Nie było Nile? No to teraz jest... Wzorcowa kapela brutal death, orzeźwienie jakie musiało kiedyś przyjść. Wszystkie albumy są wyjątkowe począwszy od Amongst The Catacombs Of Nephren- Ka skończywszy na Annihilation Of The Wicked. Zwłaszcza ten ostatni miażdży. Słyszałem wiele bezpodstawnych opinii, że jest jednokopytny, nudny i wyjeżdżony. Szczeże potępiam to podejście i radzę przesłuchać jeszcze raz, ale dokładniej. Fascynuje się ich muzyką od dawna bo pomysł mieli chłopcy naprawde łebski... Perfekcyjni fachowcy w dobieraniu brzmień, doskonale operujący nastrojem. Nie wspominając o koncertach... BLACK SEEDS OF... na bodajże Mistic fest. No po prostu miód.
Najlepsze z ostatniej:
User - maat - re
Sacrifice Unto Sebek
Von Unaussprechlichen Kulten





