przez forlorn » 06-03-2006, 14:54
no i po metalmani:( ale watro było się w tym roku wybrać do katowickiego spodka.Wiele wspaniałycvh koncertów naprawde ciekawa obsada, nopwością był fakt że na małej scenie wystąpią kapele zagraniczne i tu od razu powiem że na mino iż występowały takie gwiazdy jak old dead tree, misatrope czy austrackie diabły z Belphegor to jednak najwięcej maniaków ściągło pod scene na koncert polskiej, prawie Okuskiej kapoeli Totem. Najbardziej denerwuje fakt że na dwóch scenach jednoczeście odbywały się często koncerty świetnych kapel i trzeba było nimal że biegać.Tak było podczas świetnego, jednego z najlepszych koncertyów tego wieczora czyl Anathemy na na małej scenie grał Belphegor no i się nabjegałem, a na dodatek wszędzie ciągłem swoją piękność która to przez to prawie kompletnie z sił opadała:(:/
Dla fanów BM niestety nie było jakiś świetości na scenie ale koncert 1349 rekompensował ten niedosyt.Powiem tyle...norweskie diabły w każdej odsłonie porażali surową ostrą jak katana muzą z piekła rodem:)Niestety nie wdiziałem nevermore bo sie na piwie zasiedziałem:/
Nie ma się co rozwodzić i pisać, kto był napewnoe nie żałuje a kto nie był wiele stracilł, ale cóż...za rok znowu metalmania.