Udało mi sie dotrzeć do fragmnetów starego forum, wpisując odpowiednią graze w Google - tam wyszukuje jeszcze stare tematy z tego forum, których juz nie ma, i wciskając Kopia.
" Za obrożę dla krowy"
Siczka : Najlepszy patent z tamtych czasów polegał na naszym wyglądzie .Słuchaliśmy muzyki , zaczynaliśmy grać i jakoś instynktownie pasował nam do tego pewien ubiór .Nie wiem , jak na to wpadlismy , ale przypominalismy raczej JUDAS PRIEST niz punkowców .Tyle na sobie nosiliśmy żelastwa , że nawet lekarz stwierdził , że to prze nie sie przeziebiłem . Po prostu o jakiejs modzie punk nie mieliśmy pojęcia .Największy odjazd był z PTYSIEM , naszym klawiszowcem , który kupil sobie w sklepie żelaznym obrożę dla krowy i nosił ja na szyi . Oprócz tego , Ptysiubardzo lubił agrafki , co demonstrował wpinając je sobie w brwi , w usta , w policzki ,w piersi ... To dopiero był punk . W najlepszych okresach , w jego ciele tkwiło nawet do trzydziestu agrafek.Kiedy teraz oglądam nasze stare zdjecia , to naprawde nie wiem , smiac się czy plakać . Pierwszego dnia nauki w zawodówce , dyrektor wezwał mnie na boczek i od razu wali , ze on mnie w tej szkole nie widzi . Bo , wyobrażcie sobie: miałem dwie koszule , tylko , że z tej na wierzchu wydarłem plecy , a na piersiach biały , filcowy krzyż z napisem Black Sabbath . Do tego ogromne agrafki , które sam z drutu zrobiłem i oczywiście cała masa łańcuchów - to był obowiązek . Na szczęście było nas wiecej , czuliśmy siłę grupy . Dlatego mieliśmy odwagę tak wyjść do ludzi i uderzyliś my na całego ! Wpadaliśmy całą brygada na dyskoteki - łapiemy prezentera i dajemy mu naszą muzykę ... Co tam się działo - takie fikołki że dzisiejsze pogo może się schować. Ciekawe , że ludzie , którzy przyszli , na dyskoteke wcale nie wychodzili , dla nich to było coś nowego , coś ciekawego . Największą zaś sensacja były nasze ufarbowane włosy , a teraz ...
Za "Wolna Europę "
Siczka: Skąd wzioł sie punk w sercu Bieszczad ? A jak myslicie ? Kiedy ta muzyka pojawiła się na zachodzie , na początku drugiej połowy lat siedemdziesiątych , u nas prawie nikt o tym nie wiedział . Środki masowego przekazu nie interesowały sie tym . Jak już cos pusciło Polskie Radio to STRANGLERS który z resztą niewiele pachniał punkiem . Jednak nasz pierwszy wokalista , BOHUN , był maniakiem zachodnich rozgłosni . Wynalazł audycje , gdzie puszczali punk-rocka - w Radio Luxemburg i w "Wolnej Europie " . Nagrywał z nich utwory i słuchał tego na okragło , usiłował tłumaczyc teksty i powoli nas zarazał . Ja w pierwszej chwili pomyślałem o tym : syfilis , taka głupia muzyka , że aż smutek bierze . Nie czułem wtedy punka , był zbyt prosty , zresztą nie czuje go do dzis . Prywatnie zawsze byłem , jestem i bede fanem starych kapel : Black Sabbat , Free , Pink Floyd , Led Zeppelin , King Crimson , Deep purple czy Budgie . Jeśli chodzi o punk , to najbardziej lubie zespoły , które teraz są prawie wogóle nieznane , a dla mnie to korzenie : Wire, U.K. Subs , Diamned , Rudimentery Peni , Ruts. Ale wracajac do naszej historii... Po prostu , w którymś momencie cos nam zaskoczyło . Stwierdziliśmy , ze jednak powinniśmy grać punka . To była prosta muzyka , w sam raz na nasze umiejętności i co najwazniejsze miała w sobie kopa .Tego było nam trzeba .Bohun wreszcie napisał do " Wolnej Europy" z prośbą o wiekszość ilość punka . Po miesiącu pojawiła się na antenie specjalna audycja , dedykowana słuchaczom z Bieszczad .Potem po jakimś tygodniu , pasmo z punkiem wprowadzili na stałe , tak duże było zainteresowanie .
ZA ZIELONE RADZIECKIE ORGANY NA BATERIE
Siczka : Skąd klawisze w punkowej kapeli ? Po prostu mielismy taki instrument . Ale co to był za instrument . Przede wszystkim były one zielone , radzieckie na baterie , a kosztowały chyba 1500 zł . A co myśmy z nimi wyprawiali . Na próbach stroiłem gitarę a potem pod gitare stroilismy organy . Problem był zawsze ten sam - najwyższy klawisz nigdy nie dał sie nastroić .I tak zostało . No , czy to nie był punkowy instrument ? zresztą wiele grania na nim nie było .Na jednym koncercie klawiszowiec zagrał tylko parę dzwieków , a nawt nie tyle zagral co butelka spadła mu na klawiaturę .
ZA OZZY"EGO I BLACK SABBATH
Siczka : Ciągle mówie o Black Sabbath , ale to jest mój ulubiony zespół . OZZY to moja miłość . Jego głos ... ta siła ,szaleństwo ... Nie do opowiedzenia . Jesli ktos słucha , lubi i szanuje KSU , musi sobie zdawać sprawę z tego , że jesli nawet jest to punk- rock , to nie jest on w żaden sposób inspirowany , kapelami z tego nurtu . Wypływa bezposrednio z tradycji hard - rocka. Chciałem nawet nagrać " Paranoid ", ale pomyslałem sobie :"Siczka , tak spiewać to ty jeszcze nie potrafisz "
ZA REZERWĘ
SICZKA : Kapela gra niby 16 lat , ale tak naprawdę wyglądało to różnie . Najpierw nasz ebniarz TUPTUŚ poszedł do wojska , potem ja . Napiszcie o armii koniecznie . Dwa lata byłe odizolowany od wszystkiego . Przeżyłem piekło : " obywatelu , wiemy o was wszystko , co robiliście w cywilu i o tym waszym KSU i co wy tam wyśpiewujecie " , " gleba śmieciu , czołgaj się , żryj ty chamie " . Byliście kiedys tak zmęczeni że zasypialiście na stojąco ? Kiedy w ciągu dnia nie było zajęć , to trzeba było przerzucić dziesiątki ton koksu . Kiedy zaczynałem układać piosenkę (np. życie z sensem sie skończyło w zielone barwy nas okryło ), dostało sie to do trepa i miałem przegrane . Podrzynałem sobie zyły do tego mnie zmusili ZA TUPTUSIA I JASIA
Siczka :Kiedy wyszedłem z armii , w 1985 roku , kapela praktycznie nie istniała . Chodziłem za chłopakami i prosiłem , żeby jakąś próbę zrobić .Wogóle zw składem zawsze były problemy , dlatego od jakiegos czasu robiłem numery zupełnie sam . Kupiłem sobie automat perkusyjny , żeby trzymać jakiś rytm , włączałem wiosło .... i gotowe . Tak miedzy innymi powstała nasza pierwsza płyta " POD PRĄD " .
Czemu ludzie odchodzili z kapeli ? O to musielibyście ich samych zapytać . Moim zdaniem jeden nie widział w tym interesu , drugi miał jakieś tam swoje sprawy , a trzeciemu się poprostu nie chciało . Tylko TUPTUS trzyma sie ze mną od początku , choć i z tym bywało nieciekawie .Ma też teraz w Ustrzykach własną kapelę GALICJĘ . Dwie pierwsze płyty zrobiliśmy we dwóch ."MOJE BIESZCZADY " - praktycznie ja sam , a teraz jesteśmy znowu razem .No i jest jeszcze JASIU ( J. KIDAWA - MANCU ) . Bardzo odpowiada mi jego styl . w tym jest jakaś treść . Każdy mógł usłyszeć jego solówki na ostatniej płycie , bardzo bym chciał , żeby został z nami na dłużej .
Wojownik
Dołączył: 10 Sty 2005
Posty: 163
Skąd: GOłASZYN nad KRZNĄ
ZA KAZIKA
Siczka :Tak naprawde KSU zaistniało dzieki Kazikowi . Bo jednak -niestety- Ustrzyki to koniec swiata.
Ptys usłyszał gdzies o zlocie punków w Warszawie .. no tam , gdzie ten idiota na pomniku , na starówce miało sie to dbyć. Pojechał tam i poznał Kazia . Wkrótce Kazio pojawił sie w Ustrzykach .Miał wtedy kapele POLAND o KULCIE nie było jeszcze mowy . Znajomość z Kazikiem była taka , że kiedy wracał z Londynu z płytami - jeżdził tam regularnie do jakiejś rodziny - to najpierw pojawiał się w Ustrzykach . Moglismy przegrywac nowości . W końcu Kazio załatwił nam wystep na takiej duzej imprezie w Kołobrzegu w 1980 roku . Nazywało sie to Pierwszy Ogólnopolski Festiwal Nowej Fali . KSU miało tam najlepsze przyjecie . Zapowiadaja nas : Rockowy dziki punk z dzikich Bieszczad . Na widowni pomróki , śmiechy . Wychodzimy na scenę - lecą butelki , pomidory . Po pierwszym numerze cisza , po drugim był juz szał . Kiedy schodziliśmy ze sceny , ludzie walili za nami . Jeśli chodzi o sukces , podeszlismy do sprawy rzeczywiście punk- rockowo. Jacys Niemcy proponowali nam nagrania w RFN , na jednej stronie płyty miało być KSU na drugiej TILT. Wróciliśmy w Bieszczady i wszystko olaliśmy .
Po Kołobrzegu grywaliśmy troche po kraju ... Ale wiecie - w tamtych czasach ciężko było o dobre imprezy , poza tym cenzura .





