RPWL

Pejzaże i malowidła dźwiękowe

RPWL

Postprzez [nieaktywny] malk » 12-09-2005, 14:07

co sądzicie o tej niemieckiej kapeli? dla mnie są jednym z nielicznych progresywnych zespołów, których da się słuchać.

najciekawsza płyta? chyba world through my eyes.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: RPWL

Postprzez retyper » 12-09-2005, 16:38

mam tą płyte, nawet da sie posłuchać, jeszcze całej nie słyszałem, ale pierwsze kilka utworów - moze być. Nic szczególnego w każdym razie. Dla mnie prog-rock to przedewszystkim lata '70
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: RPWL

Postprzez Emperorek » 12-09-2005, 18:27

world through my eyes bardzo przybadło mi do gustu. Jest tam pare naprawde świetnych kawałków takich jak 3 lights i przepiekne Roses z Rayem Wilsonem. Generalnie jest to jedna z ciekawszych progresywnych płyt tego roku.
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: RPWL

Postprzez retyper » 12-09-2005, 20:02

najciekawsza płyta progresywna lat 2000-2005 :)
tak mi sie przynajmniej w tej chwili wydaje, chyba ze o jakiejs plycie zapomnialem....
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: RPWL

Postprzez Emperorek » 12-09-2005, 20:03

hmmm doszedłes do tego wniosku w ciagu paru godzin obcowania z płyta??? :roll:
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: RPWL

Postprzez [nieaktywny] malk » 12-09-2005, 20:21

Emperorek napisał(a):hmmm doszedłes do tego wniosku w ciagu paru godzin obcowania z płyta??? :roll:


to samo wrażenie odniosłem. :roll:
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: RPWL

Postprzez retyper » 13-09-2005, 14:41

tak :) kilka przesluchan czasami wystarczy :P jakos ta plyta robi sie potem nudnawa....
i stwierdzam ze Riverside jednak lepszy ;)

a tak w ogóle nie lubie nowego prog-rocka
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: RPWL

Postprzez likipiki » 13-09-2005, 14:47

to w końcu nudna, czy najciekawsza?
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: RPWL

Postprzez Emperorek » 13-09-2005, 19:00

retyper napisał(a):tak :) kilka przesluchan czasami wystarczy :P jakos ta plyta robi sie potem nudnawa....
i stwierdzam ze Riverside jednak lepszy ;)

a tak w ogóle nie lubie nowego prog-rocka

jesteś zmienny jak kobieta
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: RPWL

Postprzez retyper » 13-09-2005, 21:02

nudna.
nieciekawa.
kiepska. - przy prog rocku lat '70

ciekawa.
dobra. - przy bardzo nudnym prog rocku lat '90 i '00 (mowie o Flower kings itp itd)

powiedzialem ze najciekawsza lat 2000-2005 tylko dlatego ze zapomnialem o Riverside, ktore gdzies mi sie zapodzialo.
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: RPWL

Postprzez St. Alquerre » 14-09-2005, 01:47

Ja najbardziej lubie God has failed. World po kilku przesłuchaniach robi się nudnawa a Trying to kiss the sun to lekka konfekcja.

Lubię, słucham rzadko, zawsze z przyjemnością.
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: RPWL

Postprzez cebull » 20-09-2005, 16:42

RPWL to dla mnie jeden z najciekawszych zespolow mlodych/nie dokonca poznanych ktore dopiero wchodza na wielka scene. Maja potencjal, z kazda plyta klaruje sie ich styl, odchodzac od korzeni jakimi sa Floydzi.

Dla mnie najlepsza w tej chwili to nie wspomniany tu przez nikogo Stock.
Swietne utrzymanie konceptu brzmieniowego, skladna i estetyczna plyta. Warto przesluchac.
Awatar użytkownika
cebull
Degustator
Degustator
 
Posty: 40
Rejestracja: 28-05-2005, 10:17
Miejscowość: Nowy Targ City | Krakow

Re: RPWL

Postprzez zenekk » 24-09-2005, 21:04

A ja odnoszę wrażenie, że ten temat to kolejna przewrotna prowokacja kolegi Malkaviana.
Przecież RPWL to typowo wtórny, przeciętny zespół pseudo-progresywny!!!
Jak bowiem mogłoby być inaczej z kapelą wzorującą się na straszliwie przereklamowanym, mdławym i nudnawym zespole Pink Floyd. Wiem, że wielu osobom mogę się tym stwierdzeniem narazić, ale nie o to mi akurat chodzi. Pink Floyd niewątpliwie coś do muzyki wnieśli i parę ciekawych utworów mają (mam na myśli te bardziej dynamiczne), jednakże popadli niestety w koleinę i natłukli mnóstwo rozwlekłych ballad i to w dodatku niezwykle do siebie podobnych. Niektórzy złośliwi mówią, że od The Dark Side of The Moon, to wszystko co powstało dalej to jedynie lepsza lub gorsza kopia tego albumu, okreslając Pink Floyd mianem "Modern Talking rocka progresywnego". I chociaż w 100% się pod tą opinią nie mogę podpisać, to jednak coś w tym jest. Po takim szczerym przesłuchaniu poszczególnych utworów kolejnych płyt nie można nie ulec podobnemu wrażeniu. Poza tym umiejętności techniczne sekcji rytmicznej zespołu pozostawiają wiele do życzenia. Szczególnie bębniarz to wielki cienias. Gra bardzo przeciętnie, albo nawet słabiej. Ale może zespołowi to wystarczało.
Biorąc jednak powyższe pod uwagę to czy można oczekiwać czegoś wielkiego i niezwykłego po RPWL którzy tak mocno na PF się wzorują bądź inspirują (nieważne jak to zwał)???
Nie dziwie się więc że retyper zmienił zdanie z plusa na minus gdy się wnikliwiej tej muzyce przysłuchał. Nie pozostawiła bowiem w nim trwalszego śladu.
Identyczne wrażenie odnosiłem słuchając najsłynniejszych nagrań PF.
Za pierwszym razem robiły na mnie wrażenie. Ale szybko dostrzegłem, że są za bardzo efekciarskie i tak naprawdę to niewiele różnią się od siebie i niewiele się w nich dzieje (z małymi wyjątkami oczywiście).
Poznawanie PF - to było ładnych parę lat temu.
Dziś natomiast na RPWL nie dałem się już poprostu nabrać. Nawet nie zrobili na mnie wrażenia przy pierwszych odsłuchach. Jedyny plus jaki muszę im przyznać, to długość ich utworów. Są o wiele krótsze niż kawałki PF. W przeciwnym razie słuchacze szybciej by się na nich poznali i zrazili do tego co robią.
Dlatego też jako przeciweństwo z niemieckiej sceny neo-progresywnej podałbym następujące zespoły:
SIEGES EVEN - płyta A Sense of Change to poprostu rewelacja (ileż się dzieje w tej muzyce i jak fantastycznie brzmi; jaka technika ;sekcja rytmiczna perfect)
VANDEN PLAS - za wyjątkiem debiutu. A album Far off Grace jest naprawdę niesamowity. Może jest troszkę toporny, ale napewno nie nuży tak jak RPWL.
Jak ktoś nie zna to przed ripostami zachęcam do sprawdzenia.
Awatar użytkownika
zenekk
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 6
Rejestracja: 22-09-2005, 20:03

Re: RPWL

Postprzez [nieaktywny] malk » 24-09-2005, 22:55

zenekk napisał(a):A ja odnoszę wrażenie, że ten temat to kolejna przewrotna prowokacja kolegi Malkaviana.
Przecież RPWL to typowo wtórny, przeciętny zespół pseudo-progresywny!!!


z jednej strony tak, z drugiej nie. rpwl rzeczywiście jest wtórny, niemniej wtórność dzieli się na tę niesłuchalną i słuchalną. ostatniego myslovitz słuchać nie mogę, bo jest wtórny niesłuchalnie, ale czasem rpwl bardzo mi podchodzi, czy to god has failed czy world through my eyes. do trying to kiss the sun wydawałoby się najbardziej eklektycznie odjechanego jakoś teraz najrzadziej wracam.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: RPWL

Postprzez zenekk » 24-09-2005, 23:16

zajrzałem w twój profil Malkavian i przejrzałem kilka twych opinii z różnych postów i zaczynam kumać. mrok. dół. odlot.
w PF było sporo mroku i dołujących nastrojów. w RPWL??? niestety nie mam swego zdania, bo mnie niczym nie podjarało. ale jeśli niekiedy też wywołują podobne emocje co PF, to nie dziwię się, że ci czasem nawet b.podchodzą. jeśli coś wywołuje odp. klimat, to nieważne czy jest wtórne czy nie. liczy się to co czujesz, gdy tego słuchasz.
a skoro o klimatyczność zahaczyliśmy to jak oddziałują na ciebie klimaty opeth z damnation albo anathemy z judgement???

p.s. abstrahując już od klimatyczności, to dla mnie takim wtórnym lecz słuchalnym (też oczywiście nie w 100%) jest landmarq z pierwszych trzech z D.Wilsonem na voc.
Awatar użytkownika
zenekk
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 6
Rejestracja: 22-09-2005, 20:03

Re: RPWL

Postprzez [nieaktywny] malk » 24-09-2005, 23:28

zenekk napisał(a):a skoro o klimatyczność zahaczyliśmy to jak oddziałują na ciebie klimaty opeth z damnation albo anathemy z judgement???


szczerze? to od dłuższego czasu nijak, bo odwróciłem się jakiś rok temu totalnie i całkowicie od proga i poszedłem ścieżką muzyki totalnie alternatywnej. także ze mną mozna pogadać o nurtach niezależnych.

do proga wracam od święta. no i co do anathemy - zawsze ich lubiłem, grając przed porkami w krakowie ostatnio mnie zniszczyli brzmieniem koncertowym. a samo judgement całkiem przyjemne. z damnation pamiętam jedynie windowpane.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: RPWL

Postprzez zenekk » 24-09-2005, 23:42

no to wrócimy do tamtego w jakieś święta...
a teraz rzuć tak z ciekawości jakichś kilka nazw z tego co cię ostatnio poruszyło.
mnie z takich mocno alternatywnych rzeczy to najbardziej ostatnio poruszył ten niesamowity występ na żywo Mandaryny (na Kaszubach). ten co krążył po internecie. simply the best!!! pozostanie mi na długo.
nie mam tylko pojęcia jak ktoś mogł to określić mianem "kaszubskiej masakry piłą mandarynkową". ale myślę że zrobił to złośliwie.
Awatar użytkownika
zenekk
Abstynent
Abstynent
 
Posty: 6
Rejestracja: 22-09-2005, 20:03

Re: RPWL

Postprzez [nieaktywny] malk » 25-09-2005, 14:13

zenekk napisał(a):no to wrócimy do tamtego w jakieś święta...
a teraz rzuć tak z ciekawości jakichś kilka nazw z tego co cię ostatnio poruszyło.


ostatnio? ostatni new pornographers, 'love kraft' super furry animals, najnowszy sufjan stevens, czy piano magic. ale te dwie to już coś około 2 miesięcy mają. no i do tego dandy warhols, luomo, ostatni goldfrapp, david banner. póki co chyba wsio z rzeczy wydanych bardzo ostatnio.

zenekk napisał(a):mnie z takich mocno alternatywnych rzeczy to najbardziej ostatnio poruszył ten niesamowity występ na żywo Mandaryny (na Kaszubach). ten co krążył po internecie. simply the best!!! pozostanie mi na długo.
nie mam tylko pojęcia jak ktoś mogł to określić mianem "kaszubskiej masakry piłą mandarynkową". ale myślę że zrobił to złośliwie.


piosenka wyborcza samoobrony zrobiona przez trubadurów i te jęki jakichś dusikotów związanych z psl jak narazie u mnie przodują.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: RPWL

Postprzez retyper » 26-09-2005, 13:51

zenekk napisał(a):Przecież RPWL to typowo wtórny, przeciętny zespół pseudo-progresywny!!!

tu sie zgodzę.
zenekk napisał(a):Jak bowiem mogłoby być inaczej z kapelą wzorującą się na straszliwie przereklamowanym, mdławym i nudnawym zespole Pink Floyd. Wiem, że wielu osobom mogę się tym stwierdzeniem narazić, ale nie o to mi akurat chodzi.

no sie naraziłeś... ;) PF wielbie i ubóstwiam. Każda ich płyta jest dla mnie niesamowita i nie wtórna, każda coś wnosi, każda płyta jest INNA,
Jak można uznać The Final Cut za kopie Dark Side? to jest coś zupełnie nowego, innego, równie wspaniałego. PF zasłużył na sławe i ja co do tego nie mam wątpliwości.

zenekk napisał(a): Pink Floyd niewątpliwie coś do muzyki wnieśli i parę ciekawych utworów mają (mam na myśli te bardziej dynamiczne), jednakże popadli niestety w koleinę i natłukli mnóstwo rozwlekłych ballad i to w dodatku niezwykle do siebie podobnych.

Może i rozwlekłych ale nie podobnych.
....a mi ktoś na tym forum zażucał że od muzyki oczekuje tempa... (temat odnośnie Dream Theater)...

zenekk napisał(a):Niektórzy złośliwi mówią, że od The Dark Side of The Moon, to wszystko co powstało dalej to jedynie lepsza lub gorsza kopia tego albumu,

a Dark Side ni w ząb nie podobna do na przykład Piper, Ummagumma, Animals, Final Cut. Ci złośliwi albo nie znają twórczości PF albo im słoń na ucho nadepnął ;)

zenekk napisał(a):Poza tym umiejętności techniczne sekcji rytmicznej zespołu pozostawiają wiele do życzenia. Szczególnie bębniarz to wielki cienias. Gra bardzo przeciętnie, albo nawet słabiej.

jesteś perkusistą? wg mnie na Pompeii w Set The Controls Nick Mason wymiata na bębnach kapitalnie :D ale ogólnie rzeczywiście nie wyróznia sie i znam wielu lepszych perkusisty.

zenekk napisał(a):Biorąc jednak powyższe pod uwagę to czy można oczekiwać czegoś wielkiego i niezwykłego po RPWL którzy tak mocno na PF się wzorują bądź inspirują (nieważne jak to zwał)???

to dziwne ze RPWL mi sie nie podoba... ;)

zenekk napisał(a):Nie dziwie się więc że retyper zmienił zdanie z plusa na minus gdy się wnikliwiej tej muzyce przysłuchał. Nie pozostawiła bowiem w nim trwalszego śladu.

powiem tak: RPWL nie jest złe, można posłuchać, jednak niczym nie zachwyca, brak temu zespołowi tego "czegoś", po parokrotnym odsłuchaniu robi sie nudnawe. Jednak od czasu do czasu napewno sobie ich płytke odpale.

zenekk napisał(a):Identyczne wrażenie odnosiłem słuchając najsłynniejszych nagrań PF.
Za pierwszym razem robiły na mnie wrażenie.

na mnie robią wrażenie za każdym razem jak słucham ;)
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: RPWL

Postprzez [nieaktywny] malk » 26-09-2005, 15:08

ja tam z twrczości pf to uwielbiam wish you were here i meddle. no i of coz momentary lapse of reason i division bell. tyle.

w kwestii rpwl to w gruncie rzeczy to na potęgę jebali z pf na god has failed i stock. trying to kiss the sun takie bardzo floydowe nie było, no a na world through my eyes to ja już sam nie wiem.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: RPWL

Postprzez retyper » 26-09-2005, 15:17

z tych płyt PF co wymieniłeś bym zamienil momentary lapse of reason na Dark Side i byłaby moja ulubiona czwórka ;)

ale wróćmy do tematu, ja znam "through my eyes" i floydoskie za bardzo to to nie jest jak dla mnie... a pozostałych dwóch płyt nigdzie nie moge dostać, ale niedługo pobiore z neta :P
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: RPWL

Postprzez cebull » 26-09-2005, 19:42

zenekk napisał(a):natłukli mnóstwo rozwlekłych ballad (...) Po takim szczerym przesłuchaniu poszczególnych utworów kolejnych płyt nie można nie ulec podobnemu wrażeniu. Poza tym umiejętności techniczne sekcji rytmicznej zespołu pozostawiają wiele do życzenia. Szczególnie bębniarz to wielki cienias. Gra bardzo przeciętnie, albo nawet słabiej. Ale może zespołowi to

Bo to wlasnie PF. Ty ich za to nie lubiesz, setki kochaja.
Awatar użytkownika
cebull
Degustator
Degustator
 
Posty: 40
Rejestracja: 28-05-2005, 10:17
Miejscowość: Nowy Targ City | Krakow

Re: RPWL

Postprzez retyper » 22-12-2005, 23:07

ostatnio usłyszałem utwór Cymbaline (pink floydów) w wykonaniu RPWL... i naprawde robi wrażenie :D kto by sie spodziewal.. hehe, świetne wykonanie. (z płyty Live - Start the fire)
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: RPWL

Postprzez [nieaktywny] malk » 23-12-2005, 10:48

retyper napisał(a):ostatnio usłyszałem utwór Cymbaline (pink floydów) w wykonaniu RPWL... i naprawde robi wrażenie :D kto by sie spodziewal.. hehe, świetne wykonanie. (z płyty Live - Start the fire)


od coverowania floydów to rpwl zaczynało, więc ten cymbaline mają oklepany we wszystkie strony.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: RPWL

Postprzez St. Alquerre » 24-12-2005, 03:39

retyper napisał(a):ostatnio usłyszałem utwór Cymbaline (pink floydów) w wykonaniu RPWL... i naprawde robi wrażenie :D kto by sie spodziewal.. hehe, świetne wykonanie. (z płyty Live - Start the fire)


Jeśli to jest ta wersja z 'Echoes' w środku to rzeczywiście - świetna sprawa.
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków

Re: RPWL

Postprzez retyper » 06-02-2006, 21:31

no i mam nareszcie 'God Has Failed', i ni w ząb nie podobna do 'World Through My Eyes' :shock: no czuć ze to ten sam zespół a jednak zupełnie jakby co innego...
Ale fajna fajna jest ta plytka :) chociaż rzeczywiście sporo z PF tu słychac, na przykład taki In Your Dreams wyraźnie zalatuje 'The momentary lapse of reason' (te efekty dziwiekowe)
Chyba najbardziej mi do gustu przypadło 'Holy in the sky' i 'Farewell'
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: RPWL

Postprzez [nieaktywny] malk » 06-02-2006, 22:12

w sumie jakby oceniać to god has failed mimo, że przesiąknięte floydową atmosferą jest najbardziej udanym dziełem niemców. mimo tematyki dosyć takiej przygnębiającej, bo akurat wtedy zmarł ojciec yogi'ego langa muzyka nie dołuje, przeciwnie, nie sie w sobie ładunek światła. nawet przepiękny, monumentalny hole in the sky nie jest tak do końca mroczny, in your dreams będący swoistą retrospektywą mimo całej melancholii też przecież nie dobija, podobnie fool czy who do you think we are. okej, łatwo jest powiedzieć o god has failed, że reg i chujnia, niemniej jednak patrząc na dokonania setek kopii dream theater czy pink floyd, wieśniackich poczynań flower kings ta płyta naprawdę zyskuje.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: RPWL

Postprzez St. Alquerre » 07-02-2006, 23:56

bo 'god has failed' jest jedną z najpiękniejszych płyt rockowych ostatnich lat. taka jest prawda, że zachwycamy się elektroniką, post - wszystkim, a okazuje się, że w konwencji starego dobrego rocka też można nagrywać wyborne rzeczy. i tyle, żadnej większej filozofii. mi się podoba - nie nudzi mnie, i słucham raz na 3, 4 miesiące z ogromną przyjemnością.
ashamed to live in a land where justice is a game
Bob Dylan
Awatar użytkownika
St. Alquerre
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 449
Rejestracja: 18-07-2005, 16:34
Miejscowość: Kraków


Wróć do Rock Progresywny

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

Ogłoszenia Koncerty