przez Nikodem15 » 14-02-2006, 15:27
Kto wie, czy nie najlepsza płyta KSU. Moje bieszczady to płyta bardziej osobista od poprzednich, widać na niej większy wpływ fascynacji Siczki Black Sabbath i starym rockiem, co w połaczeniu z solówkami Jasia dało znakomity efekt. Rozbudowane, epickie, hardrockowo-punkowe numery. Pod względem tekstowym ten album przede wszystkim atakuje polski młody kapitalizm i amrykanizację (wszystko nadal aktualne niestety), ale sa też teksty metaforyczne, lub "bieszczadzkie" (2 poruszające ballady Moje Bieszczady I i II).
Ostatnio edytowany przez
Nikodem15 01-03-2006, 19:43, edytowano w sumie 3 razy
...krzyk tysięcy gardeł, światła, wielki szmal - już nikt nie chce zmieniać świata, czegoś tylko żal...
Kult - Malta 2005 (nie ja wrzucałem, ale informuję. Pełen koncert, świetna jakośc.)http://www.megaupload.com/?d=NCWCANEW