Emperorek napisał(a):może Lilith chodziło o prostote obsługi
żebyś się nie zdziwił. moja znajoma złamała kiedyś swojemu ex penisa szykując się do jeźdźca.
Emperorek napisał(a):może Lilith chodziło o prostote obsługi

malk napisał(a):Emperorek napisał(a):może Lilith chodziło o prostote obsługi
żebyś się nie zdziwił. moja znajoma złamała kiedyś swojemu ex penisa szykując się do jeźdźca.

darex78 napisał(a):mógł ją uprzedzić, by nie przeginała pały


darex78 napisał(a):oni chyba nie uprawiali "bezpiecznego seksu"


GRacuch napisał(a):a malkav robil za materac

malk napisał(a):trzymaj się. oboje byli jeszcze w majtkach. i to jest największy ROTFL tej akcji.


likipiki napisał(a):jak można złamać penisa?

malk napisał(a):GRacuch napisał(a):a malkav robil za materac
chyba nie załapałem. poziom niezalu mi opada.
lin napisał(a):ja też nierozumiem wypowiedzi wyżej wyżej


likipiki napisał(a):jak można złamać penisa?
GRachuch napisał(a):kapiszi?

malk napisał(a):GRachuch napisał(a):kapiszi?
ale to śmieszne nie było.

malk napisał(a):likipiki napisał(a):jak można złamać penisa?
gdy aneke to opowiadała, to ja z kondradem nie byliśmy w stanie dać wiary. ale najwyraźniej wiązania mięśniowe (w końcu to mięsień, nie?)jakieś puściły. ja się średnio znam na biologii.

puzio napisał(a):za taki tekst na egzaminie z anatomii wyleciałbym z hukiem

Mało kto wie, że zbyt gwałtowne manipulowanie członkiem (swoim lub cudzym), może doprowadzić do złamania. Szarpanie, wykręcanie, odchylanie w kierunku krocza grozi pęknięciem ciała gąbczastego. Samo pęknięcie jest przeżyciem bardzo nierzyjemnym. Słychać wtedy odgłos, podobny do zerwania struny, całe ciało przeszywa ostry ból i następuje natychmiastowa utrata erekcji. W ciągu kilku minut, pojawia się silny obrzęk o barwie ciemnofioletowej. Czasami, pęknięcie jest tak silne, że krew wydobywa się z cewki moczowej. Nie będę Was torturował dalszymi, drastycznymi opisami. Dość powiedzieć, że w ramach pierwszej pomocy pomaga ściskanie (ręką) trzonu penisa przez ok. 15 minut i zimne kompresy z lodem. Te 15 minut powinny wystarczyć na pokonanie drogi do najbliższej kliniki urologicznej. Pęknięcia (czy złamania) penisa nie należy nigdy lekceważyć, nawet jeśli byłby to przypadek łagodny, połączony tylko z obrzękiem. Statystyki zaś mówią, że do złamania dochodzi najczęściej podczas masturbacji (43%), a dopiero potem podczas stosunku (28%) lub nawet podczas snu (11%).

malk napisał(a):puzio napisał(a):za taki tekst na egzaminie z anatomii wyleciałbym z hukiem
spierdalajto co to jest?

puzio napisał(a):w dużym uproszczeniu prącie zbudowane jest z tkanki łącznej właściwej włóknistej.


lin napisał(a):DDDDD

DTH napisał(a):lin napisał(a):DDDDD
kurde, łatwo ci się śmiać jak wiesz, że ci się to nie przytrafi![]()
![]()
ale jedna rzecz w tym tekście mnie rozwaliła - "pomaga ściskanie (ręką) trzonu penisa przez ok. 15 minut i zimne kompresy z lodem. Te 15 minut powinny wystarczyć na pokonanie drogi do najbliższej kliniki urologicznej" - kurwa! wyobraźcie sobie kolesia biegnącego do kliniki z fiutem w dłoni






likipiki napisał(a):szit, a miałem nadzieję, że to Ciebie wczoraj spotkałem na oddziale.

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników