w muzyce rockowej..

Postprzez lin » 02-05-2006, 11:57

likipiki napisał(a)::lol:


kiedy ja naprawdę sądzę iż jest brzydka.

St.Alquerre napisał(a):a poza nami dwoma i lin ktoś tu jeszcze SY słucha? bo coś mi się wydaje że ta społeczność to mała niestety


kim gordon i amen.

a anneke van giersbergen? ja ją bardzo lubię za if then else. a rozpływam się przy "you learn about it" z souvenirs.
aa! angèle david-guillou i disaffected ~~
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Następna

Wróć do Rock

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

Ogłoszenia Koncerty