przez St. Alquerre » 30-12-2005, 13:20
Jakby Morbid Angel i Napalm Death grali to może bym się skusił. Nevermore - kapela przeze mnie lubiana, ale bez przesady. Testament - no to jest legenda, ale jak na główną gwiazdę to im trochę brakuje, fascynację Moonspellem z wczesnego liceum pamiętam doskonale - ale fascynowałem się "Wolfheartem" i "Irreligious" a nie tymi popelinami co grają teraz, nieudolnie próbując kopiować Tiamat.
Kurczę, Anathema - zajebiście, ale zagrają 25 minut koncertu - nie chciałoby mi się jechać do katowic tylko na nich. chociaż w sumie bilet będę miał pewnie za darmo, więc zobaczymy.
zobaczymy.