concept albumy

Wszystko o muzyce rockowej każdego rodzaju

concept albumy

Postprzez [nieaktywny] malk » 16-04-2006, 17:34

do założenia tematu zachęciła mnie lista 50 concept albumów wszechczasów wostatnim numerze teraz rocka. dla zainteresowanych publikuję całą pięćdziesiątkę:

teraz rock napisał(a):1.pink floyd - the wall
2.the who - tommy
3.green day - american idiot
4.genesis - lamb lies down on broadway
5.david bowie - the rise and fall of ziggy stardust and the spiders from mars
6.queensryche - operation: mindcrime
7.dream theater - metropolis 2: scenes from the memory
8.marillion - brave
9.roger waters - radio kaos
10.mars volta - de-loused in the comatorium
11.the pretty things - s.f.sorrow
12.nin - the downward spiral
13.lou reed - berlin
14.peter gabriel - ovo
15.king diamond - abigail
16.the kinks - arthur...
17.frank zappa - joe's garage
18.lao che - pw
19.dio - magica
20.gentle giant - three friends
21.jon anderson - olias of sunhillow
22.marylin manson - antichrist superstar
23.camel - dust and dreams
24.sepultura - dante xxi
25.rick wakeman - journey to the centre of the earth
26.peter hammill - the fall of the house of usher
27.opeth - still life
28.jethro tull - too old to rock'n'roll...
29.cradle of filth - cruelty and the beast
30.coheed & cambria - dood apollo i'm burning star iv, vol 1
31.alan parsons project - i robot
32.savatage - dead winter dead
33.jeff wayne - war of the worlds
34.roger glover - butterfly ball and the grashopper's feast
35.paul kantner and jefferson starship - blows against the empire
36.therion - secret of the runes
37.gong - flying teapot - rgi pt. 1
38.gamma ray - somewhere out in space
39.the residents - mark of the mole
40.ayeron - human equation
41.lombard - szara maść
42.blind guardian - nightfall in middle-earth
43.nikolo kotzev - nostradamus
44.steve hackett - defector
45.grave digger - rheingold
46.iced earth - night of the stormrider
47.trent gardner - leonardo...
48.electric light orchestra - time
49.fairport convention - babbacombe lee
50. styx - kilroy was here


moje spostrzeżenia są następujące. po pierwsze wyszło na to, że concept albumy to domena art i prog-rocka oraz pedalskich pseudo-metali w rodzaju kredek, blind guardiana i iced earth. niektóre momenty tego podsumowania to jeden wielki rotfl, ale są i miłe zaskoczenia - obecność gabriela, reznora (mimo, że to cieć, nuff said) i reeda.

z mojej strony brak któregokolwiek albumu flaming lips (którzy same concepty nagrywają przecież), o 'mount eerie' microphones mogę sobie pomarzyć, podobnie modest mouse czy appleseed cast, albo gy!be.

w porządku, przewagi nowszych rzeczy też nie może być, więc nawet niezbyt postuluję, ale brak beatlesów, beach boysów z 'pet sounds' czy 'smile' to już lekka farsa. dziwi również w przypadku camela nieobecność stationary travellera, które jest imho o wiele ciekawszą historią niż 'dust and dreams'.

no więc, jeśli macie jakieś swoje typy, dziesiątki, setki concept albumów, chcecie skomentować, zapraszam.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: concept albumy

Postprzez DTH » 16-04-2006, 18:48

Jakoś nigdy nie przepadałem za tego typu zestawieniami, są mało reprezentatywne. Lepsze jest dołożenie jakiś dodatkowych kryteriów np. przedziału czasowego, ograniczenia tylko do pewnego gatunku itp. Tak zawsze ktoś będzie niezadowolony, bo pominie się coś istotnego a uwzględni jakiegoś gniota. Co zresztą za chwile zaprezentuję ;)
Osobiście nie podoba mi się to wielce :? Co np. na 3. miejscu robi greenday? (no dobra, nie lubię tego zespołu (jak i całego amerykańskiego punkporu - czy co to oni tam grają)), albo cradle of filth czy iced earth?? wprawdzie daleko ale to jednak zestawienie najlepszych płyt! :? O, albo marylin manson na 22? Nie lubię tego pajaca i jego muzyki. Może to i dobre płyty ale w ramach swojego gatunku (dlatego pisałem o dodatkowych kryteriach). Zabrakło natomiast kilku płyt i zespołów które wręcz proszą się o umieszczenie ich tutaj. Jak np. wymienieni już Beatlesi. Coś Black sabbath (np. BS albo Sabbath bloody…) czy Led zeppelin też by się przydało. Osobiście wrzuciłbym Neverminda Sex Pistols (za znaczenie) i sporo innych ale nie będę wymieniał tutaj więcej bo nie zamierzam robić swojego zestawienia. Po prostu pokazuje dlaczego to mi nie odpowiada.
Najpiękniejsza ze wszystkich tajemnic: być geniuszem i tylko samemu o tym wiedzieć - Mark Twain
Awatar użytkownika
DTH
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2974
Rejestracja: 08-06-2004, 21:53
Miejscowość: Lublin

Re: concept albumy

Postprzez St. Alquerre » 16-04-2006, 18:54

Akurat w kwestii Beatlesów TR się wytłumaczył, że brali pod uwagę jedynie płyty, które opowiadają jakieś historie, zatem "Sierżant Pieprz" odpada bo całością scenariuszową ten skądinąd wybitny album nie jest.

Dwa: co do samych płyt, miejsce pierwsze zaskoczeniem nie jest, miejsca drugiego nie chcę komentować bo ani fanem The Who nie jestem, ani specjalnie nie rozumiem płyty "tommy", Green Day na trzecim za wysoko, ale jak rozumiem coś nowego trzeba było dać.

Baranek Genesis jak najbardziej, potem Bowie - pięknie. 6 i 7 miejsce sobie podarujmy, "Brave" na ósmym to kategoria miłej niespodzianki. Potem najgorsza płyta Watersa i taka sobie Mars Volta.

Jeśli o pozostałe rzeczy idzie - Lou Reed cieszy, Gabriel też (chociaż czy OVO to rzeczywiście taka dobra płyta?) Fajnie tu widzieć Jeffa Wayne'a.

są i rotfle - największym zdecydowanie Cruelty and the Beast kredek, płyta nawet jak na black metal niesłuchalna.

ogólnie rzecz biorąc kolejny dziwny ranking.
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: concept albumy

Postprzez [nieaktywny] malk » 16-04-2006, 19:04

DTH napisał(a):Coś Black sabbath (np. BS albo Sabbath bloody…) czy Led zeppelin też by się przydało. Osobiście wrzuciłbym Neverminda Sex Pistols (za znaczenie) i sporo innych ale nie będę wymieniał tutaj więcej bo nie zamierzam robić swojego zestawienia. Po prostu pokazuje dlaczego to mi nie odpowiada.


akurat jakoś nie widzę konceptualności w tych dwóch płytach black sabbath, powiem więcej - w ogóle nie widzę jakiejś jednej historii zapisanej na płytach ozzy'ego i spółki. led zeppelin? to oni concept album nagrali (chyba dwójka, bo we wszystkich utworach było o miłości, marszczeniu cytryny, ściskaniu bobra)? sex pistols, rotfl?

to może ja się posłużę definicją wikipedii, czym jest concept album:

Albumy nagrywane przez artystów i zespoły progresywnego rocka często miały charakter albumów programowych (ang. concept album zobacz: utwór programowy), gdzie cała płyta tak w sensie stylistyki muzycznej, jak i w sferze tekstowej podporządkowana była jakiejś naczelnej idei. Mogła to być epicka opowieść (Thick as a Brick grupy Jethro Tull), refleksje dotyczące pewnych aspektów życia (Dark Side of the Moon grupy Pink Floyd), czy religijno-filozoficzne wizje (Tales from Topographic Oceans grupy Yes).


(chujowe przykłady trochę, ale oddają istotę sprawy)
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: concept albumy

Postprzez toM_ » 16-04-2006, 20:09

jakoś do brave nie mogę się zebrać żeby przesłuchać, co chwilę mi coś przeszkadza... znaczy poznaję inne ciekawe rzeczy i odkładam poznanie brava.

dziwi mnie tam nieobecność misplaced childhood i wcale nie chodzi mi o to że tam jest kayleigh, bo to taka po rpostu ładna pioseneczka, ale jako całość robi cudne wrażenie.

the wall na pierwszym miejscu nie dziwi zupełnie i się w pełni zgadzam :)
może się mylę ale to był chyba pierwszy concept z prawdziwego zdarzenia, ukształtował ramy gatunkuitd.

że ziggy jest to normalka więc se odpuszczę komenta :)

malkav, czepiasz się że nie ma tam gy!be, a powiedz tak szczerze, spodziewałeś się? bo ja ani trochę, przecież tego ogół społeczeństwa nie zna więc nieobecność ich tutaj traktuję jako coś zupełnie (niestety) normalnego

od siebie dodałbym jeszcze m83 >before the dawn heals us<, może nie opowiada żadnej histori w dosłownym sensie(wokali tam przecież tyle co kot napłakał i dowbrze w sumie :) ), ale muzycznie to ta płyta jest nieziemsko spójna i przekaz się po prostu czuje.

hm... na razie tyle
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: concept albumy

Postprzez [nieaktywny] malk » 16-04-2006, 20:16

ToMi napisał(a):dziwi mnie tam nieobecność misplaced childhood i wcale nie chodzi mi o to że tam jest kayleigh, bo to taka po rpostu ładna pioseneczka, ale jako całość robi cudne wrażenie.


ja nawet się cieszę, że zamiast fisha wreszcie w jakimś zestawieniu pojawił się h.

ToMI napisał(a):czepiasz się że nie ma tam gy!be, a powiedz tak szczerze, spodziewałeś się? bo ja ani trochę, przecież tego ogół społeczeństwa nie zna więc nieobecność ich tutaj traktuję jako coś zupełnie (niestety) normalnego


"w porządku, przewagi nowszych rzeczy też nie może być, więc nawet niezbyt postuluję" - widział to zdanie? bo jakoś się nie czepiam.
znam realia i wiem jak jest, ale wypisuję te albumy, zgodnie z ogólnym tematem dyskusji. może ktoś podchwyci.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: concept albumy

Postprzez toM_ » 16-04-2006, 20:22

malkavian napisał(a):
ToMI napisał(a):czepiasz się że nie ma tam gy!be, a powiedz tak szczerze, spodziewałeś się? bo ja ani trochę, przecież tego ogół społeczeństwa nie zna więc nieobecność ich tutaj traktuję jako coś zupełnie (niestety) normalnego


"w porządku, przewagi nowszych rzeczy też nie może być, więc nawet niezbyt postuluję" - widział to zdanie? bo jakoś się nie czepiam.
znam realia i wiem jak jest, ale wypisuję te albumy, zgodnie z ogólnym tematem dyskusji. może ktoś podchwyci.

a ja tego zdania to nie rozumiem szczerze mówiąc, nie wiem może dwa piwa robią swoje :P
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: concept albumy

Postprzez [nieaktywny] malk » 16-04-2006, 20:55

to zwracam honor, jak dwa piwa :P

smętne to podsumowanie przyznam szczerze - tęsknym wzrokiem nieco patrząc stwierdzam, że gdy jeszcze był w teraz rocku bartek gil to do skostniałej sztampy wcześniejszych podsumowań wchodziły rzeczy mniej znane, ale mające w pewnych kręgach rangę kultowych (pamiętam taki artykuł dotyczący 50 płyt nowego wieku - obok rzeczy typu deftones, tool, white stripes, strokes, franza ferdinanda opisywanych przez resztę załogi tr pojawiły się gilowe teksty na temat 'agaetis byrjun' sigur rós, 'standards' tortoise, 'ladies & gentlemen...' spiritualized i 'happy songs' mogwai'a. niby mała rzecz, ale cieszyła). a teraz? chyba dupa.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: concept albumy

Postprzez likipiki » 16-04-2006, 21:50

Jakieś badziewne te podsumowanie.

Numer jeden jest całkowicie zrozumiałe, ale potem? Takiego Green Daya należałoby po prostu wypieprzyć, bo to płyta słaba, która dostała kilka pcchlebnych opini wziętych z nieba i nie wiadomo jak stała się rzeczą, podobno, kultową. Wypad mi z taką chałturą.

Później robi się jeszcze gorzej - gamma rey, iced earth, kredki? To jest chyba dla humoru dodane.

Cieszy obecność electric light orchestra, bo im się należy :) No i cieszy mars volta, która nagrała naprawdę zajebisty album.

Co do reszty, cóż pewnie z jedną trzecią bym zostawił robiąc takie zestawienie. Ale wiele bym pozmieniał.

Najważniejsza pozycja, typowo concept albumowa (bo taki np. GY!BE, nie uważam do końća za typowy concept), to niewątpliwie 'Moon & Antarcica. Bo tej płycie należy się pierwsza piątka jak nic!
Również typowy concept - 'Horses In The Sky' powinien się tu znaleźć. Ale ludzkość ma jeszcze czas by odkryć i docenić ten album ;)

Dobra, a co do samych conceptów, to lubię. Lubię jak są zrobione dobrze! Czyli zawierają świetne kompozycje, które można wyrwać z kontekstu. Nie ma nic gorszego niż monumentalne gówno, dupny kloc, który można słuchać albo cały albo w ogóle (no, powiedzmy że są małe wyjątki ;)).
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: concept albumy

Postprzez [nieaktywny] malk » 16-04-2006, 22:09

likipiki napisał(a):Najważniejsza pozycja, typowo concept albumowa (bo taki np. GY!BE, nie uważam do końća za typowy concept), to niewątpliwie 'Moon & Antarcica. Bo tej płycie należy się pierwsza piątka jak nic!
Również typowy concept - 'Horses In The Sky' powinien się tu znaleźć. Ale ludzkość ma jeszcze czas by odkryć i docenić ten album ;)


co do moon & antarctica się zgadzam. imho 'the wall' floydow powinien brzmieć jak dziełko brocka. odpatetyzowana całość,początek historii w 3rd planet, dalej wchodzą akustyki gravity rides everything, kapitalne tiny cities made of ashes brzmiące nota bene jak reminiscencja another brick in the wall, instrumentalne przerywniki zastapiane cold part i the stars are
projectors, zamiast ultrapompatycznej koncowki kontrastowe,dramatyczne i cam as a rat i lives, po czym zostaje jeszcze niesamowite zostaje dwutrackowe outro.

historia zawarta na horses in the sky jest imho zbyt duchowa, aby znaleźć się w tym podsumowaniu. zresztą as ToMi said i ja mu przytakuję, kto te płyty zna? w sferze naszych gdybań takie albumy są jak najbardziej mile widziane. w takiej gazecie - już chyba gorzej, no nie?
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: concept albumy

Postprzez Eternus » 16-04-2006, 23:13

Zadne z dotychczasowych zestawien TR az tak bardzo nie rozmijalo sie z moimi oczekiwaniami. Po pierwsze, bardzo dziwnie i moim zdaniem zbyt wasko zdefiniowali concept album. A wlasciwie, to zrobili oni zestawienie "story albumow" "character albumow", albo czegos w tym guscie. Bo przez to wycieli wiele plyt, ktore ja, jak i wiekszosc ludzi w moim srodowisku uwaza wlasnie za kwintesencje concept albumow.

Ale nawet juz zostawiajac na boku dyskusje o definicje, to i tak wybor jest bardzo zaskakujacy, o czym juz bylo tu napisane, wiec nie ma sensu powtarzac.

Potem najgorsza płyta Watersa i taka sobie Mars Volta.


Otoz to. Choc Radio kaos nie jest dla mnie zla plyta, to za o wiele lepsza uwazam The pros and cons... , jednak tego krazka niestety brak w zestawieniu.

malkavian napisał(a):dziwi również w przypadku camela nieobecność stationary travellera, które jest imho o wiele ciekawszą historią niż 'dust and dreams'.


A Camela, to mi prosze zostawic w spokoju :p Choc zgodze sie, ze gdybym mial typowac concept album (w rozumieniu TR) tej grupy, to zdecydowanie wybralbym Harbour of tears.


I tak jeszcze dodam, ze lubie takie zestawienai czytac. Bo zawsze sa dobra okazja do dyskusji, lekkiej weryfikacji swoich pogladow... sa dla mnie po prostu interesujace. Choc nabozne podchodzenie do takich zestawien jest dla mnie bezzsensowne.

Hmmm... czemu RM mialby byc gorszy... :twisted: - Malkav - moze bysmy tak (kiedys) pomysleli jeszcze o jakims zestawieniu na tych lamach?
"Zawsze nadchodzi godzina w historii, kiedy ten, który ośmieli się powiedzieć,
że dwa i dwa to cztery, jest karany śmiercią. (Albert Camus)
Awatar użytkownika
Eternus
Degustator
Degustator
 
Posty: 35
Rejestracja: 15-12-2003, 14:22
Miejscowość: Tarnów/Kraków

Re: concept albumy

Postprzez likipiki » 16-04-2006, 23:29

zróbcie!
tylko nie 50, bo to nudne i powstają głupie spory - dlaczego na 48, a nie 47.
mniejsza liczba, a bardziej sopczyste ;)

ale tak w ogóle, to myślę że są ciekawsze pomysły na zrobienie zestawienia niż 'concept albumy'
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: concept albumy

Postprzez Emperorek » 17-04-2006, 11:06

to zestawienie jest dla mnie poprostu tragiczne cała sterta płyt które sa do pizdy (co tam do chuja robi sepultura????) nawet niechce mi sie tego komentowac
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: concept albumy

Postprzez DTH » 17-04-2006, 11:49

malkavian napisał(a):to może ja się posłużę definicją wikipedii, czym jest concept album:

fakt moja wina, nie przeczytałem, że to miała być lista 50 concept albumów a, że 50tka płyt w ogóle. Djabra tamtego nie było :P
Najpiękniejsza ze wszystkich tajemnic: być geniuszem i tylko samemu o tym wiedzieć - Mark Twain
Awatar użytkownika
DTH
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2974
Rejestracja: 08-06-2004, 21:53
Miejscowość: Lublin

Re: concept albumy

Postprzez [nieaktywny] malk » 17-04-2006, 11:54

Emperorek napisał(a):to zestawienie jest dla mnie poprostu tragiczne cała sterta płyt które sa do pizdy (co tam do chuja robi sepultura????) nawet niechce mi sie tego komentowac


no sepultura tam jest, bo podobno dante xxi to dziejowy concept album. ale w sumie też chyba nie powiesz mi że brave czy powstanie jest do pizdy.

EDIT:

możemy zrobić listę najbardziej porażkowych albumów ostatnich iluśtam lat. to jest akurat niezwykłe wyzwanie imho.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: concept albumy

Postprzez retyper » 17-04-2006, 13:47

pierwsze miejsce zero zaskoczenia, chyba każdy Pink Floyd umieściłby na szczycie takiego zestawienia (albo przynajmniej w pierwszej dziesiątce) ale co tam robi Green Day???? :| nienawidze szczerze tego zespolu, chociażby za to jak wykonali "we are the champions" na live8 (po co wogle brali sie za taki utwor?) zreszto nie lubie punku i nigdy nie lubiłem.

genesis w porządku, The Who nie słucham, to jeden z tych zespołów których fenomenu nie rozumiem.
Dream Theater powinien być w miejscu Green daya ;) Marillion też wyżej. Zamiast Radio kaos dałbym The Pros and cons of hitch hiking - to chyba też concept albmum o ile sie nie myle:)
A co do Blind Guardian, wg mnie zasłużyli na te 42 miejscie;P ale nie wyżej;)
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: concept albumy

Postprzez Eternus » 17-04-2006, 15:43

malkavian napisał(a):możemy zrobić listę najbardziej porażkowych albumów ostatnich iluśtam lat. to jest akurat niezwykłe wyzwanie imho.


Hmmm... obawiam sie, ze mnie osobiscie raczej by ono przeroslo - ja o takich plytach staram sie szybko zapominac. Ja pisalbym sie raczej na "pozytywne" zestawienie. Trzeba by cos wymyslic.
"Zawsze nadchodzi godzina w historii, kiedy ten, który ośmieli się powiedzieć,
że dwa i dwa to cztery, jest karany śmiercią. (Albert Camus)
Awatar użytkownika
Eternus
Degustator
Degustator
 
Posty: 35
Rejestracja: 15-12-2003, 14:22
Miejscowość: Tarnów/Kraków

Re: concept albumy

Postprzez [nieaktywny] malk » 17-04-2006, 16:33

retyper napisał(a):pierwsze miejsce zero zaskoczenia, chyba każdy Pink Floyd umieściłby na szczycie takiego zestawienia (albo przynajmniej w pierwszej dziesiątce)


the wall zasługuje na wyróżnienie zestawienia najbardziej żenującej odmiany dźwiękowego i słownego patosu w historii rocka. nie sorry, ale naprawdę nie potrafię zrozumieć fenomenu tej płyty. i co? powiecie mi, że płaczecie przy mother albo goodbye blue sky? albo że słuchając the trial czujecie się jak pink? jeśli wszyscy przeżywają odsłuch the wall to na całym świecie mamy circa 3 miliardy nierozumianych i odrzuconych zgryźliwych straceńców. COME ON, ile można?

w kwestii green day to akurat obecność tak wysoko american idiot jest zasługą bartka koziczyńskiego i as stalker said before - musiało coś być dla młodzieży.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: concept albumy

Postprzez Emperorek » 17-04-2006, 18:33

malkavian napisał(a):
Emperorek napisał(a):to zestawienie jest dla mnie poprostu tragiczne cała sterta płyt które sa do pizdy (co tam do chuja robi sepultura????) nawet niechce mi sie tego komentowac


no sepultura tam jest, bo podobno dante xxi to dziejowy concept album. ale w sumie też chyba nie powiesz mi że brave czy powstanie jest do pizdy.

EDIT:

możemy zrobić listę najbardziej porażkowych albumów ostatnich iluśtam lat. to jest akurat niezwykłe wyzwanie imho.

wiesz jaki mam stosunek do brave i powstania. nie chodziło mi że wszystkie tylko ze jest tam cała sterta gówien np
iced earth - night of the stormrider
gamma ray - somewhere out in space
therion - secret of the runes
cradle of filth - cruelty and the beast
sepultura - dante xxi
marylin manson - antichrist superstar
nin - the downward spiral
green day - american idiot
i inne
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: concept albumy

Postprzez DX* » 19-04-2006, 17:59

Może przesadzam, ale kiedy widzę Nine Inch Nails, Franka Zappę czy The Mars Volta w jednym zestawieniu z patetycznym, nadętym pedalstwem typu: Marillion, Dio, Savatage czy Alan Parsons... to nóż mi się w kieszeni otwiera :evil:
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: concept albumy

Postprzez lin » 19-04-2006, 18:23

pedalski to może być twój avatar
(musiałam)

imho w tym zestawieniu TR przeszedł samego siebie. the wall jakoś mi się nie widzi na miejscu 1. green day to porażka i nie chcę tego komentować. genesis - ok. dream theater to u mnie reakcja wymiotna tak czy inaczej. mars volta też u mnie niesłuchalne. ale czy nin? downward spiral u mnie ogólnie jest bardzo na plus.. no ale na tym 12 może być :P gabriel miło, lao che również mimo że mi się przejadł. manson,aa. nie wiem czy w ogóle jakiś concept tam jest skoro manson cały czas robi identyczne wg. mnie płyty. sepultura zdecydowanie powinna wylecieć. opeth jak już ma być to ja bym dała blackwater park.. kredki to już pomyłka stulecia. a zapomniałam o marillion, dużo wyżej być powinien. therion.. nie reflektuję. blind guardian to już dosłownie przegięcie pały. a jak widzę iced earth to aż się dziwie że tu sick of it all nie ma, LOL.

także finalnie doszłam do tego samego wniosku co bejb, te mroki nie wiem co tu robią. a o wymienionych gy!be czy asc to rzeczywiście sobie pomarzyć można jak widzę dio i bling guardian, ta lista woła o pomstę do nieba :P
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: concept albumy

Postprzez St. Alquerre » 19-04-2006, 18:44

malkavian napisał(a):możemy zrobić listę najbardziej porażkowych albumów ostatnich iluśtam lat. to jest akurat niezwykłe wyzwanie imho.


piszę się na to. kiedy?
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: concept albumy

Postprzez DX* » 20-04-2006, 11:11

Lin - nie wiem czy mój avatar jest pedalski, ale przynajmniej nie jest tendencyjny :\
Osobiście mam duży szacunek do każdego rodzaju muzyki(poza hop-hipami i dance -ale to trudno muzyką nazwać) i nie było moim celem obrażanie jakiejkolwiek kapeli... poprostu nastąpiło sprzężenie zwrotne.. Epitety typu: "sterta gówna" odnośnie do Nine Inch Nails są zwyczajnie żałosne i marnie świadczą o kulturze i inteligencji autora (zapewne jakiegoś fanatyka, ograniczonego ramami rocka progresywnego).. a że dałem się sprowokować do podobnie głupiej wypowiedzi - moja ułomność, ale przynajmniej pracuję nad sobą...

Swoją drogą, takie zestawienia są bez sensu...rock- to bardzo szeroka dziedzina i żeby popełnić taką, dajmy na to listę concept albumów trzeba bylo zamieścić przynajmniej jakieś 500 pozycji...bo gdzie tu (Mellon Collie) Pumpkinsów? gdzie (aEnima) Toola , Temple Of The Dog albo (Days Of Future Passed) The Moody Blues? A kwestie sporne i tak pozostaną, bo zawsze zostają...
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: concept albumy

Postprzez [nieaktywny] malk » 20-04-2006, 16:29

w kwestii mellon collie & infinite sadness - nie wiedziałem, że wystarczy nagrać dwupłytowy album, żeby od razu nabierał konceptualnego znaczenia. ale ja tam jestem zbyt niezal.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: concept albumy

Postprzez DX* » 20-04-2006, 17:40

Kontynuując wątek Mellon Collie - nie trzeba nawet słuchać tej płyty aby stwierdzić, że jest conceptalbumem... wystarczy rzut oka na okładkę, tytuły płyt czy samych utworów...i nie chodzi tu o ilość płyt (jak dla mnie mogłyby być nawet 3 przy tym poziomie grania)... rzecz jasna, że znajdą się malkontenci krzywiący się na komercyjność albumu...ale co tam; The Wall albo Ziggy Stardust sprzedały się znacznie lepiej i nikt jakoś nie psioczył...
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: concept albumy

Postprzez lin » 20-04-2006, 17:42

to jak ktoś nazwie wszystkie kawałki "dupa" i na okładce będzie zad to też będzie concept album, gratuluję pomyślunku
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: concept albumy

Postprzez DX* » 20-04-2006, 17:55

Jak "Ktoś z Nikąd" tak uczyni, to pewnie rzeczywiście nie będzie.. ale taki Smashing Pumpkins to nie ktoś z nikąd..nawet zwykły cieć wykombinuje, że nie po to męczyli się 2 lata w studiu i wybajerowali projekt graficzny aby 2 krążki "zapchać" byle kaszaną nie na temat...ale gratuluję sarkazmu
na poziomie Endrju Leppera...
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Re: concept albumy

Postprzez [nieaktywny] malk » 20-04-2006, 18:01

aha. "god is empty, just like me". wiesz, znając tomik poezji corgana i szczytowe momenty na adore (biorę na tapetę cuz to mój fav) stwierdzam, że liryki na tych dwóch płytach są dnem. "despite all my rage i am still just a rat in a cage". yeah, jestem w tekstowym niebie. "and trumpets blew, and angels flew". poza tym, ze corgan wylewa swoje żale i epatuje lonelinessami, sleepami, heartami, dreamami to za wiele tam imho historii jednak nie ma. to, że muzycznie się całość trzyma o niczym nie świadczy, machina też była zajebiście składna. żeby całość była concept-albumem wystarczają podpisy cedeków? dawn to dusk? twilight to starlight? i don't get that.

gy!be cztery lata robili lift your skinny fists like antennas to heaven. pozdro.

sorry, ale dla mnie conceptem skończonym jest 'mount eerie' microphones. elverum stworzył po prostu historię. khataryczą, dodam.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: concept albumy

Postprzez wososh » 20-04-2006, 18:06

malkavian napisał(a):(chujowe przykłady trochę, ale oddają istotę sprawy)

oj malkav, czepiasz się Thick As A Brick, którego concept jest o tyle genialny, że w '72 roku prezentował taką postawę, jaką wy w skrócie prezentujecie na maplu obecnie :twisted:
o! jak dobrze być pierdolniętym w głowę...
Awatar użytkownika
wososh
Degustator
Degustator
 
Posty: 38
Rejestracja: 10-01-2005, 20:56
Miejscowość: ka do er do ka

Re: concept albumy

Postprzez DX* » 20-04-2006, 18:23

Być może trochę inaczej rozumiemy pojęcia...dla mnie conceptalbum to przede wszystkim taki twór, który maksymalnie prawidłowo funkcjonuje odbierany i przetwarzany w całości...i nie ma znaczenia czy każdy następny tekst na płycie jest całkowicie kompatybilny z kolejnym, ważny jest efekt ogólny, klimat, brzmienie...Mellon Collie faktycznie tekstowo nie zachwyca, ale nikt nie jest doskonały, Adore z kolei muzycznie kuleje...Wiem, że zdania są podzielone, ale dla mnie i dla wielu innych Mellon Collie jest concept albumem, podobnie jak część płyt Dead Can Dance, PJ Harvey, Lacrimosy i Treasure -Cocteau Twins ...i żadne argumenty tu nie pomogą, to kwestia wyobraźni i wrażliwości muzycznej a nie prezentowanie jakiejś "jedynie słusznej" postawy ...pozdro
"I never put off till tomorrow, what I can possibly put do the day after" - Oscar Wilde
Awatar użytkownika
DX*
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1718
Rejestracja: 19-04-2006, 17:22
Miejscowość: Wild East

Następna

Wróć do Rock

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

Ogłoszenia Koncerty