
DX* napisał(a):Rety...następna :/GRacuch napisał(a):porownanie Kaczmarskiego do Cobaina...bylo nietrafne ze sie tak wyraze... powinienes sobie je darowac...
DX* napisał(a):podać Ci konkretne miejsca, sytuacje, ulice; czy pytasz tylko tak dla zasady?GRacuch napisał(a): koszulki z Kaczmarskim??-a gdzie Ty takich widziales??
DX* napisał(a):to już nie moja sprawa..Ja tylko opisłaem moje spostrzeżenia... odbiór tego, to już sprawa zależna od inteligencji i otwartości myślenia czytającego. Normalna rzecz niestety, że jeśli napiszę o kimś, iż wygląda jak Elton John, to posypią się gromy, że mam go za "pedała". A tak swoją drogą, to jak na tak wielką fankę Kaczmarskiego trochę długo czekałaś z udzieleniem się w temacie i nie raczyłaś ani słowem wspomnieć o Jego twórczości. Doprawdy dziwne..GRacuch napisał(a):jak wiadc inaczej tak to niektorzy odebrali (w tym ja)
DX* napisał(a):Dzięki za wyręczenie mnie... sam lepiej nie podsumowałbym "twórczości" Twego lubego...GRacuch napisał(a):zalosne nic dodac nic ujac.
A jeśli masz jakiś uraz do mojej osoby(a widzę, że masz), to załóż osobny temat i tam wylewajcie z Vasylem swoje żale, zamiast silić się na szczeniackie szukanie pretekstów gdzie popadnie.

Nawet nie wiesz, jak radują mnie Twe słowaMichał L napisał(a):Już tak wielkim fanem PiSu nie jestem
nie chodzi mi tylko o konwencje...Naprawdę nie przypominasz sobie spotów przedwyborczych z 2005 roku? A "Mury" -jakby nie było-nie są u nas kojarzone z żadnym katalońskim grajkiem, tylko właśnie z J.Kaczmarskim - chyba nie zaprzeczyszMichał L napisał(a): Jedyny utwór, jaki leciał na konwencji PiSu to Mury, ale jeżeli na tej podstawie wysnuwasz takie wnioski, to jest to przesada. Zresztą jak zauważył Vasil to jakiś kataloński bard po raz pierwszy na stadionie Barcelony wykonał Mury, a Kaczmarski jedynie wykorzystał ten utwór w polskich realiach
nie odważę się kwestionować, bo w kwestii poezji bliżej mi do laika niż fascynata.Michał L napisał(a): Co oczywiście nie zmienia faktu, że był fantastycznym poetą.
W tym momencie źle zrozumiałeś. Nie krytykowałem Kaczmarskiego za udział w propagandzie Kaczyńskich, bo to byłoby bzdurą na resorach. Stwierdziłem jedynie, że fakt wykorzystywania frgmentów utworów kojarzonych z Kaczmarskim do budowania wizerunku ludzi pokroju Kaczyńskich odebrałem wybuchem śmiechu połączonym z obrzydzeniem. Bo, jak inaczej, niż żałosną groteskę odebrać można sytuację w której jegomoście znani z budowania murów i sztucznych podziałów reklamują się pieśnią traktującą o czymś zgoła przeciwnym?Michał L napisał(a): Tylko, że krytykujesz, a za pustosłowiem i gadką o rzekomym wykorzystywaniu w propagandzie( o czym zresztą nie powinieneś raczej pisać, bo jaki wpływ na to miał sam Kaczmarski) nie idą argumenty. '' Kaczor go słucha, to on jest be, to ja go nie będę słuchał".
Wiesz, należy wziąć poprawkę na to, że Nirvana znana była na rynku światowym, natomiast Kaczmarski tworzył głównie dla rodaków i sam nigdy nie oddał się komercji(w wiadomym znaczeniu tego słowa). Ale ogólnie oba 'trendy' o których wspomniałem wyglądają dosyć analogicznie. Obaj artyści, którzy przed śmiercią przyciągali ku sobie wyłącznie fanów danego typu twórczości, wraz ze zgonem zaczęli być popularni wśród małolatów i ludzi, których o miłość do muzyki czy poezji nie sposób podejrzewać. To akurat mogę przeboleć, ale wielce irytuje mnie fakt, że symbolikę J.Kaczmarskiego zaczyna się wykorzystywać tak jak tą Cobaina. Nie wiem, może to tylko moje wrażenie, ale gdy widzę idącą ze szlugą w zębach i koszulce z podobizną J.K. 13-14-letnią na oko smarkulę, to mnie szlag trafia. Albo znajomy tępy jak but 'ziomal' zapuszczający z kumplami'ziomalami too' na cały regulator"Mury"(wykonanie kaczmarskiego) w przerwie między 50-centami i Pejami, noż parodia...Michał L napisał(a):No podaj i potem skonfrontuj z podobnym zestawieniem dotyczącym przeciętnego zespołu młodzieżowego. Zobaczymy co Ci wyjdzie.

DX* napisał(a):nie chodzi mi tylko o konwencje...Naprawdę nie przypominasz sobie spotów przedwyborczych z 2005 roku? A "Mury" -jakby nie było-nie są u nas kojarzone z żadnym katalońskim grajkiem, tylko właśnie z J.Kaczmarskim - chyba nie zaprzeczysz
DX* napisał(a):W tym momencie źle zrozumiałeś. Nie krytykowałem Kaczmarskiego za udział w propagandzie Kaczyńskich, bo to byłoby bzdurą na resorach. Stwierdziłem jedynie, że fakt wykorzystywania frgmentów utworów kojarzonych z Kaczmarskim do budowania wizerunku ludzi pokroju Kaczyńskich odebrałem wybuchem śmiechu połączonym z obrzydzeniem. Bo, jak inaczej, niż żałosną groteskę odebrać można sytuację w której jegomoście znani z budowania murów i sztucznych podziałów reklamują się pieśnią traktującą o czymś zgoła przeciwnym?
DX* napisał(a):Wiesz, należy wziąć poprawkę na to, że Nirvana znana była na rynku światowym, natomiast Kaczmarski tworzył głównie dla rodaków i sam nigdy nie oddał się komercji(w wiadomym znaczeniu tego słowa). Ale ogólnie oba 'trendy' o których wspomniałem wyglądają dosyć analogicznie. Obaj artyści, którzy przed śmiercią przyciągali ku sobie wyłącznie fanów danego typu twórczości, wraz ze zgonem zaczęli być popularni wśród małolatów i ludzi, których o miłość do muzyki czy poezji nie sposób podejrzewać. To akurat mogę przeboleć, ale wielce irytuje mnie fakt, że symbolikę J.Kaczmarskiego zaczyna się wykorzystywać tak jak tą Cobaina. Nie wiem, może to tylko moje wrażenie, ale gdy widzę idącą ze szlugą w zębach i koszulce z podobizną J.K. 13-14-letnią na oko smarkulę, to mnie szlag trafia. Albo znajomy tępy jak but 'ziomal' zapuszczający z kumplami'ziomalami too' na cały regulator"Mury"(wykonanie kaczmarskiego) w przerwie między 50-centami i Pejami, noż parodia...

No, chyba że wykorzystali by ostatnią zwrotkę, tę dopisaną już chyba po '89rDX* napisał(a):Stwierdziłem jedynie, że fakt wykorzystywania frgmentów utworów kojarzonych z Kaczmarskim do budowania wizerunku ludzi pokroju Kaczyńskich odebrałem wybuchem śmiechu połączonym z obrzydzeniem. Bo, jak inaczej, niż żałosną groteskę odebrać można sytuację w której jegomoście znani z budowania murów i sztucznych podziałów reklamują się pieśnią traktującą o czymś zgoła przeciwnym?
ech, były już koszulki z JP2, były z Leninem, Che Guevarą... teraz będą z kaczmarskim... Młodzież często nawet nie zdaje sobie sprawy z tego co tak na prawdę nosi, ot fajnie pasuje do kostki i glanów to sobie założy. Już przestałem zwracać nawet na to uwagę.DX* napisał(a):Aha, T-shirty z wizerunkiem(przynajmniej z przodu) J.Kaczmarskiego w kolorze czarnym są dostępne w cenie 25 zł na bazarze w Chełmie

DX* napisał(a):odbiór tego, to już sprawa zależna od inteligencji i otwartości myślenia czytającego.
DX* napisał(a):A jeśli masz jakiś uraz do mojej osoby(a widzę, że masz), to załóż osobny temat i tam wylewajcie z Vasylem swoje żale, zamiast silić się na szczeniackie szukanie pretekstów gdzie popadnie.




Mojżesz napisał(a):No cóż... Ja się nie spotkałem z kultem Kaczmarskiego... Może dlatego, że TV w zasadzie nie oglądam, a TVP tylko jak dobry film leci....






_lilith napisał(a):a ja ogladalam ostatnio wywiad z jego corka - z jej opowiesci wynikalo, ze straszny chuj byl z niego




Wróć do Reszta muzycznego świata
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników