
bardzo mądry post i w dużej części pokrywa się z tym co kiedyś pisałem na ten temat (nie wiem czy na tym, czy na stary forum). Jeśli ktoś słucha muzyki wyłącznie dla jej undergroundowego charakteru staje się niczym dzieci słuchające iron maiden czy metallicy żeby udowodnić wszystkim, że są metalami. Ja zawsze słuchałem tylko takiej muzyki jaka mi się podobała a nie jaką wypadałoa mnie tam wszystko obojętne czy coś jest "ungrnd" "niezal" i "cośtamcośtam" czy jest popularne, skoro mi się podoba. nie podobają mi się za to osoby rzucające nazwami jakichś nikomu nieznanych kapel, tylko po to, by pokazać jakie są - patrz wyżej. historia udowadnia, że dobre rzeczy prędzej czy później w większości zyskują rozgłos, jeżeli coś jest słabe, to nie zyska nawet tych pięciu nabywców .

boy napisał(a):sigur rós w gdyni...

malkavian napisał(a):cokolwiek. chociaż własnie rozmawiam z tomi'm via gg i popieram jego stwierdzenie że "jedzie się dla siebie a nie dla innych".




ufko napisał(a):ja proponuję, żeby ludzie wypełniali przed wejściem na koncert ankietę "jak wielkim fanem sigur rós jesteś, ile kawałków znasz na pamięć i jak bardzo jesteś niezal?". będzie można się bawić bez tej - tfu! - chołoty.

ufko napisał(a):ja proponuję, żeby ludzie wypełniali przed wejściem na koncert ankietę "jak wielkim fanem sigur rós jesteś, ile kawałków znasz na pamięć i jak bardzo jesteś niezal?". będzie można się bawić bez tej - tfu! - chołoty.
DTH napisał(a):bardzo mądry post i w dużej części pokrywa się z tym co kiedyś pisałem na ten temat (nie wiem czy na tym, czy na stary forum). Jeśli ktoś słucha muzyki wyłącznie dla jej undergroundowego charakteru staje się niczym dzieci słuchające iron maiden czy metallicy żeby udowodnić wszystkim, że są metalami. Ja zawsze słuchałem tylko takiej muzyki jaka mi się podobała a nie jaką wypadałoa mnie tam wszystko obojętne czy coś jest "ungrnd" "niezal" i "cośtamcośtam" czy jest popularne, skoro mi się podoba. (.....)

chuj, że 90% ludu nie będzie znało ani jednej płyty coldcut, franz ferdinand kojarzyć im się będzie z take me out, a o sigur rós będą mówić że 'zajebiste'.




jest jakby to ująć różnica pomiędzy hype'm uzasadnionym, wynikającym ze znajomości muzyki a czystym snobizmem.

ufko napisał(a):jest jakby to ująć różnica pomiędzy hype'm uzasadnionym, wynikającym ze znajomości muzyki a czystym snobizmem.
bardzo ładne zakończenie dyskusji, idę spać.

lin napisał(a):smutne że na onecie jest przegląd z jakim ciemnym społeczeństwem mamy do czynienia. no sorry ale już nawet moi znajomi wiedzą co to Sigur Rós.
malkav napisał(a):jak się nie zna ani jednego artysty, któy tam występuje to poza ciekawością świata jest jakiś racjonalny powód wyjazdu na open'er? bo ja nie widzę, lol. a, i nikt to nie mówi tylko o sigur rós.
Malkav napisał(a):nazwę franza ferdinanda znają wszyscy, rzucają ją na lewo i prawo bardzo namiętnie, szkoda tylko, że nie przesłuchali żadnej ich płyty. podobnie jest z sigurami, the streets. jest jakby to ująć różnica pomiędzy hype'm uzasadnionym, wynikającym ze znajomości muzyki a czystym snobizmem.


likipiki napisał(a):Ej, no sory Malkav, ale piprzysz![]()
Dla wielu Open'er to wyznacznik jakości. A dokształcanie się na koncertach to chyba najlepsza forma poznawania muzyki. Przypadkowi ludzie na koncertach zawsze byli i zawsze będą. Ja sam poznałem wiele ciekawych kapel idąc na ich koncert całkowicie w ciemno.
likipiki napisał(a):Ale zauważ, że FF jest popularny w naszym kraju. I to jest fakt. Na listach przebojów trochę się utrzymywał, sprzedaż płyt nie była najgorsza, nie wspominając już o gigabajtach zassanej muzyki. Myślę, że nazwa Franz Ferdinand stała już się na tyle powszechna, że na nikim już wrażenia nie robi.
likipiki napisał(a):A co do snobizmu to już wolę snobizm ludzi którzy bez pokrycia głoszą uwielbienie dla jakiegoś alternatywnego bandu, od tego co prezentuje porcys, który praktycznie, przez swoją ekstremalną hermetyczność, zabija popularyzowanie muzyki niezależnej.

Prawde gada! Np takich Acidów w ogóle nie znałem, praktycznie wszystkie piosenki słyszałem po raz pierwszy. I chuj! Dobrze się bawiłem, poskakałem, podarłem ryja i wcale nie musiałem opowiadać wszem i wobec co to ja nie wiem o tym zespole.Emperorek napisał(a):no wiecie tez macie problemy. ja jak ide na koncrt to mam w dupie to czy ktos zna teksty, muzyke czy historie zespołu. zazwyczaj pod sama scena gdzie jest najwiekszy szał i tak laduja najwieksi fani i jest dobry klimat a ludzie nie znajacy zespołu zaczynaja z boku bo chca wiedziec co to bedzie. Pierdoli mnie czy reszta sie dobrze bawi bo równie dobrze moge byc sam przed zespołem i bede sie bawił tak samo zajebiscie.
likipiki, ale oprócz ludzi, którzy jadą tam dla muzyki pojawi się cool znudzona życiem młodzież mająca raczej na celu poopalanie się przy "muzyczce za którą bulnęliśmy 2 stówki, a opaski na ręce chujowo się komponują z naszymi oprawkami do okularów" i popicie winka.


DTH napisał(a):hmm ale cóż to właściwie przeszkadza?


Woycieh napisał(a):Bo z moich znajomych niemal każdy ma ffa płytki w domq i to nie składankę z jedną piosenką![]()

St. Alquerre napisał(a):Woycieh napisał(a):Bo z moich znajomych niemal każdy ma ffa płytki w domq i to nie składankę z jedną piosenką![]()
nie ma sie czym chełpić, bo akurat FF to straszliwa wiocha (IMO oczywiście)

Heh... to jest twoje zdanie, poczytaj sobie dokładniej kto tutaj się chełpiSt. Alquerre napisał(a):nie ma sie czym chełpić, bo akurat FF to straszliwa wiocha (IMO oczywiście)



malkavian napisał(a):dobrze wiesz, kto Ci eits polecił i znasz opinię mą

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników