Brum 1994 - KSU kowerstory

Archiwum oficjalnego forum grupy KSU

Brum 1994 - KSU kowerstory

Postprzez Nikodem15 » 14-02-2006, 14:02

Udało mi sie dotrzeć do fragmnetów starego forum, wpisując odpowiednią graze w Google - tam wyszukuje jeszcze stare tematy z tego forum, których juz nie ma, i wciskając Kopia.

" Za obrożę dla krowy"

Siczka : Najlepszy patent z tamtych czasów polegał na naszym wyglądzie .Słuchaliśmy muzyki , zaczynaliśmy grać i jakoś instynktownie pasował nam do tego pewien ubiór .Nie wiem , jak na to wpadlismy , ale przypominalismy raczej JUDAS PRIEST niz punkowców .Tyle na sobie nosiliśmy żelastwa , że nawet lekarz stwierdził , że to prze nie sie przeziebiłem . Po prostu o jakiejs modzie punk nie mieliśmy pojęcia .Największy odjazd był z PTYSIEM , naszym klawiszowcem , który kupil sobie w sklepie żelaznym obrożę dla krowy i nosił ja na szyi . Oprócz tego , Ptysiubardzo lubił agrafki , co demonstrował wpinając je sobie w brwi , w usta , w policzki ,w piersi ... To dopiero był punk . W najlepszych okresach , w jego ciele tkwiło nawet do trzydziestu agrafek.Kiedy teraz oglądam nasze stare zdjecia , to naprawde nie wiem , smiac się czy plakać . Pierwszego dnia nauki w zawodówce , dyrektor wezwał mnie na boczek i od razu wali , ze on mnie w tej szkole nie widzi . Bo , wyobrażcie sobie: miałem dwie koszule , tylko , że z tej na wierzchu wydarłem plecy , a na piersiach biały , filcowy krzyż z napisem Black Sabbath . Do tego ogromne agrafki , które sam z drutu zrobiłem i oczywiście cała masa łańcuchów - to był obowiązek . Na szczęście było nas wiecej , czuliśmy siłę grupy . Dlatego mieliśmy odwagę tak wyjść do ludzi i uderzyliś my na całego ! Wpadaliśmy całą brygada na dyskoteki - łapiemy prezentera i dajemy mu naszą muzykę ... Co tam się działo - takie fikołki że dzisiejsze pogo może się schować. Ciekawe , że ludzie , którzy przyszli , na dyskoteke wcale nie wychodzili , dla nich to było coś nowego , coś ciekawego . Największą zaś sensacja były nasze ufarbowane włosy , a teraz ...

Za "Wolna Europę "

Siczka: Skąd wzioł sie punk w sercu Bieszczad ? A jak myslicie ? Kiedy ta muzyka pojawiła się na zachodzie , na początku drugiej połowy lat siedemdziesiątych , u nas prawie nikt o tym nie wiedział . Środki masowego przekazu nie interesowały sie tym . Jak już cos pusciło Polskie Radio to STRANGLERS który z resztą niewiele pachniał punkiem . Jednak nasz pierwszy wokalista , BOHUN , był maniakiem zachodnich rozgłosni . Wynalazł audycje , gdzie puszczali punk-rocka - w Radio Luxemburg i w "Wolnej Europie " . Nagrywał z nich utwory i słuchał tego na okragło , usiłował tłumaczyc teksty i powoli nas zarazał . Ja w pierwszej chwili pomyślałem o tym : syfilis , taka głupia muzyka , że aż smutek bierze . Nie czułem wtedy punka , był zbyt prosty , zresztą nie czuje go do dzis . Prywatnie zawsze byłem , jestem i bede fanem starych kapel : Black Sabbat , Free , Pink Floyd , Led Zeppelin , King Crimson , Deep purple czy Budgie . Jeśli chodzi o punk , to najbardziej lubie zespoły , które teraz są prawie wogóle nieznane , a dla mnie to korzenie : Wire, U.K. Subs , Diamned , Rudimentery Peni , Ruts. Ale wracajac do naszej historii... Po prostu , w którymś momencie cos nam zaskoczyło . Stwierdziliśmy , ze jednak powinniśmy grać punka . To była prosta muzyka , w sam raz na nasze umiejętności i co najwazniejsze miała w sobie kopa .Tego było nam trzeba .Bohun wreszcie napisał do " Wolnej Europy" z prośbą o wiekszość ilość punka . Po miesiącu pojawiła się na antenie specjalna audycja , dedykowana słuchaczom z Bieszczad .Potem po jakimś tygodniu , pasmo z punkiem wprowadzili na stałe , tak duże było zainteresowanie .
ZA ZIELONE RADZIECKIE ORGANY NA BATERIE

Siczka : Skąd klawisze w punkowej kapeli ? Po prostu mielismy taki instrument . Ale co to był za instrument . Przede wszystkim były one zielone , radzieckie na baterie , a kosztowały chyba 1500 zł . A co myśmy z nimi wyprawiali . Na próbach stroiłem gitarę a potem pod gitare stroilismy organy . Problem był zawsze ten sam - najwyższy klawisz nigdy nie dał sie nastroić .I tak zostało . No , czy to nie był punkowy instrument ? zresztą wiele grania na nim nie było .Na jednym koncercie klawiszowiec zagrał tylko parę dzwieków , a nawt nie tyle zagral co butelka spadła mu na klawiaturę .


ZA OZZY"EGO I BLACK SABBATH

Siczka : Ciągle mówie o Black Sabbath , ale to jest mój ulubiony zespół . OZZY to moja miłość . Jego głos ... ta siła ,szaleństwo ... Nie do opowiedzenia . Jesli ktos słucha , lubi i szanuje KSU , musi sobie zdawać sprawę z tego , że jesli nawet jest to punk- rock , to nie jest on w żaden sposób inspirowany , kapelami z tego nurtu . Wypływa bezposrednio z tradycji hard - rocka. Chciałem nawet nagrać " Paranoid ", ale pomyslałem sobie :"Siczka , tak spiewać to ty jeszcze nie potrafisz "
ZA REZERWĘ


SICZKA : Kapela gra niby 16 lat , ale tak naprawdę wyglądało to różnie . Najpierw nasz ebniarz TUPTUŚ poszedł do wojska , potem ja . Napiszcie o armii koniecznie . Dwa lata byłe odizolowany od wszystkiego . Przeżyłem piekło : " obywatelu , wiemy o was wszystko , co robiliście w cywilu i o tym waszym KSU i co wy tam wyśpiewujecie " , " gleba śmieciu , czołgaj się , żryj ty chamie " . Byliście kiedys tak zmęczeni że zasypialiście na stojąco ? Kiedy w ciągu dnia nie było zajęć , to trzeba było przerzucić dziesiątki ton koksu . Kiedy zaczynałem układać piosenkę (np. życie z sensem sie skończyło w zielone barwy nas okryło ), dostało sie to do trepa i miałem przegrane . Podrzynałem sobie zyły do tego mnie zmusili ZA TUPTUSIA I JASIA

Siczka :Kiedy wyszedłem z armii , w 1985 roku , kapela praktycznie nie istniała . Chodziłem za chłopakami i prosiłem , żeby jakąś próbę zrobić .Wogóle zw składem zawsze były problemy , dlatego od jakiegos czasu robiłem numery zupełnie sam . Kupiłem sobie automat perkusyjny , żeby trzymać jakiś rytm , włączałem wiosło .... i gotowe . Tak miedzy innymi powstała nasza pierwsza płyta " POD PRĄD " .
Czemu ludzie odchodzili z kapeli ? O to musielibyście ich samych zapytać . Moim zdaniem jeden nie widział w tym interesu , drugi miał jakieś tam swoje sprawy , a trzeciemu się poprostu nie chciało . Tylko TUPTUS trzyma sie ze mną od początku , choć i z tym bywało nieciekawie .Ma też teraz w Ustrzykach własną kapelę GALICJĘ . Dwie pierwsze płyty zrobiliśmy we dwóch ."MOJE BIESZCZADY " - praktycznie ja sam , a teraz jesteśmy znowu razem .No i jest jeszcze JASIU ( J. KIDAWA - MANCU ) . Bardzo odpowiada mi jego styl . w tym jest jakaś treść . Każdy mógł usłyszeć jego solówki na ostatniej płycie , bardzo bym chciał , żeby został z nami na dłużej .
Wojownik


Dołączył: 10 Sty 2005
Posty: 163
Skąd: GOłASZYN nad KRZNĄ

ZA KAZIKA

Siczka :Tak naprawde KSU zaistniało dzieki Kazikowi . Bo jednak -niestety- Ustrzyki to koniec swiata.
Ptys usłyszał gdzies o zlocie punków w Warszawie .. no tam , gdzie ten idiota na pomniku , na starówce miało sie to dbyć. Pojechał tam i poznał Kazia . Wkrótce Kazio pojawił sie w Ustrzykach .Miał wtedy kapele POLAND o KULCIE nie było jeszcze mowy . Znajomość z Kazikiem była taka , że kiedy wracał z Londynu z płytami - jeżdził tam regularnie do jakiejś rodziny - to najpierw pojawiał się w Ustrzykach . Moglismy przegrywac nowości . W końcu Kazio załatwił nam wystep na takiej duzej imprezie w Kołobrzegu w 1980 roku . Nazywało sie to Pierwszy Ogólnopolski Festiwal Nowej Fali . KSU miało tam najlepsze przyjecie . Zapowiadaja nas : Rockowy dziki punk z dzikich Bieszczad . Na widowni pomróki , śmiechy . Wychodzimy na scenę - lecą butelki , pomidory . Po pierwszym numerze cisza , po drugim był juz szał . Kiedy schodziliśmy ze sceny , ludzie walili za nami . Jeśli chodzi o sukces , podeszlismy do sprawy rzeczywiście punk- rockowo. Jacys Niemcy proponowali nam nagrania w RFN , na jednej stronie płyty miało być KSU na drugiej TILT. Wróciliśmy w Bieszczady i wszystko olaliśmy .
Po Kołobrzegu grywaliśmy troche po kraju ... Ale wiecie - w tamtych czasach ciężko było o dobre imprezy , poza tym cenzura .
...krzyk tysięcy gardeł, światła, wielki szmal - już nikt nie chce zmieniać świata, czegoś tylko żal...

Kult - Malta 2005 (nie ja wrzucałem, ale informuję. Pełen koncert, świetna jakośc.)http://www.megaupload.com/?d=NCWCANEW
Nikodem15
Zapijacz
Zapijacz
 
Posty: 246
Rejestracja: 20-05-2003, 14:46
Miejscowość: Ołobok

Re: Brum 1994 - KSU kowerstory

Postprzez woof » 14-02-2006, 15:19

jak kazac mu wyszukac wyniki na stronie ksu.polskanoc.pl to w ogole troche jest ciekawych rzeczy
jak np to
http://72.14.207.104/search?q=cache:tSx ... clnk&cd=11

to twoj post zdaje sie.. wiec moze go wklej tu.
chociaz tak sie kurwa zastanawiam ktos tu oprocz nas to czyta ... :]
nie wazne jebac to...
11.500
Jedenascie, pieńset.
11 500
Awatar użytkownika
woof
Popijacz
Popijacz
 
Posty: 119
Rejestracja: 07-02-2006, 21:36
Miejscowość: Wawa

Re: Brum 1994 - KSU kowerstory

Postprzez Nikodem15 » 14-02-2006, 15:28

KSU - POŚP 2002

Pytania: Sebastian Rerak, Piotr Skucha, Jasiek Bińczycki. Odpowiedzi: Siczka.

Sebastian: W przyszłym roku będziecie obchodzić dwudziestopięciolecie działalności. Czy planujecie to jakoś uczcić ? Najlepiej nową płytą.
Siczka: Dwudziestego pierwszego stycznia będziemy kończyć nową tzn. starą płytę, która została nagrana 4 ? lat temu, płytę akustyczną. Dogrywamy kilka numerów ostrzejszych a te akustyczne troszeczkę przerabiamy. To będzie jeszcze taka nietypowa płyta, ale kolejna, już typowa dla KSU ukaże się za kilka miesięcy.
Sebastian: Macie nowe numery ?
Siczka: Około osiemdziesięciu (śmiech), tak więc jest zapas.
Sebastian: Kto pisze teraz teksty ?
Siczka: Na tej płycie być może znajdą się teksty Michała Brody, który pisał dla nas już wcześniej. Być może, bo nie ma on za bardzo czasu na pisanie. Głównie będą teksty Wieśka Stępnickiego.
Piotr: Czy będzie to taki bieszczadzki folk ?
Siczka: Może ustrzycki (śmiech).
Piotr: A Ustrzyki to nie Bieszczady ?
Siczka: No, Bieszczady, ale takie miejskie.
Sebastian: Ostatnio pojawiają się reedycje Waszych płyt. Czy wznowione będą wszystkie albumy ?
Siczka: Tak, wszystkie płyty. Za jakiś tydzień lub dwa powinny ukazać się ?Moje Bieszczady? po masteringu, wydane lepiej pod każdym względem.
Jasiu: KSU jest zespołem, który tradycyjnie gra na Punkowej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Jak oceniasz zmiany, które zachodzą na tej imprezie z roku na rok ?
Siczka: Nie potrafię tego ocenić, bo my zawsze wpadamy, gramy i zaraz znikamy. Nie mamy nawet czasu na to, żeby zostać i zobaczyć co się dzieje. Impreza w Krakowie jest bardzo dobrze organizowana przez Jasia Krzeczowskiego. Wszystko jest dopięte do ostatniego guzika. My jako zespół nie narzekamy i nigdy nie narzekaliśmy na Janusza.
Sebastian: Czy czujesz dużą presję kiedy tysiąc gardeł skanduje: ?KSU !? ?
Siczka: Nie, bo już się przyzwyczaiłem do tego (śmiech).
Sebastian: Swego czasu TV Rzeszów nakręciła dokument o Twojej osobie. Skąd wyszedł ten pomysł ?
Siczka: To było zlecenie z telewizji ogólnopolskiej, z tych stacji regionalnych. Zlecił to bodajże niejaki Janusz Wołcz. Nie tylko o KSU powstał taki film, ale także o Wańce Wstańce, 1000000 Bułgarów, 1984 ? o kapelach z tego regionu z dawnych czasów. Tak więc TV Rzeszów wykonywała to na zlecenie.
Jasiu: Co się dzieje w Ustrzykach ? Czy działają jakieś zespoły ?
Siczka: Z tego co wiem, to istnieją trzy, cztery zespoły z czego jeden grunge?owy, jeden folkowy, jakiś tam metal i chyba jeden punkowy. Generalnie nie bardzo się orientuje co się dzieje w Ustrzykach, bo bardzo rzadko tam przebywam (śmiech). Ciągle gdzieś się bujam.
Sebastian: Czy widoczne na okładce Waszej pierwszej płyty kino ?Orzeł? w Ustrzykach działa jeszcze ?
Siczka: Tak, działa. Obecnie jest tam dom kultury, no i kino.
Sebastian: Czyli Ustrzyki generalnie się nie zmieniły ?
Siczka: No, niewiele się zmieniły. Jedynie kino odremontowano i przeniesiono do niego właśnie dom kultury.
Piotr: Czy Bieszczady są wciąż tak dzikie jak kiedyś ?
Siczka: Dzięki Parkowi Narodowemu, który obejmuje coraz większy obszar; Bieszczady stają się coraz bardziej dzikie. I dzięki temu, że przyjeżdża coraz mniej turystów.
Sebastian: Czy masz jeszcze jakiś kontakt lub wiesz co się dzieje z ludźmi takimi jak Leszek Tomków czy Mirosław Wesołkin ?
Siczka: Mirek zniknął zaraz na początku kiedy tylko kapela powstała. Zniknął nagle i nikt nie wiedział gdzie się podziewa. Spotkałem go w zeszłym roku po raz pierwszy po ponad dwudziestu latach. Miał tam jakieś nieporozumienia ze swoją dziewuchą, ściął się po prostu i uciekł z Ustrzyk. A Lechu Tomków jest na miejscu, pracuje w telewizji kablowej. Nic wspólnego z muzyką już nie ma. Tak samo jak i Bohun, który też jest na miejscu, jest obecnie dyrektorem domu kultury w Ustrzykach i też nie za bardzo muzyką się zajmuje (śmiech). Zresztą on już po kilku latach odszedł z KSU w zupełnie innym kierunku, zaczął się angażować w awangardę. Tak więc ten rodzaj muzyki najwidoczniej mu nie odpowiadał.
Sebastian: Mieliście kiedyś też takiego ekstremalnego koleżkę jak Ptysia.
Siczka: Ptysiu grał u nas na klawiszach. Obecnie w Warszawie wznosi jakieś budowle, prowadzi firmę budowlaną.
Sebastian: Ale skąd klawisze w Waszym instrumentarium ?
Siczka: One były bardziej dla jaj niż do grania. To był jakiś radziecki klawisz na dwie baterie płaskie, który nigdy nie stroił. Czasami jak butelka po piwie spadła Ptysiowi na klawisze, to pojawiał się jakiś dźwięk. I to była cała jego gra.
Jasiu: Czy nie drażni Cię mit Bieszczad, który się lansuje ?
Siczka: A jak się lansuje ?
Jasiu: Mit o dzikości, ucieczce do przyrody.
Sebastian: Nazywano Was kiedyś ?dzikimi ludźmi z Bieszczad?.
Siczka: No, głównie o to chodzi, bo tak jest. Tak powinno być i tak trzymać.
Sebastian: A czy macie faktycznie jakieś ukraińskie korzenie ?
Siczka: Ja akurat nie. Z ludzi, którzy grali w zespole Mirek Wesołkin ma. Już same nazwisko mówi za siebie.
Piotr: Opowiedz coś o WRB, bo mnie to zawsze intrygowało.
Siczka: Wolna Republika Bieszczad ? Organizacja, która powstała pod koniec lat 70. i ścigała harcerzy, którzy przyjeżdżali, deptali nam trawniki, srali i zostawiali za sobą smród i śmietnik. I niby wznosili budowle, a widziałem na własne oczy kto je budował. Dom handlowy w Ustrzykach postawili niby harcerze. Takie opowieści hulały w mediach, ale ja widziałem kto budował.
Piotr: A na czym polegało to zwalczanie harcerzy ? Rozbijaliście ich obozy ?
Siczka: Niszczyliśmy wszystkie jakieś znaki zakazu, wjazdu do ulic; takie potężne plansze. Wszystko likwidowaliśmy. No i czasami harcerzowi oberwało się łańcuchem po grzbiecie.
Piotr: Ile miałeś wtedy lat ?
Siczka: Jakieś siedemnaście.
Piotr: Podobno w związku z WRB miałeś problemy z Bezpieką ?
Siczka: Nie tyle ja co Bohun, główny organizator tej całej bojówki (śmiech). W ogóle wszystkim nam wtedy cenzurowali listy. Bohunowi w domu zrobili rewizję, przetrzepali całą chatę. Nie wiadomo czego szukali, ale nic nie znaleźli.
Sebastian: A czy to prawda, że były takie akcje na pierwszych koncertach, że ludzie wnosili jakąś broń palną i strzelali z niej na wiwat ?
Siczka: Nie. Przypuszczam, że mówisz o artykule, który bardzo dawno temu ukazał się w jakimś ?Tylko Rocku?. Nie, coś takiego się nie działo.
Sebastian: Krąży taka taśma, na której słychać wystrzały.
Siczka: My używaliśmy takich korków do pistoletów. To się rozbrajało i rzucało się tym o scenę. I to tak strzelało. To słychać na koncercie.
Sebastian: A czy to prawda, że na Festiwal Nowej Fali w Kołobrzegu przywieźliście niemiecki automat ?
Siczka: O takiej legendzie jeszcze nie słyszałem (śmiech).
Sebastian: Mieliście przywieźć tryzuba i niemieckiego Smeissera.
Siczka: Tryzuba często woziliśmy w tamtych czasach. I trupią czachę. Ale bez broni niestety (śmiech).
Sebastian: Coś do dodania dla czytających ten wywiad ?
Siczka: Oczekujcie następnej płyty ? ?Ludzie Bez Twarzy?. Z góry uprzedzam, że będzie to kilkanaście utworów akustycznych czy takich pół -akustycznych i sześć punk rockowych numerów typowych dla KSU
...krzyk tysięcy gardeł, światła, wielki szmal - już nikt nie chce zmieniać świata, czegoś tylko żal...

Kult - Malta 2005 (nie ja wrzucałem, ale informuję. Pełen koncert, świetna jakośc.)http://www.megaupload.com/?d=NCWCANEW
Nikodem15
Zapijacz
Zapijacz
 
Posty: 246
Rejestracja: 20-05-2003, 14:46
Miejscowość: Ołobok

Re: Brum 1994 - KSU kowerstory

Postprzez Nikodem15 » 14-02-2006, 16:25

Oczywiście artykuł z Brumu przepisywał na forum Wodolot. Całkiem mozliwe, że zamieścił inne jego fragmenty, ale na razie znalazłem tylko te, co są wklejone.
...krzyk tysięcy gardeł, światła, wielki szmal - już nikt nie chce zmieniać świata, czegoś tylko żal...

Kult - Malta 2005 (nie ja wrzucałem, ale informuję. Pełen koncert, świetna jakośc.)http://www.megaupload.com/?d=NCWCANEW
Nikodem15
Zapijacz
Zapijacz
 
Posty: 246
Rejestracja: 20-05-2003, 14:46
Miejscowość: Ołobok


Wróć do KSU

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron
Ogłoszenia Koncerty