OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Ciężkie brzmienia wszelakie

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez toM_ » 19-09-2005, 21:37

spoko, przyzwyczaisz się też do innych geowlingów :)
też miałem na oczątkuz tym problem :P
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez cebull » 30-09-2005, 16:51

do growlu przyzwyczailem sie wlasnie dzieki opethowi. Pierwsze komentarze o blackwater : no spoko , tylko po co ten kolo morde drze. Ale trzeba byc otwartym . I teraz mowie : wokal jest naprawde niezly jesli chodzi o Opeth.
A growl growlowi nie rowny.
Nie wiecie czy przypadkiem growl dzieli sie na jakies 'podgatunki' ?
Awatar użytkownika
cebull
Degustator
Degustator
 
Posty: 40
Rejestracja: 28-05-2005, 10:17
Miejscowość: Nowy Targ City | Krakow

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez likipiki » 30-09-2005, 22:31

podgatunki growlu? LOL ;)

nie no, ja bym to podzielił na skrzek, wrzask, ryk :D
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez lin » 01-10-2005, 07:33

rozumiem że to skrzeku zaliczamy daniego filth'a z jego syntezatorkami? :twisted:
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez Emperorek » 01-10-2005, 09:58

nie do skrzeku zaliczamy Ihsahna
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez likipiki » 01-10-2005, 13:04

skrzek - jejejeje
wrzask - rooaaar
ryk - arrgh
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez lin » 01-10-2005, 13:10

likipiki napisał(a):wrzask - rooaaar


to chyba jest warknięcie :lol:
lin
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1267
Rejestracja: 29-06-2005, 06:52

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez likipiki » 01-10-2005, 13:15

warknięcia nie brałem pod uwagę
no proszę, widzicie jak szybko się ten gatunek wokalny rozwija. już mamy 4 podgatunki. ktoś zna jeszcze jakieś?
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez Emperorek » 01-10-2005, 13:15

likipiki napisał(a):skrzek - jejejeje

czy skrzek to to samo co jodłowanie?????
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez toM_ » 01-10-2005, 13:19

wrzask to jest "brlaaaarlaaaaarlaaaarlaaaa" :D
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez likipiki » 01-10-2005, 13:21

no właśnie nie wiedziałem jak skrzek zapisać :lol:

a poza tym napisałem jejeje a nie ijajaihuuuuuuu :lol:
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez retyper » 09-10-2005, 13:44

ja teraz slucham Ghost Reveries :P
do growlu sie nawet troche przyzwyczaiłem, płyta bardzo dobra, ale i tak najlepsze na tej płycie są spokojniejsze utwory: Atonement, Hours Of Wealth i Isolation Years - piekne... a z growlem: The Grand Conjuration - ale chyba za to ze są tam fragemnty ze śpiewaniem.
Wokalista świetny, ale wolalbym żeby cały czas ŚPIEWAŁ.
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez Emperorek » 11-10-2005, 14:50

protestuje. nie chce kolejnego damnation jest mi to niepotrzebne. opeth ma pozostac zespłem metalowym wiec ma byc growl.
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez forlorn » 11-10-2005, 14:58

ja najbardziej lubie Opeth z czasów "orchid" "may arms..." więc te ich nowe dokonania nie do konca mnie przekonują, owszem jest to nadal neisamowita muza jak np. damnation ale mam nadzieiej ze opeth pozostanie nadal kapelą grającą świetny progresywny death :D
czasem za duzo w ich muzyce slychac machlojek pana Wilsona :D oby nia za wiele tego typu ngerencjii
Awatar użytkownika
forlorn
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 317
Rejestracja: 05-01-2005, 17:45
Miejscowość: olkusz

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez Emperorek » 11-10-2005, 15:08

przy Ghost Reveries nie brał juz udziału stefek, ale fakt że jego wpływy juz chyba na zawsze beda czescia muzyki opeth
Awatar użytkownika
Emperorek
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 979
Rejestracja: 25-04-2003, 14:19
Miejscowość: Poznań/Pniewy

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez retyper » 11-10-2005, 15:37

Emperorek napisał(a):protestuje. nie chce kolejnego damnation jest mi to niepotrzebne. opeth ma pozostac zespłem metalowym wiec ma byc growl.


przeciez moze być metal bez growlu (przyklady: Dream Theater, Demons and Wizard :D i duzo innych zespolow)
Awatar użytkownika
retyper
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 413
Rejestracja: 23-07-2005, 15:19

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez [nieaktywny] malk » 11-10-2005, 15:41

Emperorek napisał(a):przy Ghost Reveries nie brał juz udziału stefek, ale fakt że jego wpływy juz chyba na zawsze beda czescia muzyki opeth


wiesz jakie to cudowne, że wreszcie go tam nie ma? sorry, może ortodoksyjnych fanów stefana to zaboli, ale jako producent to wilson naprawdę popisał się tylko na marillion.com.
[nieaktywny] malk
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1935
Rejestracja: 30-06-2004, 21:03

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez likipiki » 11-10-2005, 20:33

Malkavian napisał(a):
Emperorek napisał(a):przy Ghost Reveries nie brał juz udziału stefek, ale fakt że jego wpływy juz chyba na zawsze beda czescia muzyki opeth


wiesz jakie to cudowne, że wreszcie go tam nie ma? sorry, może ortodoksyjnych fanów stefana to zaboli, ale jako producent to wilson naprawdę popisał się tylko na marillion.com.


bullshit.
BWP jest arcydziełem, jedną z najlepszych płyt metalowych ever ("oceanic" isis jest na górze :)). Steven miesza i Bogu dzięki.
Kocham krystaliczne BWP. Nie przepadam za brudną Orchideą.
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez blabla » 28-10-2005, 19:40

No to mój głos: Ghost Reveries po dwóch i pół przesłuchaniach (bo do wiekszej ilości nie miałem samozaparcia) zawiódł mnie niemal na całej linii. Myślałem, że będzie wielki powrót do Blackwater Park - taki wniosek po przesłuchanych pobieżnie dwóch kawałków dostępnych na ich stronie. A tu co? NUDA! Poprostu nuda - nuda poza paroma fragmentami. Już "Deliverance" było momentami jakieś takie nijakie i nudne - vide drugi kawałek, nie moge sobie przypomnieć tytułu. Ale to co teraz... Mam nadzieję, że to tylko pierwsze wrażenie, ale zaczynam się bać o ten zespół... Momentami prymitywniejsze riffy, nie-wiem-po-jakiego-chuja-wzięty klawiszowiec ze Spiritual Beggars, który od czasu do czasu coś zaplumpka burząc kawałek, no i Mikael, którego growle, a już przede wszystkim zaśpiewy są dużo gorsze niż na poprzednich produkcjach. Bida, panie, bida...
blabla
Degustator
Degustator
 
Posty: 65
Rejestracja: 08-10-2003, 17:35

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez likipiki » 28-10-2005, 23:12

Zgadzam się. Jak dla mnie GR to jedno z większych rozczarowań 2005.
penis
czyli łamiemy granice dobrego smaku :)
Awatar użytkownika
likipiki
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 469
Rejestracja: 14-05-2005, 02:06
Miejscowość: K-Pax (racibórz city)

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez bl@ck » 03-11-2005, 18:44

no Opeth to cholernie wybitny zespół, ale też cholernie mnie niekiedy wkurza, m.in. wokal, czasami wręcz pedalski i wkurwiający. dla mnie majstersztykiem jest cała płyta Morningrise. jest po prostu jedyna w swoim rodzaju. Każdy chyba zna Black Rose Immortal. dalej: Still Life - z niesamowitym The Moor na wstępie i My Arms Your Hearse z odjazdowymi Demon of the Fall i The Amen Corner. Płytę Blackwater Park większość traktuje jako całość, mi natomiast podobają się pojedyncze piosenki jak tytułowy utwór, Bleak, Harvest. Orchid i Deliverance lubię tak średnio, nie zachwycam się nimi. Damnation uważam za totalne gówno i tyle :!:
Awatar użytkownika
bl@ck
Degustator
Degustator
 
Posty: 77
Rejestracja: 01-11-2005, 10:06
Miejscowość: POLAND

Re: OPETH - Don Kichot'em sobie być...

Postprzez toM_ » 09-02-2008, 12:33

ostatnio słuchałem still life, podoba mi się :) zresztą jak każda płyta opeth... no może za wyjątkiem damnation...
Awatar użytkownika
toM_
Alkoholik
Alkoholik
 
Posty: 1438
Rejestracja: 03-07-2003, 22:16

Poprzednia

Wróć do Metal

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron
Ogłoszenia Koncerty