lubie kreatora, naprawde, a szczegolnie wlasnie violent revolution, w sumie m.in dlatego pojechalam na tegoroczny mystic, czekalam i czekalam i jak zawsze chujowizna wyszla, bo jak dla mnie kompletnie spieprzone przez naglosnienie, ale to juz si pamietam po mysticu o tym wywnetrzalismy, w domu mimo mojego lubienia ich slucham niezbyt czesto, jak mam duzo prasowania to szczegolnie lubie posluchac

[tak tak jha do kazdego rodzaju sporzatania mam osobna muze

]