być niezal

Wszystko o muzyce rockowej każdego rodzaju

Re: być niezal

Postprzez ufko » 17-02-2006, 18:06

łooo, stary. jesteś niezal ;). ale ja np. nie byłam jednym z nabywców, mimo, iż płyty davida bowiego mam w domu (czy raczej rodzice mają) i nie mogłabym powiedzieć, że kolesia nie znam.
bounce macabre
Awatar użytkownika
ufko
Żłopacz
Żłopacz
 
Posty: 178
Rejestracja: 09-02-2006, 10:54
Miejscowość: fairyland

Re: być niezal

Postprzez DTH » 17-02-2006, 21:19

a mnie tam wszystko obojętne czy coś jest "ungrnd" "niezal" i "cośtamcośtam" czy jest popularne, skoro mi się podoba. nie podobają mi się za to osoby rzucające nazwami jakichś nikomu nieznanych kapel, tylko po to, by pokazać jakie są - patrz wyżej. historia udowadnia, że dobre rzeczy prędzej czy później w większości zyskują rozgłos, jeżeli coś jest słabe, to nie zyska nawet tych pięciu nabywców .
bardzo mądry post i w dużej części pokrywa się z tym co kiedyś pisałem na ten temat (nie wiem czy na tym, czy na stary forum). Jeśli ktoś słucha muzyki wyłącznie dla jej undergroundowego charakteru staje się niczym dzieci słuchające iron maiden czy metallicy żeby udowodnić wszystkim, że są metalami. Ja zawsze słuchałem tylko takiej muzyki jaka mi się podobała a nie jaką wypadało
Najpiękniejsza ze wszystkich tajemnic: być geniuszem i tylko samemu o tym wiedzieć - Mark Twain
Awatar użytkownika
DTH
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2974
Rejestracja: 08-06-2004, 21:53
Miejscowość: Lublin

Re: być niezal

Postprzez toM_ » 28-03-2006, 21:44

sigur rós w gdyni...
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: być niezal

Postprzez [nieaktywny] malk » 29-03-2006, 18:25

boy napisał(a):sigur rós w gdyni...


szkoda że będą grali na otwartej scenie. ale i tak tam będę.

editując: przelookałem fora netowe portali itd i dochodzę do wniosku -
ale jest kurwa teraz nagle ogólnonarodowy hype na ten festival. zresztą, w sumie się nie dziwię, zaścianek zobaczy kilka gwiazd. chuj, że 90% ludu nie będzie znało ani jednej płyty coldcut, franz ferdinand kojarzyć im się będzie z take me out, a o sigur rós będą mówić że 'zajebiste'. cokolwiek. chociaż własnie rozmawiam z tomi'm via gg i popieram jego stwierdzenie że "jedzie się dla siebie a nie dla innych".
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: być niezal

Postprzez toM_ » 29-03-2006, 19:03

malkavian napisał(a):cokolwiek. chociaż własnie rozmawiam z tomi'm via gg i popieram jego stwierdzenie że "jedzie się dla siebie a nie dla innych".

tylko że ci pozostali mogą jak powiedziałeś zjebać imprezę, a co gorsza przyjęcie zespołom, i następnym razem te wszystkie kapele mogą nie przyjechać, bo stwierdzą że nie warto...
smutne
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: być niezal

Postprzez lin » 29-03-2006, 19:21

smutne że na onecie jest przegląd z jakim ciemnym społeczeństwem mamy do czynienia. no sorry ale już nawet moi znajomi wiedzą co to Sigur Rós.
anyway ja nie mam zamiaru sobie zepsuć zabawy, bo ten fest będzie dla mnie niemałym przeżyciem, a jak ktoś coś powie to dam mu w mordę _-_
:twisted:

lin (20:16)
jebaki ignoranckie
lin (20:16)
pierdoloni fani jamesa blunta pop szmiry kurwaa :PPPPP

rzekłam! :P
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: być niezal

Postprzez ufko » 29-03-2006, 20:22

ja proponuję, żeby ludzie wypełniali przed wejściem na koncert ankietę "jak wielkim fanem sigur rós jesteś, ile kawałków znasz na pamięć i jak bardzo jesteś niezal?". będzie można się bawić bez tej - tfu! - chołoty.
bounce macabre
Awatar użytkownika
ufko
Żłopacz
Żłopacz
 
Posty: 178
Rejestracja: 09-02-2006, 10:54
Miejscowość: fairyland

Re: być niezal

Postprzez lin » 29-03-2006, 20:30

R O T F L

wyobraź sobie 100 000 dresów gibających się do saeglopur to zrozumiesz
:lol:
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: być niezal

Postprzez [nieaktywny] malk » 29-03-2006, 20:32

ufko napisał(a):ja proponuję, żeby ludzie wypełniali przed wejściem na koncert ankietę "jak wielkim fanem sigur rós jesteś, ile kawałków znasz na pamięć i jak bardzo jesteś niezal?". będzie można się bawić bez tej - tfu! - chołoty.


ja nie mam zamiaru zbierać z trawy nakurwionych ćwoków, którzy zjebią odbiór koncertu reszcie publiki, a być może też zespołom. tak btw: wiem jak wyglądają koncerty franz ferdinand w niemczech, tam jest szał i masakra, wszyscy znają liryki, pierwsze dziesięć rzędów mdleje i takie tam odloty. a u nas? już widzę, śpiewy przy take me out bo to wielki "alternatywny" przebój i ciszę przy reszcie utworów. z basement jaxx jest o tyle nieźle, że fani house'owego grania ich w większości uwielbiają, so czuję dobrą imprezę. ale komu świta nazwa coldcut? na placebo czuję, że będzie śmiesznie, gdy zacznie się płacz, wrzaski, samotność w tłumie, lesbijskie pocałunki fanek, to będzie rotfl dopiero. (cały czas zaznaczam, że nie wspominam o normalnych fanach, każdy sobie może rachunek sumienia zrobić i podjąć decyzję czy będzie mnie opierdalał of coz).

jak się nie zna ani jednego artysty, któy tam występuje to poza ciekawością świata jest jakiś racjonalny powód wyjazdu na open'er? bo ja nie widzę, lol. a, i nikt to nie mówi tylko o sigur rós.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: być niezal

Postprzez retyper » 29-03-2006, 20:41

ufko napisał(a):ja proponuję, żeby ludzie wypełniali przed wejściem na koncert ankietę "jak wielkim fanem sigur rós jesteś, ile kawałków znasz na pamięć i jak bardzo jesteś niezal?". będzie można się bawić bez tej - tfu! - chołoty.


chołoty? wypraszam sobie :]
ja fanem sigur rós nie jestem, ale znam ich i Z WIELKĄ CHĘCIĄ poszedłbym na ich koncert, a utworu żadnego na pamięć nie znam. No więc dla mnie mialby być wstep wzbroniony?

DTH napisał(a):
a mnie tam wszystko obojętne czy coś jest "ungrnd" "niezal" i "cośtamcośtam" czy jest popularne, skoro mi się podoba. (.....)
bardzo mądry post i w dużej części pokrywa się z tym co kiedyś pisałem na ten temat (nie wiem czy na tym, czy na stary forum). Jeśli ktoś słucha muzyki wyłącznie dla jej undergroundowego charakteru staje się niczym dzieci słuchające iron maiden czy metallicy żeby udowodnić wszystkim, że są metalami. Ja zawsze słuchałem tylko takiej muzyki jaka mi się podobała a nie jaką wypadało


i ja sie pod tym podpisuje. nie jestem niezal hehhehe;D chociaz niektore moje plyty mysle ze podchodzą pod granie niezalezne:)
Ostatnio edytowany przez retyper, 29-03-2006, 20:46, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: być niezal

Postprzez ufko » 29-03-2006, 20:42

chuj, że 90% ludu nie będzie znało ani jednej płyty coldcut, franz ferdinand kojarzyć im się będzie z take me out, a o sigur rós będą mówić że 'zajebiste'.

90% ludu = nakurwione ćwoki? to, że ktoś nie jest fanem ff, a po prostu chce się dobrze bawić czyni go nawkurwionym ćwokiem i szmirą? świetnie, macie rację, tacy "niszowi" artyści jak franz ferdinand czy sigur rós powinni być zarezerwowani dla elitarnego grona. powodzenia w szukaniu sponsorów dla takiego koncertu z selekcją. nie ma sensu jechać na open'er, bo chołota - świetnie, jedźcie do cywilizowanych niemczech, gdzie każdy zna wszystkie txty ff. tylko bez narzekania teraz na to, że w międzyczasie jacyś ludzie, którzy może są mnie niezal, będą się dobrze bawić w polsce.
bounce macabre
Awatar użytkownika
ufko
Żłopacz
Żłopacz
 
Posty: 178
Rejestracja: 09-02-2006, 10:54
Miejscowość: fairyland

Re: być niezal

Postprzez lin » 29-03-2006, 20:43

mi się jednak wydaje że ktoś tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: być niezal

Postprzez retyper » 29-03-2006, 20:47

ja??? :D bo troszke nie w temacie jestem ;) już ide czytać posty z poprzednich stron!
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: być niezal

Postprzez [nieaktywny] malk » 29-03-2006, 20:48

nazwę franza ferdinanda znają wszyscy, rzucają ją na lewo i prawo bardzo namiętnie, szkoda tylko, że nie przesłuchali żadnej ich płyty. podobnie jest z sigurami, the streets. jest jakby to ująć różnica pomiędzy hype'm uzasadnionym, wynikającym ze znajomości muzyki a czystym snobizmem.

widzisz gdzieś w moim poście znak równości między 90% ludu a nakurwionymi pachołkami, którzy przyjechali na bibę, a nie na koncert?
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: być niezal

Postprzez lin » 29-03-2006, 20:48

nie, nie Ty :P
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: być niezal

Postprzez ufko » 29-03-2006, 20:54

jest jakby to ująć różnica pomiędzy hype'm uzasadnionym, wynikającym ze znajomości muzyki a czystym snobizmem.

bardzo ładne zakończenie dyskusji, idę spać :P .
bounce macabre
Awatar użytkownika
ufko
Żłopacz
Żłopacz
 
Posty: 178
Rejestracja: 09-02-2006, 10:54
Miejscowość: fairyland

Re: być niezal

Postprzez [nieaktywny] malk » 29-03-2006, 21:19

ufko napisał(a):
jest jakby to ująć różnica pomiędzy hype'm uzasadnionym, wynikającym ze znajomości muzyki a czystym snobizmem.

bardzo ładne zakończenie dyskusji, idę spać :P .


hm, jeśli celujesz we mnie to bronię się 5-letnim doświadczeniem recenzenckim. dobranoc :P
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: być niezal

Postprzez likipiki » 29-03-2006, 22:57

lin napisał(a):smutne że na onecie jest przegląd z jakim ciemnym społeczeństwem mamy do czynienia. no sorry ale już nawet moi znajomi wiedzą co to Sigur Rós.


Ej, no sorx, ale co ma znajomość sigurów do ciemnoty narodu?

malkav napisał(a):jak się nie zna ani jednego artysty, któy tam występuje to poza ciekawością świata jest jakiś racjonalny powód wyjazdu na open'er? bo ja nie widzę, lol. a, i nikt to nie mówi tylko o sigur rós.

Ej, no sory Malkav, ale piprzysz :P ;) Dla wielu Open'er to wyznacznik jakości. A dokształcanie się na koncertach to chyba najlepsza forma poznawania muzyki. Przypadkowi ludzie na koncertach zawsze byli i zawsze będą. Ja sam poznałem wiele ciekawych kapel idąc na ich koncert całkowicie w ciemno.

Malkav napisał(a):nazwę franza ferdinanda znają wszyscy, rzucają ją na lewo i prawo bardzo namiętnie, szkoda tylko, że nie przesłuchali żadnej ich płyty. podobnie jest z sigurami, the streets. jest jakby to ująć różnica pomiędzy hype'm uzasadnionym, wynikającym ze znajomości muzyki a czystym snobizmem.

Ale zauważ, że FF jest popularny w naszym kraju. I to jest fakt. Na listach przebojów trochę się utrzymywał, sprzedaż płyt nie była najgorsza, nie wspominając już o gigabajtach zassanej muzyki. Myślę, że nazwa Franz Ferdinand stała już się na tyle powszechna, że na nikim już wrażenia nie robi.

A co do snobizmu to już wolę snobizm ludzi którzy bez pokrycia głoszą uwielbienie dla jakiegoś alternatywnego bandu, od tego co prezentuje porcys, który praktycznie, przez swoją ekstremalną hermetyczność, zabija popularyzowanie muzyki niezależnej.

Ale tak na dobranoc stwierdzam, ze i tak mnie to jebie ;)
Muzyka jest dla mnie, a reszta niech się **** ;)
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: być niezal

Postprzez Emperorek » 30-03-2006, 10:31

no wiecie tez macie problemy. ja jak ide na koncrt to mam w dupie to czy ktos zna teksty, muzyke czy historie zespołu. zazwyczaj pod sama scena gdzie jest najwiekszy szał i tak laduja najwieksi fani i jest dobry klimat a ludzie nie znajacy zespołu zaczynaja z boku bo chca wiedziec co to bedzie. Pierdoli mnie czy reszta sie dobrze bawi bo równie dobrze moge byc sam przed zespołem i bede sie bawił tak samo zajebiscie.

co do FF to jednak sa w polsce na tyle popularni że nie sadze zęby mieli złe przyjecie. przecież w radiu leci nie tylko TMO ale i inne kawałki chociazby z drugiej płyty. wiec nie róbcie z siebie smietanki która przesłuchała płyty sigur i ff czy placebo bo te zespóły naprawde sa w polsce strasznie popularne i ludzie je poprostu znaja
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: być niezal

Postprzez [nieaktywny] malk » 30-03-2006, 18:56

likipiki napisał(a):Ej, no sory Malkav, ale piprzysz :P ;) Dla wielu Open'er to wyznacznik jakości. A dokształcanie się na koncertach to chyba najlepsza forma poznawania muzyki. Przypadkowi ludzie na koncertach zawsze byli i zawsze będą. Ja sam poznałem wiele ciekawych kapel idąc na ich koncert całkowicie w ciemno.


likipiki, ale oprócz ludzi, którzy jadą tam dla muzyki pojawi się cool znudzona życiem młodzież mająca raczej na celu poopalanie się przy "muzyczce za którą bulnęliśmy 2 stówki, a opaski na ręce chujowo się komponują z naszymi oprawkami do okularów" i popicie winka.

likipiki napisał(a):Ale zauważ, że FF jest popularny w naszym kraju. I to jest fakt. Na listach przebojów trochę się utrzymywał, sprzedaż płyt nie była najgorsza, nie wspominając już o gigabajtach zassanej muzyki. Myślę, że nazwa Franz Ferdinand stała już się na tyle powszechna, że na nikim już wrażenia nie robi.


tutaj można zadać sobie pytanie - czy franz ferdinand jest w jakiś sposób zespołem, który przywołany w rozmowie staje się wyznacznikiem statusu osoby? i jeszcze jedno: czy sam franz ferdinand i placebo przyciągną ludzi na resztę koncertów? bo śmiem twierdzić, że indie-sierotki zapatrzone w kapranosa z góry zbesztają basement jaxx, o wiele bardziej nadający się do rozkręcenia party.

mnie chodzi tylko o jedną rzecz, która zawiera się w haśle: flexibility, dude!

likipiki napisał(a):A co do snobizmu to już wolę snobizm ludzi którzy bez pokrycia głoszą uwielbienie dla jakiegoś alternatywnego bandu, od tego co prezentuje porcys, który praktycznie, przez swoją ekstremalną hermetyczność, zabija popularyzowanie muzyki niezależnej.


no to jakby inna inszość ;)
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: być niezal

Postprzez DTH » 30-03-2006, 21:27

Emperorek napisał(a):no wiecie tez macie problemy. ja jak ide na koncrt to mam w dupie to czy ktos zna teksty, muzyke czy historie zespołu. zazwyczaj pod sama scena gdzie jest najwiekszy szał i tak laduja najwieksi fani i jest dobry klimat a ludzie nie znajacy zespołu zaczynaja z boku bo chca wiedziec co to bedzie. Pierdoli mnie czy reszta sie dobrze bawi bo równie dobrze moge byc sam przed zespołem i bede sie bawił tak samo zajebiscie.
Prawde gada! Np takich Acidów w ogóle nie znałem, praktycznie wszystkie piosenki słyszałem po raz pierwszy. I chuj! Dobrze się bawiłem, poskakałem, podarłem ryja i wcale nie musiałem opowiadać wszem i wobec co to ja nie wiem o tym zespole.

likipiki, ale oprócz ludzi, którzy jadą tam dla muzyki pojawi się cool znudzona życiem młodzież mająca raczej na celu poopalanie się przy "muzyczce za którą bulnęliśmy 2 stówki, a opaski na ręce chujowo się komponują z naszymi oprawkami do okularów" i popicie winka.

hmm ale cóż to właściwie przeszkadza?
Najpiękniejsza ze wszystkich tajemnic: być geniuszem i tylko samemu o tym wiedzieć - Mark Twain
Awatar użytkownika
DTH
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 2974
Rejestracja: 08-06-2004, 21:53
Miejscowość: Lublin

Re: być niezal

Postprzez St. Alquerre » 30-03-2006, 22:05

A tam, zrobili z tego open'era "niezal-przystanek woodstock" i zadowoleni. Zjedzie się przede wszystkim warszawka i tyle tego będzie, snoby słuchające muzy dla snobowania się, porcysy przerzucające się ilością posiadanych płyt i jak to malkav określił indie - sierotki.

chociaż jakby radiohead przyjechali to bym sie zastanowił.
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: być niezal

Postprzez [nieaktywny] malk » 31-03-2006, 21:42

DTH napisał(a):hmm ale cóż to właściwie przeszkadza?


widzisz, ja mam wspomnienia z roskilde. tam, w danii, atmosfera festiwalowa jest cholernie niepowtarzalna. w oparach absurdu się wszystko dzieje, nieziemskie fazy, człowiek lata między scenami, bo cztery koncerty na raz, każdy dzień ma swoją historię, dramaturgię. jaja się dzieją wielkie jak berety, festiwalowy klimat się udziela 70 tysiącom ludzi. i to jest coś.

a open'er? na zieloooonej, na zieloooonej trawce siedziiiimy w kółeczku, popijamy wiiinko i snobuuujeeemy się, la la la.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: być niezal

Postprzez Wojtek_ » 02-04-2006, 22:33

aaaaaallllllleeeeeżżżżż wy pieprzycie głupoty... akurat sobie franza słucham i nie mogę uwierzyć, bo jestem ogromnym niezalem :wink: Heh... sorry, jak widzę, że macie ludzi za takich, co to tylko Take Me Out będą znać to mi uśmiech się ironiczny maluje na ustach :D Bo z moich znajomych niemal każdy ma ffa płytki w domq i to nie składankę z jedną piosenką :wink: ejejejej... ale to nie to mnie w zasadzie wzburzyło (to mnie bawi strasznie :wink:) Uważam, że pieprzycie, bo odnoszę wrażenie, że myślicie o sobie jako o jedynych, którzy mogą być na koncercie. Ja mam gdzieś, czy na koncercie jest ktoś narąbany, czy nie zna tekstu (jak mu się podoba muza to niech tu będzie, przecież po to jest koncert). Przyjęcie zespołu przez publiczność nie świadczy o tym, czy ktoś jest godzien jego słuchania, ale o tym, jak reaguje na niego publiczność i jak bardzo jest popularny w danym kraju (przykład franza ferdinanda w Niemczech) nieraz bywało, że support przed wielką gwiazdą był lepiej przyjmowany niż ona sama, bo po prostu się podobało publiczności jak dali czadu...
jak tu w czasach dzisiaj uatrakcyjnić chcesz rocka,
rock to skamielina nie opoka!!
Wojtek_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 545
Rejestracja: 05-04-2004, 16:02
Miejscowość: Poznań

Re: być niezal

Postprzez St. Alquerre » 03-04-2006, 00:41

Woycieh napisał(a):Bo z moich znajomych niemal każdy ma ffa płytki w domq i to nie składankę z jedną piosenką :wink:


nie ma sie czym chełpić, bo akurat FF to straszliwa wiocha (IMO oczywiście)
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: być niezal

Postprzez likipiki » 03-04-2006, 21:01

St. Alquerre napisał(a):
Woycieh napisał(a):Bo z moich znajomych niemal każdy ma ffa płytki w domq i to nie składankę z jedną piosenką :wink:


nie ma sie czym chełpić, bo akurat FF to straszliwa wiocha (IMO oczywiście)


może być i wiocha, grunt że zajebista ;)
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: być niezal

Postprzez Wojtek_ » 03-04-2006, 23:11

St. Alquerre napisał(a):nie ma sie czym chełpić, bo akurat FF to straszliwa wiocha (IMO oczywiście)
Heh... to jest twoje zdanie, poczytaj sobie dokładniej kto tutaj się chełpi :P Ja przytoczyłem po prostu przykład, że to popularna wbrew pozorom płyta :P
jak tu w czasach dzisiaj uatrakcyjnić chcesz rocka,
rock to skamielina nie opoka!!
Wojtek_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 545
Rejestracja: 05-04-2004, 16:02
Miejscowość: Poznań

Re: być niezal

Postprzez toM_ » 23-04-2006, 16:13

no a co powiecie o Explosions In the Sky? bo ja muszę powiedzieć, że jak Malkav jest bezkrytyczny w stosunku do TS, tak ja jestem w stosunku do eits :)
właściwie uwielbiam wszystko :)
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: być niezal

Postprzez [nieaktywny] malk » 23-04-2006, 18:40

dobrze wiesz, kto Ci eits polecił i znasz opinię mą :P
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: być niezal

Postprzez toM_ » 23-04-2006, 20:20

malkavian napisał(a):dobrze wiesz, kto Ci eits polecił i znasz opinię mą :P

akurat eits sam odkryłem ;) ty mnie potem tylko odpowiednio ukierunkowałeś :twisted:
no twoją opinię znam, ale reszty nie (nie wierzę że nikt inny tutaj nie zna)
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

PoprzedniaNastępna

Wróć do Rock

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

Ogłoszenia Koncerty